• Załatw sprawę w Urzędzie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • rodzinka
  • Zdrowy Świdnik
  • SH
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Repertuar
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Idzie sobie Grześ...
wtorek, 03 kwiecień 2018 10:20

Coś więcej niż marka

Napisała 
Coś więcej niż marka fot. Mateusz Kiciński

Motoryzacja domeną mężczyzn? To od dawna przeszłość. Izabela Lal, 29-latka ze Świdnika, w świecie silników i prędkości odnajduje się jak mało kto. Autorka fanpage'a „Simply Perfect - E30 by Izzz”, od niedawna też moderatorka oficjalnej grupy BMW Koneser, udowadnia, że miłość do czterech kółek nie jest zarezerwowana wyłącznie dla mężczyzn, choć to właśnie tata - Paweł, mechanik samochodowy, zaszczepił w niej wyjątkową pasję do aut.

- Tak naprawdę całe moje dzieciństwo związane było z motoryzacją. Bardzo dużo czasu spędzałam w warsztacie, gdzie poznawałam sprzęt i specyfikę pracy. Do dziś lubię zapach unoszący się w garażu. Jednak prawdziwa miłość do aut rozwijała się powoli. Nawet nie wiem kiedy miała swój początek. To po prostu we mnie rosło. Przełom nastąpił po otrzymaniu przez młodszego brata prawa jazdy. Wtedy też zaczęły się nasze wspólne wyjazdy na zloty samochodowe. Zresztą, sama doskonale pamiętam ten czas, kiedy nie mogłam doczekać się pełnoletniości.

- Odliczałaś dni?

- Oczywiście! (śmiech) Dla mnie ukończenie 18 lat wiązało się wyłącznie z tym, aby zapisać się na kurs. Motoryzacja to nietypowe hobby dla kobiet. Choć samochody to moja pasja, nie spędzam wolnego czasu w garażu. Na co dzień prowadzę dom i pracuję. Znam się na wielu rzeczach, jestem w stanie wykryć usterkę i dokładnie opisać objawy czy sprecyzować, co może być jej powodem, ale naprawę samochodów oddaję w ręce taty, brata bądź kolegów, którzy markę BMW znają jak własną kieszeń. Mimo to nie jest tak, że płacę i mówię „róbcie, co trzeba, reszta mnie nie interesuje”. Jestem informowana o każdym etapie naprawy.

- Co jest takiego wyjątkowego w tej marce?

- Długo się nad tym zastanawiałam i tak naprawdę do dziś nie wiem. Cała przygoda z BMW zaczęła się dość dawno, gdy mój sąsiad jeździł modelem E36 - pięknym, białym, którym woził młode pary do ślubu. To auto na długo zapadło mi w pamięci, choć miałam wtedy 10 lat. Mijały lata i po zdaniu prawa jazdy dostałam od rodziców pierwszy samochód. Po roku zamieniłam Opla na BMW. Przez kolejne lata zmieniałam samochody, by znów wracać do BMW. Mogę jeździć nowoczesnymi, drogimi autami, ale to nie jest to samo, co jazda nawet 20-letnim BMW. Nawet jeśli jego stan wizualny pozostawia wiele do życzenia, to sam sposób prowadzenia rekompensuje wszystko. Mam wrażenie, że jest po prostu skrojone pode mnie...

- … podobno samochód odpowiada naszej osobowości.

- Zdecydowanie. Przykładowo, kobiety, które wolą jazdę z punktu A do B wybiorą komfortowe auto. Uwielbiające elegancję - luksusowe. Są też panie dla których samochód nie ma większego znaczenia. Ja natomiast muszę czerpać przyjemność z jazdy. Jeżeli mam wsiąść do pięknego i nowoczesnego samochodu, pełnego elektroniki, to nie sprawi, że będę czuła się w nim dobrze. Moja E30-stka kończy w tym roku 31 lat. To piękny klasyk i bardzo dobry egzemplarz, w rzadko spotykanym kolorze, na który trafiłam zupełnie przypadkowo. Zdaję sobie sprawę z tego, że wzbudzam zainteresowanie nie tylko na zlotach, ale też na ulicy, głównie z uwagi na jej wyjątkowe koła. Z tego co wiem, to jedyna E30-stka w Polsce posiadająca takie felgi.

- Spokojna jazda czy dreszczyk emocji i adrenaliny?

- Zdecydowanie to pierwsze. Jazda E30-stką jest klimatyczna - otwarty szyberdach, delikatna muzyka sprawiają, że nie potrzeba zawrotnych prędkości. Prowadzenie daje ogromną przyjemność.

- Odpoczywasz czasem od niej?

- Nie, nigdy nie mam takiego momentu. Raczej ubolewam, kiedy nie mogę przez dłuższy czas prowadzić. Nawet krótkie odcinki sprawiają mi ogromną przyjemność. Od października moja E30-stka stoi w warsztacie, a to sprawia, że tęsknota jest coraz większa. W planach remontu ujęte zostało usunięcie ognisk rdzy, ale jak to z klasykami bywa, gdy zaczynamy odnawiać jedną rzecz dochodzą kolejne. Liczę na to, że w sezonie letnim wyjadę na drogę. Tym bardziej, że w sierpniu odbędzie się zlot miłośników tego modelu w miejscowości Zdwórz, na który bardzo chcę pojechać. Nie lubię tzw. betonowych zlotów, gdzie auta prezentowane są na nawierzchni asfaltowej, zdecydowanie wolę „trawiaste”. Taki właśnie jest E30 Meeting w Zdworzu, gdzie znajduje się piękny zalew, a wokół dużo zieleni. Tu nie ma prześcigania się, czyje auto jest ładniejsze bądź mocniejsze. Liczy się wspólna miłość do marki. Kiedy po raz pierwszy pojawiłam się w Zdworzu, byłam prawdopodobnie jedyną właścicielką E30-stki na około 150 uczestników. Kobiety przyjeżdżały, ale głównie w roli osoby towarzyszącej. Natomiast w ubiegłym roku zauważyłam, że liczba właścicielek zdecydowanie się zwiększyła.

- Nie mogę nie zapytać o stereotypy. Podchodzisz do nich neutralnie czy są takie, które szczególnie Cię drażnią?

- W przypadku stereotypów na temat samej marki, drażnią mnie artykuły typu: „kolejny kierowca BMW wylądował w rowie”, a przy nim niezbyt miłe komentarze. Tak naprawdę, jeśli ktoś nie jeździł tylnonapędowym autem, to niewiele może powiedzieć na ten temat. Gdy warunki na drogach są trudne, trzeba bardzo uważać. Czasami wystarczy niewielki błąd, by wpaść w poślizg. To nie głupota, tylko brak doświadczenia i wiedzy często doprowadzają do wypadków. Sama dobrze czuję się za kierownicą i wydaje mi się, że my kobiety mamy więcej rozwagi, potrafimy przewidzieć to co może się wydarzyć. Mężczyźni są bardziej impulsywni, a panie zdystansowane i zachowawcze. Owszem, może czasem niektóre jeżdżą niezdarnie, ale one wolą, żeby ktoś na nie zatrąbił niż miałyby wymusić pierwszeństwo.

- Pewnego dnia postanowiłaś założyć fanpage „Simply Perfect - E30 by Izzz”. Z 300 obserwatorów zrobiło się ponad 3 tysiące, a Twoja popularność wciąż rośnie.

- Bardzo mnie to cieszy, chociaż ostatnio moja aktywność trochę zmalała - głównie przez naprawę auta. Cel był jeden - podzielić się pasją z innymi i pokazać moje życie z E30-stką. To również pamiątka i swego rodzaju album ze wspomnieniami. Nie chciałam tego robić na prywatnym profilu. Samo zainteresowanie fanpage'em przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Publikuję zdjęcia, proszę obserwujących o porady i opinie. Interakcja z nimi jest naprawdę świetna.

- Rozpoczęłaś też współpracę z oficjalną grupą BMW Koneser.

- Wszystko, co do tej pory osiągnęłam we współpracy z nią było czystym przypadkiem. Zaczęło się od wspólnego zdjęcia z koleżanką Kasią, która jeździ bliźniaczą wersją E30-stki i co ciekawe, też jest ze Świdnika. Nasze zdjęcie, zrobione podczas spotkania Lubelskich Klasyków Nocą, zobaczyło ponad 35 tysięcy osób, w tym fotograf, który zaproponował nam sesję zdjęciową. Jej zasięg był imponujący i dzięki temu otrzymałyśmy propozycję współpracy z grupą BMW Koneser. Razem z Kasią i dwiema innymi dziewczynami moderujemy oficjalną grupę na facebooku, dostępną dla wszystkich miłośników marki, nie tylko dla kobiet.

- Stajesz się coraz bardziej rozpoznawalna. Co będzie za parę lat?

- Wiele się zmienia, moje priorytety i obowiązki. Kiedyś mogłam poświęcić więcej czasu na zainteresowania, teraz zdecydowanie na pierwszym planie stawiam rodzinę. Mam to szczęście, że mój partner doskonale mnie rozumie i wspiera, mimo że jego pasją od najmłodszych lat są motocykle. Z niecierpliwością wyczekujemy sezonu letniego, by w wolnych chwilach wspólnie pokonywać kilometry. Pasje, choć różne, łączą nas. Ja jednak wiem, że zawsze będę jeździć BMW. To miłe uczucie, kiedy przekraczam bramę zlotu i podchodzi do mnie nieznajoma osoba, która wita się ze mną słowami „Iza, fajnie, że jesteś”. Zdarza się, że po przejażdżce dostaję zdjęcia, że byłam widziana tu i tam. Motoryzacja towarzyszy mi od zawsze, stanowi bardzo dużą część mojego życia i nie chce z niej rezygnować. Jednak nie ukrywam, że częściej wybieram spokój ogniska domowego zamiast wyjazdu na kolejny zlot. Choć świat motoryzacji ciągle się zmienia, jest energiczny i wymaga wielu poświęceń, to drzwi do niego absolutnie jeszcze nie zamykam.

Sandra Rutkowska
Magazyn Świdnik - wysokich lotów nr 23 / marzec 2018

Najczęściej czytane

  • DSC_0621
  • DSC_0617
  • DSC_0600
  • DSC_0643
  • DSC_0603
  • DSC_0560
  • DSC_0603
  • DSC_0645
  • mural-7
  • DSC_0575
  • mural-6