• Zdrowy Świdnik
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Repertuar
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Idzie sobie Grześ...
czwartek, 11 kwiecień 2019 09:37

Co zrobić z wrakami?

Napisane przez 

Bezpański samochód. Zardzewiały, zarośnięty trawą, mie­siącami albo i latami tarasuje miejsce parkingowe i szpeci otoczenie. Jak sprawić, żeby przestał straszyć? Najlepiej zgłosić taki przypadek Straży Miejskiej. Jednak nie spodzie­wajmy się, że zniknie z dnia na dzień.

- Zaczynamy od stwierdzenia czy auto posiada tablice rejestracyjne. Jeśli tak, poszukujemy jego właś­ciciela, sprawdzamy czy jest ubez­pieczone i ma aktualne badanie techniczne. W przypadku, gdy nie możemy zmusić właściciela do za­brania pojazdu, podejmujemy decy­zję o odholowaniu na parking, gdzie pozostaje przez pół roku. Następnie przechodzi na własność Urzędu Mia­sta i w zależności od stanu technicz­nego jest licytowany bądź złomo­wany. Jeśli pojazd nie posiada tablic rejestracyjnych i w związku z tym nie ma możliwości zidentyfikowania właściciela, ani odtworzenia warto­ści technicznej, trafia na złom - tłu­maczy Janusz Wójtowicz, komen­dant Straży Miejskiej w Świdniku.

Interwencje w sprawie samochodo­wego wraku adresujemy w zależ­ności od tego, gdzie został porzu­cony. Na terenach należących do miasta zajmie się nim Straż Miejska. Na obszarach podlegających Spół­dzielni Mieszkaniowej powinniśmy zainteresować nim administrację SM, która jest zobowiązana podjąć odpowiednie kroki. Podobnie jest z Polskimi Kolejami Państwowymi, a także wspólnotami mieszkaniowymi zarządzającymi swoimi działkami i innymi właścicielami terenów.

Zjawisko porzucania niechcianych aut nie jest nagminne. W tym roku Straż Miejska usunęła tylko jeden wrak. Każdego roku zdarza się do pięciu takich przypadków. Najczęś­ciej odnalezieni właściciele sami szybko zabierają pojazdy. Musimy również pamiętać, że nie każde auto stojące długo na parkingu jest po­rzucone.

- Często okazuje się, że właściciel po prostu nie jeździ samochodem, wyjechał na dłuższy czas za granicę, albo zachorował. Pojazd ma aktu­alne ubezpieczenie i badanie tech­niczne, nie ma żadnych podstaw do podejmowania interwencji. Naszym celem nie jest zabieranie z parkingu samochodu, który stoi na nim dłużej niż pozostałe, ale zachowanie po­rządku i uniknięcie sytuacji, kiedy miejsce parkingowe blokuje wrak wyłączony na stałe z ruchu - mówi szef świdnickich strażników.

 jmr

Najczęściej czytane