• Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Repertuar
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • rodzinka
  • Idzie sobie Grześ...
wtorek, 11 luty 2020 16:01

Świdnicki Dzień Chorego (foto)

Napisane przez 

To były niezwykłe i bardzo wzruszające wizyty. Dzisiaj, z okazji Światowego Dnia Chorego, ustanowionego 28 lat temu przez papieża Jana Pawła II, wolontariusze Komitetu Pomocy SOS, absolwenci i uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3, a także przedstawiciele Stowarzyszenia Mali Bracia Ubogich odwiedzili prawie 160 starszych, samotnych, rzadko wychodzących z domu ze względu na stan zdrowia świdniczan.

- W naszym mieście akcja odbywa się od kilkunastu lat. Jak się okazuje, seniorzy bardzo potrzebują takich wizyt i życzliwości drugiego człowieka. Dziękują za pamięć, za wspólnie spędzone chwile. Wyrazy uznania należą  się młodym wolontariuszom, którzy zawsze chętnie włączają się w nasze działania. Podziękowania kierujemy też do burmistrza Waldemara Jaksona, który od samego początku wspiera Świdnicki Dzień Chorego – mówi Urszula Radek, prezes Komitetu Pomocy SOS.

Rozmowy z mieszkańcami

Z magazynu komitetu, mieszczącego się przy ul. Hotelowej 6a, w odwiedziny do mieszkańców wyruszyło około 30 wolontariuszy. W 2-3 osobowych grupach pukali do ich drzwi, składając życzenia oraz wręczając upominki. Częstowani herbatą i słodyczami, często zostawali na dłużej, rozmawiając i słuchając ciekawych wspomnień, na przykład o Świdniku sprzed kilkudziesięciu lat czy historii związanych z pracą. W oczach wielu seniorów błyszczały łzy wzruszenia. Dziękowali za ten piękny gest i pamięć o nich.

– To bardzo miłe, że ktoś o mnie pomyślał. Dobrze, że młodzież angażuje się w takie działania, że chce pomagać starszym - mówiła Krystyna Toruń, którą odwiedziły Zuzanna Sola i Martyna Iwanicka, uczennice klasy 7a. – Chętnie wspominam Świdnik sprzed lat, może dlatego, że była to moja młodość. Owszem, były kolejki, staliśmy w nocy, żeby kartki dostać, ale nikt głodny nie chodził. Każdy miał pracę. Kto chciał mógł uczyć się czy studiować, bo zakład zapewniał transport do szkoły lub na uczelnię. W laboratorium WSK pracowały same kobiety. Byłyśmy bardzo zżyte i utrzymywałyśmy kontakty również poza zakładem. Organizowałyśmy w domach imieniny, urodziny, sylwestra. W domu kultury urządzano kobiece czwartki, przy kawie i muzyce. To były wesołe czasy.

Wizyta w MCUS

Wolontariusze dotarli również do podopiecznych Miejskiego Centrum Usług Socjalnych. Towarzyszyli im burmistrz Waldemar Jakson i Włodzimierz Radek, przewodniczący Rady Miasta.

-  W maju będziemy obchodzić 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II. Warto przypominać o jego nauce, a obchody Dnia Chorego doskonale się w nią wpisują – podkreślał W. Jakson. -Wszyscy mówią, że należy czynić dobro, a mało kto tak robi. Tym bardziej więc dziękuję organizatorom akcji i wolontariuszom, którzy się w nią włączyli. Te działania przynoszą wiele radości osobom starszym i samotnym. Pokazują też, że w Świdniku wszyscy są ważni i mogą liczyć na pomoc.

Goście przekazali seniorom okolicznościowe listy, kwiaty i podarunki. Nie zabrakło też życzeń, słodkiego poczęstunku, a nawet popisów wokalnych, bo podopieczni MCUS, w ramach podziękowań, zaśpiewali „Hymn seniora”.

W imieniu seniorów głos zabrał pan Franciszek: - Większość z nas to osoby samotne, a takie życie jest bardzo ciężkie. Bardzo się cieszymy z waszej wizyty. Jesteśmy również wdzięczni kierownictwu i pracownikom centrum, że tak o nas dbają i organizują nam ciekawe zajęcia. Są tańce, śpiewy, gry, ćwiczenia fizyczne. W lecie możemy spacerować po ogrodzie. Przychodzą do nas uczniowie, różne zespoły artystyczne i umilają czas.

aw

Najczęściej czytane