• Repertuar
  • Zdrowy Świdnik
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • rodzinka
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Idzie sobie Grześ...
sobota, 01 grudzień 2018 09:37

Nie gaśnie nadzieja

Napisał 

Niektóre historie bezdomnych psów z Krzesimowa znajdują wyjątkowo szczęśliwe zakoń­czenie. Tak stało się w przypadku Chudego, niewidomego kundelka, który w schronisku spędził prawie 10 lat. Okazało się, że psi senior, schorowany i wymagający szczególnej opie­ki, też może otrzymać dar od losu - odpowiedzialnych właścicieli, pełną miskę i dach nad głową. - Nigdy nie można tracić nadziei - mówią wzruszeni opiekunowie psiego przytułku.

Przyjeżdżając do schroniska, ludzie zwykle pytają o psy młode, zdrowe i najlepiej rasowe. Chudy nie kwali­fikuje się do żadnej z tych kategorii. Trafił wraz z innym czworonogiem do Krzesimowa, w ramach inter­wencji, z Fajsławic. Opiekunowie natychmiast nadali mu takie imię, gdyż był straszliwie wychudzony. Od początku był bardzo przyjaznym i otwartym psiakiem, mimo krzywd wyrządzonych mu przez ludzi. Pod­czas badania weterynaryjnego zdia­gnozowano u niego cukrzycę. W schronisku nie udało się zapewnić mu rygorystycznej diety i po pew­nym czasie pies, prawie z dnia na dzień, stracił wzrok. Niestety, nieod­wracalnie. Zwierzę długo nie mogło pogodzić się ze swoją ułomnością.

- Wrzuciliśmy kilka razy do sieci ogłoszenie, o poszukiwaniu domu dla Chudego - mówi Maria Gu­lanowska, prezes Świdnickiego Stowarzyszenia Opieki nad Zwie­rzętami. - Na jedno z nich odpowie­działa pewna pani z Warszawy. Nie miała dotychczas doświadczenia ze zwierzętami chorymi na cukrzycę. Na szczęście, naprzeciwko bloku, w którym mieszka, znajduje się leczni­ca dla zwierząt. Może więc szybko uzyskać poradę w razie potrzeby. Na razie jest to dom tymczasowy, ale niewykluczone, że jeśli nowi właściciele Chudego poradzą sobie z dość wymagającą opieką, a pies przyzwyczai się do nowego miej­sca, zostanie w stolicy już na stałe. Nowi właściciele poznają wszystkie procedury związane z pielęgnacją Chudego. Muszą, na przykład, na­uczyć się podawania zastrzyków o określonej porze.

Chudy dzieli dom z małym kotkiem, z którym już zdążył się zaprzyjaźnić. Musi dostawać karmę dla diabe­tyków i powinien mieć regularnie mierzony poziom cukru. Poza tym, cierpliwie poznawać nowy teren. Musi też uczyć się życia, jak czło­wiek, który nagle traci wzrok.

To kolejna pomyślna informacja ze schroniska. Wcześniej stary i scho­rowany pies Bolek został adopto­wany przez rodzinę z Czech. Później dwunastoletni Brus trafił do nowe­go domu w Belgii.

- Szkoda, że tak zaangażowanych ludzi brakuje w naszym regionie. Na razie deklara­cje adopcji starych i schorowanych zwierząt trafiają zza granicy lub z odleglejszych regionów Polski. W krzesimowskim schronisku na poprawę losu oczekują jeszcze 73 psy. Pod koniec listopada organi­zujemy na Uniwersytecie Przyrod­niczym w Lublinie zbiórkę pienię­dzy. Kilka najbardziej ułożonych czworonogów przywieziemy ze sobą. Później, 14 grudnia, odbędzie się kolejna impreza charytatywna organizowana przez Spółdzielczy Dom Kultury w Świdniku. Podczas koncertu „Paka dla bezdomniaka”, zbierane będą mokra karma i pie­niądze na leczenie podopiecznych z Krzesimowa. Już dziś serdecznie za­praszamy - dodaje M. Gulanowska.

słs

Najczęściej czytane