• Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Repertuar
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • rodzinka
  • Idzie sobie Grześ...
niedziela, 12 maj 2019 08:56

Talent i praca

Napisała 

Państwowa Szkoła Muzyczna I st. rozpoczęła działalność w styczniu 1973 r. Powstała na podbudowie Społecznego Ogniska Muzycznego przy Zakładowym Domu Kultury WSK Świdnik. Jej pierwszym dyrektorem był Teofil Nowosad. W 2003 roku placówce nadano imię Rodziny Wiłkomirskich, a jej szefową została Beata Olszańska.

- Pracę rozpoczęłam w 1989 roku, kiedy dyrektorem szkoły była Joan­na Gałas. Było to zastępstwo za jed­ną z nauczycielek. Potem dostałam etat, wcześniej pracując już w Ogól­nokształcącej Szkole Muzycznej I i II st. im. Karola Lipińskiego w Lublinie. W 2003 roku objęłam stanowisko dyrektora i pełnię tę funkcję do dziś. Co się zmieniło przez te lata? Starsi świdniczanie na pewno pamięta­ją, że szkoła rozpoczęła działalność w baraku przy ul. Kolejowej. Długi czas funkcjonowała też w budynku na Króla Polu i w pomieszczeniach przy ul. Hallera. Wynajmowała rów­nież sale w szkołach, przedszkolach czy nawet w piwnicach. Od lipca 2013 roku pracujemy w nowej sie­dzibie przy ul. Króla Pole 7. Mam nadzieję, że w tym roku uda nam się oddać do użytku salę koncertową i placówka będzie pełniła nie tylko funkcję dydaktyczną, ale też małej filharmonii. To moje ciche marzenie - zdradza Beata Olszańska.

Jak podkreśla, nie zmienił się nato­miast fakt, że dzieci nadal chętnie przychodzą, by uczyć się gry na instrumentach. Dzisiaj przeszkodą jest jedynie nadmiar zajęć, nie tylko w szkołach ogólnokształcących, do których uczęszczają, ale także tych dodatkowych. Czasami uczniowie muszą wybierać, czy postawić na balet, język obcy, jeździectwo, ba­sen, czy szkołę muzyczną. Jeśli zde­cydują się na PSM I st. im. Rodziny Wiłkomirskich, powinni być świado­mi, że czeka ich dużo pracy zarówno w szkole, jak i w domu. Nauka odby­wa się w cyklach sześcioletnim lub czteroletnim. Uczniowie mogą roz­wijać umiejętność gry na fortepia­nie, gitarze, skrzypcach, wioloncze­li, kontrabasie, flecie poprzecznym, klarnecie, saksofonie, akordeonie, perkusji i trąbce. Jaki instrument wybierają najczęściej?

- Prym wiodą fortepian, gitara i skrzypce - wyjaśnia B. Olszańska. - Popularnością ponownie zaczął cie­szyć się akordeon. Może dlatego, że najczęściej widzimy te instrumenty w telewizji czy słyszymy w radiu. Dzieci najlepiej je kojarzą. Oczy­wiście zachęcamy do nauki gry na innych instrumentach. Młodzieży polecam szczególnie kontrabas i trąbkę.

Uczniowie PSM I st. im. Rodziny Wił­komirskich odnoszą wiele sukcesów w konkursach regionalnych, ogól­nopolskich i międzynarodowych. Biorą udział w popisach klasowych i koncertach. Uświetniają uroczysto­ści miejskie. Chętnie włączają się w akcje charytatywne i nie zapomina­ją o polskich tradycjach. Często po­magają im absolwenci, którzy gosz­czą na koncertach organizowanych przez szkołę i którymi placówka na­prawdę może się chwalić.

- Zależy nam, by nasi podopieczni prezentowali swoje umiejętności na zewnątrz. By pokazywali, że warto rozwijać swoje zdolności muzyczne i pasję gry na instrumentach, a przy okazji również pomagali innym. W pamięci mieszkańców na pewno zostaną takie koncerty, jak sobotni, kiedy nasz zespół instrumentalny wystąpił z kapelą „Leszczyniaków” czy ubiegłoroczne spotkania z oka­zji 45-lecia szkoły. Kolędujemy w Miejsko-Powiatowej Bibliotece Pub­licznej i Urzędzie Miasta. Cyklicznie organizujemy Międzynarodowy Dzień Muzyki, na który zapraszamy do Miejskiego Ośrodka Kultury lub muszli Miejskiego Centrum Usług Socjalnych. Przy okazji dziękuję in­stytucjom udostępniającym nam sale, bo dzięki temu możemy się pokazać szerszemu gronu słucha­czy. Ważną część naszej działalno­ści stanowi udział w przeglądach i konkursach. Uczniowie doskona­le radzą sobie w obowiązkowych przesłuchaniach Centrum Edukacji Artystycznej, zdobywając jedne z wyższych punktacji, a konkurencja jest naprawdę duża. Jeśli chodzi o absolwentów, część kontynuu­je muzyczną edukację w szkołach wyższych, nie tylko w Polsce, ale również za granicą. Niektórzy kon­certują na całym świecie, jak na przykład Paulina Łuciuk, studentka Academia de Ópera Theatro Sao Pedro w Sao Paulo albo pianista Ar­nold Gniwek, absolwent Conserva­tori Superior de la Musica del Liceu w Barcelonie. Akordeonista Marcin Nagnajewicz współpracuje z Operą i Filharmonią Podlaską, a grająca na perkusji Aleksandra Dzwonkow­ska występowała na wielu festiwa­lach: w Estonii, Niemczech, Austrii, Szwajcarii, Irlandii oraz Iranie - wy­mienia szefowa świdnickiej szkoły muzycznej.

Obecnie w placówce kształci się 148 uczniów, którzy muzyczną pa­sję rozwijają pod okiem 30 znako­mitych pedagogów. To jednak nie tylko nauka gry na instrumentach i późniejsza satysfakcja z tego, że się je opanowało. Zajęcia rozwijają inteligencję, wspierają wydajność mózgu, wzmacniają koncentrację, uczą organizacji czasu, współpracy i współodpowiedzialności. Działa­ją terapeutycznie i uwrażliwiają na piękno.

- Nauka w szkole muzycznej bardzo pomaga dzieciom dyslektycznym. Pobudza pracę obu półkul, co spra­wia, że lepiej przyswajają wiedzę z przedmiotów ogólnokształcących. Staramy się też pokazywać, w jaki sposób można pokonać stres i tremę, na razie przed koncertami szkolnymi, ale później przyjdą eg­zaminy, rozmowy kwalifikacyjne, itd. - mówi B. Olszańska i dodaje: - Muzyka to dziedzina sztuki, która wymaga ciągłego doskonalenia się i dążenia do perfekcjonizmu. Jak podkreślał Ignacy Jan Paderewski, na sukces składa się 5 procent talen­tu, 5 procent szczęścia i 90 procent pracy. Cierpliwość muszą mieć trzy strony – uczeń, nauczyciel i rodzice. Kształcenie w przedmiotach arty­stycznych jest źródłem pełnego, bo­gatego życia, wpływa na postawy twórcze, rozwija osobowość. Dzie­ci i młodzież, podejmując naukę w naszej szkole, chcą realizować swoje marzenie związane z muzy­ką. Lekcje u nas odblokowują, uczą zaufania do swoich możliwości, ot­wartości, koncentracji, motywują do wysiłku. Są także źródłem arty­stycznego spełnienia, szkołą wrażli­wości i okazją do rozwijania talentu. Dziękuję wszystkim za ogromne zaangażowanie z jakim podchodzą do zajęć.

Agnieszka Wójcik-Skiba


Państwowa Szkoła Muzyczna I st. jest jednym z sześciu kandydatów do tytułu Świdniczanina Roku, który przyznawany jest w plebiscycie organizowanym przez Głos Świdnika. Co tydzień w tygodniku pojawiają się wywiady z nominowanymi do nagrody oraz kupony, za pomocą których można oddać głos na swojego faworyta. O tym, kto zwycięży w plebiscycie dowiemy się 9 czerwca, podczas drugiego dnia Świdnik Air Festival 2019 (ZOBACZ: Srebrny Atlas po raz 20., by zapoznać się z pozostałymi sylwetkami nominowanych).

Najczęściej czytane