• Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • rodzinka
  • Idzie sobie Grześ...
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Repertuar
czwartek, 12 wrzesień 2019 17:00

Podniebny rajd pełen historii

Napisał 

Pierwszy raz, na zaproszenie Navcom Systems, piloci zlecieli się do Świdnika trzy lata temu. Od tamtej pory odwiedzają nasze miasto regularnie. Kolejny raz wezmą udział we FLY-RAJD już w najbliższy weekend. Odwiedzą historyczne miejsca i przekonają się, że Lubelszczyzna lotnictwem stała i nadal stoi.

Navcom Systems to firma dobrze znana w branży lotniczej. Została założona przez braci Bogusława i Grzegorza Jędrasików w 2000 roku. Zajmuje się serwisowaniem śmigłowców, naprawami wyposażenia radionawigacyjnego, elektrycznego oraz przyrządów pokładowych, a także obrotem części do statków powietrznych. Jak tłumaczą przedstawiciele przedsiębiorstwa, oprócz bieżącej działalności, zależy im również na przywracaniu tradycji lotniczych Lubelszczyzny i propagowaniu podniebnej historii regionu. Dlatego postanowili skupić miłośników awiacji, pilotów i ludzi z branży organizując FLY–RAJD. Wydarzenie odbędzie się już po raz trzeci.

- Wpadliśmy na pomysł takiej imprezy, ponieważ nie było wówczas w Świdniku innych wydarzeń lotniczych. A zależało nam na zachowaniu lotniczych tradycji Świdnika i Lubelszczyzny – tłumaczy Joanna Jędrasik z Navcom Systems. – W tym roku chcemy uczcić rajdem również 100. rocznicę powstania Zakładów Plage i Laśkiewicz oraz 80 – lecia wybuchu II wojny światowej i otwarcia Szkoły Pilotów LOPP w Świdniku.

Już wiadomo, że w najbliższy piątek do naszego miasta przyleci siedemnaście załóg z całego kraju. Na trawiastym lotnisku nie zabraknie takich samolotów, jak: Cessny, Stingi, Zodiaki, Siriusy oraz Wilgi. W sobotę na uczestników rajdu czeka historyczny lot. Rozpocznie się w Świdniku, kilkaset metrów od miejsca, gdzie stał budynek Szkoły Pilotów LOPP. Lotnisko i gmach ucierpiały już na początku II wojny światowej. Były strategicznymi celami niemieckich nalotów.

- Uczestnicy rajdu wylądują na lotnisku w Mielcu, gdzie zaplanowane jest oglądanie repliki polskiego bombowca PZL-37 Łoś oraz innych maszyn. W kampanii wrześniowej Łosie pełniły rolę samolotów szturmowych. Niektóre dokumenty podają, że podczas nalotu na świdnickie lotnisko, w dniu 9 września, prawdopodobnie spalił się jeden z nich – opowiada J. Jędrasik.

Piloci obejrzą z góry również Sandomierz i w ten sposób wezmą udział w wydarzeniu „Skrzydła nad...”, które tego dnia będzie się odbywać w nadwiślańskim mieście. Drugie międzylądowanie zostało zaplanowane na lotnisku Aeroklubu Stalowowolskiego w Turbii.

- Będzie to czas na dotankowanie maszyn, odpoczynek, oglądanie samolotów biorących udział w sandomierskiej imprezie, a także rozmowy z pilotami – mówią przedstawiciele Navcom Systems.

Uczestnicy rajdu, w drodze powrotnej, przelecą również nad Kazimierzem, zamkiem w Janowcu i nad Radawcem. Z góry obejrzą także dawne Zakłady Plage i Laśkiewicz oraz pozostałe po nich hangary i budynki administracyjne. Wylądują w Świdniku tuż przed godz. 15.00. Wieczorem spotkają się na lotniczym biesiadowaniu. Podniebni goście pozostaną w naszym mieście do niedzieli. Odloty zostały zaplanowane na godz.10.00.

Najczęściej czytane