• Załatw sprawę w Urzędzie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Idzie sobie Grześ...
  • Zdrowy Świdnik
  • rodzinka
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Repertuar
piątek, 13 kwiecień 2018 15:25

Podniebny balet

Napisał 

W Polsce na dobre zadomowiły się kilka lat temu. Niewielkie, bezpieczne i o ogromnych możliwościach. Potrafią w powietrzu zatańczyć jak w balecie i pokazać akrobacyjny „pazur”. Już w czerwcu goście Świdnik Air Festival będą się mogli przekonać, co potrafią wiatrakowce. Wszystko za sprawą formacji „57 – my”, która będzie kolejną gwiazdą pokazów lotniczych. 

Wiatrakowce to statki powietrzne z wyglądu nieco przypominające śmigłowce. Znajdujący się na górze wirnik nadaje im siłę nośną. Jest napędzany jedynie podczas startu, potem kręci się sam, pod wpływem opływającego go powietrza. Jak tłumaczą ich miłośnicy, wiatrakowce są również dużo tańsze niż śmigłowce i łatwiejsze w obsłudze.

Mają również dosyć długą historię, sięgającą już niemal stu lat wstecz, bo do 1924 roku. Wówczas pierwsza maszyna tego typu wzniosła się w powietrze. Przed II wojną światową, w celach testowych, jeden wiatrakowiec trafił również do Polski, był to Cierva C.30. Na nim jednak historia tego typu maszyn w naszym kraju skończyła się na wiele lat.

W ostatnim czasie wiatrakowce przeżywają jednak renesans. Interesują się nimi miłośnicy latania, ale również firmy, a nawet jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych. Prekursorem ponownego wprowadzania wiatrakowców na polskie niebo jest Wiesław Jarzyna, pilot klasy mistrzowskiej, instruktor śmigłowcowy, inspektor Bezpieczeństwa Lotów i oblatywacz 1 klasy. Jako pierwszy w Polsce zdobył uprawnienia do pilotowania wiatrakowców. Od lat również stara się popularyzować tego typu maszyny.

Dzięki niemu Polacy i inspektorzy ULC poznali jak i dlaczego lata wiatrakowiec. Laureat Lotniczego Orła 2011 i Błękitnych Skrzydeł 2015. Absolwent Liceum Lotniczego i Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej z Dęblina. Do tej pory spędził w powietrzu ponad 3300 godzin na 15 typach statków powietrznych. Miłośnik modelarstwa lotniczego.

Już w czerwcu, razem z formacją „57 – my” pokaże podczas Świdnik Air Festival, co potrafią wiatrakowce. - Posiadają znakomitą stabilizację lotu i można z nich korzystać cały rok. Dużą ich zaletą jest także przestronna, wygodna i często zamknięta kabina. Możliwość wykonywania bardzo wolnych lotów to ogromny atut dla pasjonatów widoków z powietrza – zachwala wiatrakowce Wiesław Jarzyna i dodaje: - W Świdniku zaprezentujemy m.in.: przelot równoległy szykiem, nalot do 90 stopni do osi pokazu i strome wznoszenie ze zmianą kierunku, lot szybki, na przeciwny wzdłuż linii pokazu i młynek 360 stopni, lot wolny, na przeciwny wzdłuż linii pokazu i stożek 360 stopni, strome zniżanie, lot bokiem i ósemki w poziomie, a także imitację autorotacji.

Wiesław Jarzyna będzie latał na wiatrakowcu SP-XSTW. W zespole pokazowym będzie można zobaczyć również Romualda Owedyka, właściciela pierwszego w Polsce, po II wojnie światowej, zewidencjonowanego wiatrakowca, stacjonującego w Toruniu. Podczas pokazów będzie pilotował maszynę TERCEL SP-XERO. Skład formacji najprawdopodobniej uzupełni Barbara Amber, pilot samolotowy i wiatrakowcowy

Świdnik Air Festival odbędzie się na lotnisku cywilnym już 9 i 10 czerwca. Organizatorami wydarzenia są Urząd Miasta i Miejski Ośrodek Kultury w Świdniku.

Najczęściej czytane