• Zdrowy Świdnik
  • rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Repertuar
  • Idzie sobie Grześ...
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Schronisko w Krzesimowie
sobota, 14 grudzień 2013 11:04

Dobry rok dla PZL

Napisała 

W piątek, 13 grudnia, podczas świątecznego spotkania prasowego z dziennikarzami lubelskich mediów, przedstawiciele zarządu PZL-Świdnik podsumowali dokonania spółki w mijających 12 miesiącach i przedstawili jej plany na rok 2014.

- Rok 2013 był dla nas dobry pod każdym względem – mówił Nicola Bianco, dyrektor zarządzający PZL-Świdnik. Rola spółki rośnie nie tylko na mapie gospodarczej Polski, ale również w ramach grupy AgustaWestland. 99 procent zamówień realizowanych jest terminowo i zgodnie z wymaganiami klientów.

Najważniejsze dla fabryki, w mijającym roku, było rozpoczęcie negocjacji w wartym miliardy złotych przetargu na 70 śmigłowców dla polskiej armii: - odbyliśmy trzy spotkania w sprawach ustaleń technicznych. Ostatnie, związane z logistyką, odbędzie się w styczniu – tłumaczył dyr. N. Bianco – Wydaje się, że wszyscy, łącznie z Ministerstwem Obrony Narodowej zdali sobie już sprawę, że tak naprawdę, PZL-Świdnik jest jedyną polską firmą biorącą udział w przetargu. Z konkurentów – Sikorsky jest tylko wspierany przez PZL-Mielec, a Eurocopter stworzył w Polsce jedynie niewielki ośrodek, bez znaczenia z punktu widzenia produkcji śmigłowców.

2013 rok był rekordowy pod względem sprzedaży śmigłowców Sokół – podkreślał Mieczysław Majewski, prezes zarządu spółki. – Dostarczyliśmy ich odbiorcom 13. Cześć została wyeksportowana - 2 na Filipiny i 6 do Algierii. Z 5 Sokołów w wersji VIP będą korzystały najważniejsze osoby w państwie. Toczą się również rozmowy w sprawie sprzedaży znaczącej liczby maszyn tego typu do Hiszpanii i kolejnego, poważnego klienta, którego nazwy nie mogę jeszcze zdradzić. Sukces negocjacji oznaczałby przedłużenie obecności Sokoła na rynku światowym o kolejne 2-3 lata.

Trudniejsza jest sytuacja SW-4. Jak twierdzi dyr. N. Bianco trzeba temu śmigłowcowi dać drugie życie: - opracowaliśmy program obniżenia kosztów produkcji i użytkowania SW-4. Zbudowaliśmy wersję bezzałogową SW-4 Solo. Mamy plan promocji na wielkich wystawach lotniczych. Los SW-4 jest niepewny, ale jestem umiarkowanym optymistą, tym bardziej, że prowadzimy negocjacje z poważnym klientem. Naszym celem jest produkcja 7-13 maszyn rocznie.

PZL-Świdnik przygotowuje się do uruchomienia kolejnych programów. Wśród nich jest rozpoczęcie produkcji podwozia statku powietrznego pionowego startu AW 609 oraz elementów śmigłowców AW149, 189 i 169 z rodziny AgustaWestland.

Strategicznym sukcesem byłoby jednak zwycięstwo w przetargu na śmigłowce dla wojska: - byłoby to nie tylko historyczne wydarzenie dla fabryki, ale wręcz rewolucyjne pod względem gospodarczym dla całego regionu – podkreślał dyr. Nicola Bianco. – Pomyślmy o setkach poddostawców, zwiększeniu ruchu w porcie lotniczym, wielu innych aspektach z tym się wiążących. Dlatego potrzebujemy szerokiego wsparcia, również politycznego, ze strony samorządu Lubelszczyzny.

PZL-Świdnik zatrudnia obecnie 3500 pracowników.

jmr

Najczęściej czytane