• SH
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • rodzinka
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Idzie sobie Grześ...
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Repertuar
niedziela, 05 sierpień 2018 12:25

Rybny zostaje!

Napisał 

Do niedawna stali klienci sklepu rybnego, przy ul. Skłodowskiej, przekazywali sobie, z niedowierzaniem, plotkę o likwidacji tej najstarszej placówki handlowej w mieście. Na szczęście, krążące wieści okazały się nie do końca sprawdzone. Owszem, przejdzie ona gruntowną przemianę wizualną, zredukuje swoją powierzchnię, ale nadal będzie dostarczać świeże i smaczne ryby. Ku uciesze, głównie starszych mieszkańców.

- Dla nas ten sklep to przede wszystkim sentymentalne wspomnienia - mówi pani Danuta, mieszkająca nad rybnym. - Mamy wrażenie, jakby był z nami od zawsze. Nawet jego wystrój nie zmienił się znacząco. Tu czas się zatrzymał, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. Dla seniorów wyprawa do supermarketu to żadna frajda. A tu mamy sklep na wyciągnięcie ręki, pewność że zawsze będziemy miło obsłużeni, a oferowany towar jest bez zarzutu.

Emilia Kwiatkowska, obecna właścicielka rybnego potwierdza: - Rzeczywiście, ten sklep to kawał historii miasta. Powstał w… 1959 roku, jako jedna z placówek Centrali Rybnej. Przez lata zmieniali się jego właściciele. Początkowo pracowałam w tym sklepie, później wynajmowałam go, aż w końcu wykupiłam na własność.

Pani Emilia przyznaje, że kiedyś handel był o wiele prostszym zajęciem. W mieście działał tylko jeden sklep rybny, który nie musiał specjalnie zabiegać o klientów. Ci nie byli wymagający, a wybór towaru też nie imponował. Teraz sen z powiek spędza coraz większa konkurencja. W Świdniku funkcjonuje kilka sklepów z rybami. Do tego trzeba dodać ekspansję ogromnych sieci handlowych. Na szczęście stałych i wiernych klientów nie ubywa.

- Starsze gospodynie nie lubią zakupów w ogromnych marketach, więc przychodzą tu. Kiedyś normalnym widokiem była kolejka wychodząca poza sklep. I to się nie zmieniło. W okresie przedświątecznym nadal przeżywamy oblężenie - dodaje właścicielka.

Teraz oprócz ryb świeżych, prym wiodą mrożone, na przykład miruna i dorsz oraz cała gama śledzi, w tym najpopularniejsze matiasy. Pochodzą głównie z fińskich i duńskich łowisk. Te rejony Bałtyku są jeszcze najmniej zanieczyszczone. Nie brakuje szerokiej gamy sałatek. Dobrze sprzedają się też wędzone ryby. Ze słodkowodnych wzięcie mają pstrąg i karp. Jeśli ryba mrożona to bezglazurowa. Czasem klienci narzekają, że jest droższa, ale mają za to sto procent ryby.

Skąd więc wzięła się decyzja o ograniczeniu powierzchni sklepu? Zaważyły wysokie koszty utrzymania obiektu, spadła też sprzedaż. Poza tym czas robi swoje.

- Jestem już trochę zmęczona - dodaje E. Kwiatkowska. - Pełnię jednocześnie kilka funkcji: właścicielki, ekspedientki, dostawcy towaru i sprzątaczki. Urządzenia chłodnicze są stare i energochłonne, co generuje duże koszty działalności. Do tego nieopłacalne baseny na żywe ryby. Woda musi być w nich stale napowietrzana i wymieniana. W trakcie wyburzania stanowią nie lada problem. Instalowane w czasach zamierzchłego socjalizmu, gdy nie żałowano materiałów, opierają się nawet współczesnym narzędziom. Podobno cegły są poniemieckie, transportowane aż z Wrocławia. Poza tym, zgodnie z przepisami, w sklepie nie wolno zabijać żywych ryb, a mało kto chce dokonać tej czynności samodzielnie. Dobrze za to sprzedają się ryby świeże i patroszone. W każdy czwartek jest nowa dostawa.

Według właścicielki najstarszego sklepu w mieście, ryba nie zniknie z polskich stołów, mimo wysokiej ceny. Wręcz przeciwnie, coraz więcej osób uważa ją za niezbędny filar racjonalnego żywienia. Ponadto, tradycyjnie, starsi ludzie przywiązują niezwykłą wagę do piątków, kiedy obowiązuje post.

- Dopóki dopisuje zdrowie, będę nadal prowadziła sklep. Uwielbiam ten zawód i nie zamieniłabym go na żaden inny. Mimo że jestem już emerytką, dobrze czuję się za ladą. Największą satysfakcję odczuwam, gdy klient wraca i mówi, że jednak u mnie kupił najlepszą rybę. Zapraszamy za miesiąc, gdy zakończymy remont - dodaje E. Kwiatkowska. 

słs

Najczęściej czytane

  • mural-3
  • DSC_0622
  • dsc_0043
  • DSC_0600
  • DSC_0599
  • DSC_0561
  • dsc_0586
  • DSC_0560
  • mural-2
  • DSC_0603
  • mural-4