• rodzinka
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Repertuar
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Idzie sobie Grześ...
  • Zdrowy Świdnik
czwartek, 11 lipiec 2019 09:15

Prace ruszyły pełną parą

Napisane przez 

Jeszcze kilka tygodni temu sytuacja w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Krzesimowie nie napawała optymizmem. Prace rozbiórkowe betonowych nawierzchni, które Powiatowy Nadzór Budowlany uznał za samowolę, utknęły w miejscu. Ich likwidacja było podstawo­wym warunkiem przedłużenia przez Nadleśnictwo Świdnik umowy na działalność placów­ki, w której przebywa nadal około 30 bezdomnych psów. Na szczęście, do przytuliska dotarła koparka, użyczona przez jednego z lokalnych przedsiębiorców.

Prace ruszyły pełną parą. Udało się już zerwać sporą część betonowe­go utwardzenia przy wjeździe do placówki. W następnej kolejności roboty obejmą byłą kwarantannę. Pracownicy schroniska chcą zdążyć z rozbiórką przed wizytą nadzoru budowlanego. Jego akceptacja jest niezbędna do oficjalnego przedłu­żenia pracy psiego azylu.

- To opóźnienie spowodowało nie­małe zamieszanie - mówi Maria Gulanowska ze Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt w Świdniku, pro­wadzącego zwierzęcy przytułek. - 30 czerwca upłynął termin umo­wy na prowadzenie schroniska. Z tego powodu nie mogliśmy pod­pisać przedłużenia umów z gmi­nami przetrzymującymi u nas psy, odłowione na swoim terenie. Na przykład, z Piaskami, które powinny finansować pobyt pięciu czworo­nogów, mieliśmy podpisaną umo­wę do końca maja. Ze Świdnikiem, z którego odłowiono trzy psy, do końca czerwca. Mamy jeszcze po dwa psy z Cycowa i Poniatowej. Aby kontynuować zobowiązanie, mu­simy podpisać na nowo umowę z nadleśnictwem.

Zwłoka w pracach rozbiórkowych to efekt awarii koparki. Na szczę­ście jej właściciel dotrzymał słowa i użyczył niezbędnego sprzętu, bez którego pracownicy schroniska i wolontariusze zmuszeni byliby do ręcznego zrywania betonu. W tym tempie trwałoby to pewnie do jesieni. Mówi o tym st. asp. Piotr Łagowski, zawodowy strażak, pry­watnie miłośnik zwierząt i wolonta­riusz, udzielający się w schronisku: - Przyjeżdżałem w wolnym czasie do Krzesimowa od wczesnej wiosny i kruszyłem betonowe elementy prywatnym młotem udarowym. To była harówka, bez oczekiwanych efektów. Gdyby nie koparka, zajęło­by to pół roku lub więcej. Jak widać, wspólnymi siłami jesteśmy w stanie pomóc pokrzywdzonym przez los zwierzętom.

- Wartość wykonanych prac niwe­lacyjnych to minimum 2-2,5 tys. zł - dodaje M. Gulanowska. - Schroni­sko znalazło się jednak w tragicznej sytuacji finansowej. Prace rozbiór­kowe, które są warunkiem przedłu­żenia umowy, to kolejne obciążenie, a przecież musimy równocześnie zapewnić byt naszym podopiecz­nym. Zostały psy, które praktycznie nie mają utrzymania. Apelujemy do wszystkich miłośników zwierząt i przyjaciół schroniska o pomoc.

W czerwcu dziesięć czworonogów z Krzesimowa miało jechać do do­mów zastępczych w Niemczech. Jednak na razie ich wyjazd został wstrzymany, gdyż zaczęły się wa­kacje. Osoby, które zgodziły się je przyjąć do domów tymczasowych mają plany urlopowe i nie mogą odebrać zwierząt. Na szczęście sukcesami kończą się pojedyncze przypadki adopcji.

- Jedna z najdłużej przebywających w schronisku suk - Cerowana, je­dzie do nowego domu koło Szcze­cina. Biała znajdzie dach nad głową w Krakowie. Szczęście uśmiechnęło się też do 10-letniego Murzynka, który po długim oczekiwaniu zna­lazł wymarzony dom - cieszy się pani Maria.

Jak można pomóc?

Pieniądze na pomoc dla schro­niska można wpłacać jako da­rowiznę na konto Świdnickie­go Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami, ul. Kosynierów 3/29, 21-040 Świdnik. Nr konta: 32 1240 5497 1111 0000 5006 4065. Dla przelewów zagranicz­nych: PL 32 1240 5497 1111 0000 5006 4065. W treści: „darowizna na cel statutowy”, cel szczegóło­wy „rozbiórka”. Informacje będą też wkrótce ogłoszone na plat­formie Pomagam.pl.

słs

Najczęściej czytane