• Repertuar
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • rodzinka
  • Idzie sobie Grześ...
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
niedziela, 16 luty 2020 08:00

Odyseusze na podbój stolicy

Napisane przez 

Młodzi Odyseusze ze Szkoły Podstawowej nr 7 wytrwale pracują nad zadaniami, które realizują w ramach międzynarodowego programu edukacyjnego „Odyseja umysłu”. W ubiegły czwartek ich działaniom przyglądali się rodzice oraz dyrekcja placówki. 8 marca świdniczanie wystąpią przed jurorami programu, podczas eliminacji regionalnych w Warszawie.

Zajęcia kolejnej edycji „Odysei umysłu” ruszyły we wrześniu. Prowadzą je trenerki: Monika Śniegocka, nauczycielka fizyki i języka angielskiego, która programem zajmuje się już od kilku lat, a także Agnieszka Widzińska, nauczycielka chemii, Ewa Nawrocka, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej i Marzena Kasprzak, nauczycielka matematyki i informatyki. Ich podopieczni łamią schematy i przyzwyczajenia, twórczo rozwiązują problemy oraz uczą się współpracy w grupie.

– Celem „Odysei” jest zaszczepienie w młodych ludziach radości z nauki i wiary we własne zdolności. Zajęcia uświadamiają, że można i trzeba myśleć nieszablonowo, wykorzystując pokłady swojej wyobraźni. Dzięki temu powstaną oryginalne, efektywne rozwiązania. Wiedza teoretyczna idzie w parze z praktyczną. Nie ma złych pomysłów, każdy może być początkiem wspaniałego dzieła. Ważne jest również to, że dzieci pracują samodzielnie i muszą się zmieścić w określonym czasie i budżecie. W tym roku mamy trzech nowych trenerów. Wprawdzie Marzena Kasprzak nie prowadzi grupy, ale nabyte na szkoleniach umiejętności wykorzystuje na lekcjach kreatywnej matematyki i godzinach wychowawczych – wyjaśnia Monika Śniegocka.

Robale w modowym szale

Przed zadaniem pod takim tytułem stanęła drużyna klasy 3b, prowadzona przez Ewę Nawrocką. W jej skład wchodzą: Alicja Koszowska, Julia Łukasiewicz, Gabriela Misiurek, Lena Olejnik, Nicole Sidor, Krzysztof Przybysz i Katarzyna Wojtysiak-Wojtczak. Trzecioklasiści przygotowują kreatywny minipokaz mody dla insektów. Podczas zabawnego spektaklu muszą omówić trzy intrygujące owadzie kreacje.

– W przedstawieniu pojawią się też postacie Narratora, Początkującego Projektanta i Krytyka Modowego. Mamy również zaprezentować reklamę i pomysłową piosenkę. Niektóre stroje już zrobiliśmy. Są wykonane z gąbki, folii bąbelkowej, maskotek lub używanych ubrań. Więcej nie zdradzimy, Przyjedźcie do Warszawy i sami zobaczcie – zachęcają juniorzy.

Uczniowie podkreślają, że zajęcia nauczyły ich współpracy, pozwoliły rozwinąć wyobraźnię i kreatywność.

– Rodzice i nauczyciele nie mogą pomagać nam w przygotowaniu spektaklu, więc nauczyliśmy się szyć stroje. To chyba było najtrudniejsze – przyznają Gabrysia i Krzyś.

– Najtrudniejsze to chyba jednak było wymyślenie wszystkiego: scenariusza, piosenki, nazw dla robali, sloganu i strojów. Od razu zapisywaliśmy pomysły, żeby na drugi dzień nie zapomnieć – mówią Kasia i Ala.

Co najbardziej podoba się młodym Odyseuszom ze Świdnika? Przede wszystkim samodzielne myślenie i tworzenie, próbowanie czegoś nowego oraz poznawanie siebie nawzajem.

– Każdy ma jakieś pomysły i musimy współpracować, by wybrać najciekawsze. Inaczej nic by nie powstało – dodaje Krzyś.

Juniorzy nie mogą się już doczekać wyjazdu do Warszawy. Chociaż nie biorą udziału w konkursie, muszą zachować limit czasu na prezentację rozwiązania zadania, który wynosi 8 minut. Koszt zużytych materiałów nie może przekroczyć 450 zł.

Nonsensy z sensem

To problem, z jakim zmierzą się uczniowie klasy 4b, trenowani przez Monikę Śniegocką. Drużynę tworzą: Michał Golon, Julia Karaś, Aleksander Maruta, Natalia Staszewska, Mikołaj Żebrowski i Raafat Makhlouf. Ich zadaniem jest stworzenie humorystycznego spektaklu o tym, jak nowym sformułowaniom, które w swej dosłownej wersji nie niosą żadnego przekazu, można nadać wartościową treść. W przedstawieniu wystąpią Bzduromówca, Niedorzecznik, Lud i Dociekliwe Dziecko. Spektakl nie może przekroczyć 8 minut, koszty jego przygotowania 450 zł.

– Spośród różnych sformułowań wybraliśmy „klapki na oczach” i „czarna owca” oraz wymyśliliśmy nowe „dzielić się łupieżem”. Nasze rekwizyty to frytki, klapki, książki, prezenty i stolik. Do ich zrobienia wykorzystaliśmy piankę, butelki, karton, ryż, bibułę i papier – wyjaśniają Michał i Aleksander.

Jak podkreślają uczniowie, nad stworzeniem planu przedstawienia pracowali wspólnie. Razem też wymyślali i wykonywali potrzebne rekwizyty.

– Bardzo podobają nam się zajęcia, szczególnie to, że możemy wspólnie działać – mówią Julia, Natalia i Raafat.

– Nauczyliśmy się, że lepiej współpracować niż robić coś samemu. Poza tym poznajemy siebie i fajnie się bawimy. Drużyna czwartoklasistów wystąpi przed warszawską publicznością. może zdobyć maksymalnie 250 punktów, przyznawanych, między innymi, za pomysłowość postaci, humor w spektaklu, jego jakość artystyczną, czy niebanalność koncepcji.

Perspektywa detektywa

Zagadkę kryminalną będą rozwiązywali: Dominik Garbacz, Mikołaj Kamiński, Klaudia Komnacka, Maria Kramarz, Alicja Portka, Maria Soboń i Natalia Przybysz. Ich opiekunkami są M. Śniegocka i A. Widzińska. Uczniowie z klasy 7b pracują nad spektaklem, w którym Detektyw, jakiego świat dotąd nie widział, rozwiąże którąś z wielkich zagadek w historii ludzkości.

– Wybraliśmy statek-widmo „Mary Celeste”, który został znaleziony na Oceanie Atlantyckim, bez załogi. Będziemy starali się odpowiedzieć na pytania, dlaczego go opuszczono i co stało się z ludźmi. Na razie skupiliśmy się na scenariuszu, dopracowujemy szczegóły. Przed nami jeszcze przygotowanie dekoracji, strojów i scenografii. Będziemy pracowali nad nimi po zajęciach w szkole – opowiada Dominik.

Starając się rozwikłać zagadkę, mistrz dedukcji trafi na trzy pomocne wskazówki, w tym jedną ukrytą w dziele sztuki. Wpadnie też na fałszywy trop oraz stoczy pojedynek z Przecwanym Przeciwnikiem. Przedstawienie wzbogacą efekty dźwiękowe i pomysłowa przemiana scenografii.

– Kilka osób z drużyny brało udział w ubiegłorocznej „Odysei”. Mogliśmy wystąpić przed dużą publicznością, było zabawnie i bardzo nam się podobało. Zdecydowaliśmy się więc na ponowny występ. Wiemy już czego się spodziewać i wydaje nam się, że mamy spore szanse na eliminacjach – dodają siódmoklasiści.

– Bardzo spodobał mi się i zaciekawił pomysł projektu – mówi Klaudia, która bierze udział w programie po raz pierwszy. – Stwierdziłam, że to może być fajna przygoda i dołączyłam do tegorocznej drużyny. Wybraliśmy ciekawy temat, nad którym dobrze się pracuje. Zajęcia nauczyły mnie też planowania różnych działań i robienia nietypowych rzeczy.

Siódmoklasiści również muszą się zmieścić w 8 minutach, a punkty mogą zdobyć, między innymi, za ogólną pomysłowość, efekty dźwiękowe, twórcze użycie materiałów.

Zajęcia na szóstkę

Czwartkowe zajęcia z zaciekawieniem, ale i dumą oglądali rodzice „Siódemkowych” Odyseuszy, szczególnie tych młodszych.

– Dzieci same doskonale się zorganizowały. Nie możemy ingerować w to jak pracują, ale z przyjemnością obserwujemy ich działania. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak świetnie sobie radzą. Ich pomysłowość i zaradność nie mają granic – mówi mama Alicji Koszowskiej, a mama Kasi Wojtysiak- Wojtczak dodaje: – Mogą wykazać się kreatywnością, integrując się przy okazji. Córka bardzo chętnie opowiada o pomysłach jakie rodzą się podczas warsztatów w szkole. Trzeba też podkreślić, że część zajęć odbywa się w domach. Najpierw się bawią, potem pracują i efekty są niesamowite.

Również rodzice czwartoklasistów nie kryli zadowolenia z udziału swoich pociech w projekcie.

– Przyznam, że byłem trochę zaskoczony decyzją syna o udziale w „Odysei”. Nie spodziewałam się, że tak mu się to spodoba. Zajęcia to bardzo pozytywna inicjatywa. Cieszę się, że dzieci znalazły zainteresowania, które odciągają je od Internetu, telefonów i tabletów – podkreśla tata Michała Golona.

– Syn bardzo przeżywa zajęcia i nie może się doczekać kolejnych. Nawet kiedy był chory i gorączkował, chciał iść do szkoły na „Odyseję”. To się nazywa moc – śmieje się mama Aleksa.

Stawiamy na rozwój

– Zawsze będziemy inwestowali w uczniów chcących się rozwijać i w nauczycieli, którzy mają pomysł na coś nowego i ciekawego, a program „Odyseja umysłu” taki jest – podkreśla Piotr Bogusz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 7. – Doskonale sprawdził się w naszej szkole i jestem bardzo zadowolony z jego efektów. Do Warszawy jedzie duża, silna ekipa, żeby zaprezentować, na co stać nasze dzieci i młodzież. Kibicuję im mocno. Tak naprawdę nie chodzi jednak o wygraną w konkursie, ale o doskonalenie umiejętności młodych i kreatywnych osób.

Agnieszka Wójcik-Skiba

Najczęściej czytane