• rodzinka
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Zdrowy Świdnik
  • Repertuar
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Idzie sobie Grześ...
piątek, 16 marzec 2018 11:21

Zostało niewiele czasu...

Napisał 

Kolejny młody mieszkaniec lotniczego miasta walczy o życie… Kacper Drzazga, 11-letni świdniczanin, w krótkim czasie musi zebrać ponad pół miliona złotych na leczenie ostrej białaczki limfoblastycznej.

Jeszcze trzy lata temu Kacper był radosnym, ciekawym świata chłopcem. Uwielbiał wycieczki rowerowe, spędzanie czasu z kolegami i młodszą siostrą. Koszmar rozpoczął się 27 października 2015 roku, kiedy pierwszy raz trafił do szpitala. Wtedy zaczęła się walka o zdrowie, pierwsza seria chemioterapii, strach i nieprzespane noce. W czerwcu 2016 roku wydawało się, że białaczka została pokonana. Kacper od września poszedł do szkoły na indywidualne lekcje.

- Nareszcie mógł spotykać kolegów i wrócić do swojego dziecięcego życia. Powoli zaczęliśmy zapominać o koszmarze, który nas spotkał. Niestety, dane nam było tylko pół roku spokoju. Na początku 2017 roku zaczęły się gorączki. Z nadzieją, że to tylko zwykła infekcja udaliśmy się na badania. Wyniki jednak nie pozostawiały złudzeń - była to wznowa okropnej choroby, z którą jak sądziliśmy pożegnaliśmy się już na zawsze - piszą rodzice chłopca.

27 stycznia 2017 roku ponownie zaczęła się walka o zdrowie Kacpra. Chłopiec zmagał się z okropnymi skutkami ubocznymi chemioterapii, między innymi porażeniem jelit i zapaleniem trzustki. Nadzieją był przeszczep szpiku. Dawcą mogła zostać jego młodsza siostra. 13 czerwca Kacper otrzymał szpik, a wraz z nim szansę na nowe życie. Chłopiec po wakacjach rozpoczął naukę w piątej klasie w systemie indywidualnym w domu. Wychodził na spacery, od czasu do czasu spotykał się z dawno nie widzianymi kolegami. Niestety, w lutym 2018 roku na nogach Kacpra pojawiły się wybroczyny. W sobotę, 24 lutego w szpitalu sprawdziły się najgorsze obawy - straszna choroba znów wróciła. Nadzieją dla Kacpra jest ponowny przeszczep szpiku kostnego. Aby był on możliwy oprócz kolejnego bloku chemioterapii, konieczne jest podanie kilku serii nierefundowanego leku Blincyto.

- Mamy bardzo mało czasu, najgroźniejszego przeciwnika przed sobą i rozpacz w sercach. Stanęliśmy oko w oko z chorobą własnego dziecka i nie potrafimy mu pomóc. Jeśli nam pomożecie, damy mu jeszcze jedną, ostatnią szansę. Proszę Was o życie dla mojego syna Kacpra - pisze tata Kacpra.

Zbiórka prowadzona jest przez portal Siepomaga.pl. O historii chłopca będzie można usłyszeć dziś, w południe w Radiu Lublin.

Najczęściej czytane