• Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Zdrowy Świdnik
  • Idzie sobie Grześ...
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • rodzinka
  • SH
  • Repertuar
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Załatw sprawę w Urzędzie
poniedziałek, 09 kwiecień 2018 09:53

Schronisko złapało oddech

Napisał 
Schronisko złapało oddech fot. B. Żurawski

Tuż przed świętami sytuacja w Krzesimowie nieco się uspokoiła. Nadleśnictwo podpisało umowę ze schroniskiem, przedłużającą jego działalność o 15 miesięcy. Teraz przedstawiciele placówki muszą zadbać o pieniądze. Chcą odzyskać zaległości od gmin, z których czworonogi przebywają i przebywały w schronisku.

Na podpisanie umowy członkowie Świdnickiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, które prowadzi Schronisko w Krzesimowie, czekali od wielu miesięcy. Gospodarz terenu uzależnił parafowanie dokumentu od usunięcia przypadków samowoli budowlanej w schronisku i uprzątnięcia terenu wokół obiektu. Większość zaleceń udało się wykonać.

- Odetchnęliśmy dziś z ulgą - mówiła Maria Gulanowska ze Świdnickiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. - Umowa obowiązuje do 30 czerwca 2019 roku, po to, aby spokojnie przetrwać okres jesiennozimowy, w którym wszelkie większe prace rozbiórkowe są niemożliwe.

- Zgodziliśmy się podpisać 15-miesięczną umowę, mając na względzie sugestię władz schroniska - mówił Rafał Cieślak, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Świdnik. - Ten czas powinien wystarczyć na całkowite wygaśnięcie jego działalności. Zanim jednak placówka zostanie zamknięta na dobre, musi znaleźć nowe domy dla 147 czworonogów, które nadal przebywają w schronisku. Ich liczba wciąż jest duża, choć już kilkukrotnie mniejsza niż jeszcze trzy lata temu.

W adopcji psów pomagają akcje i internetowe apele. Nie oznacza to jednak, że sytuacja schroniska z dnia na dzień się poprawia. W tej chwili poważnym problemem są pieniądze. - Mamy podpisaną umowę na utrzymanie psów z terenu gminy Świdnik, ale obecnie dotyczy ona już tylko około 20 zwierząt - tłumaczy M. Gulanowska. - Pozostałe są na naszym utrzymaniu.

W tej chwili nie ma problemów z karmą, bo do placówki trafiła duża ilość pożywienia zebrana podczas wielu akcji. Pieniądze potrzebne są na leczenie psów i utrzymanie schroniska. Dlatego jego władze starają się odzyskać zaległości od gmin, które zlecały odłowienie zwierząt ze swojego terenu, ale nie płaciły za ich utrzymanie.

- 24 maja będziemy podpisywać ugodę sądową z gminą Trawniki. Otrzymamy na tej podstawie pieniądze za utrzymanie psów z jej terenu w 2016 roku - mówi M. Gulanowska.

Przedstawiciele schroniska wysłali pisma również do Fajsławic, Spiczyna, Urszulina i Wysokiego.

- Tylko z Fajsławic mamy odzew i widać, że gmina jest zainteresowana załatwieniem sprawy. Część gmin w ogóle się nie poczuwa do utrzymania swoich czworonogów odłowionych do schroniska. W przypadku niektórych zostaliśmy wręcz posądzeni o wyłudzenie pieniędzy - dodaje M. Gulanowska.

Najczęściej czytane

  • mural-4
  • DSC_0567
  • DSC_0611
  • DSC_0603
  • DSC_0561
  • DSC_0599
  • mural-7
  • dsc_0036
  • DSC_0600
  • DSC_0603
  • dsc_0043