• Zdrowy Świdnik
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • rodzinka
  • Idzie sobie Grześ...
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • SH
  • Repertuar
  • Załatw sprawę w Urzędzie
czwartek, 22 luty 2018 10:14

IOWISZ przychylny ZOZ-owi

Napisała 

Trwa walka o unijną dotację do modernizacyjnych planów świdnickiego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej. W grę wchodzi ponad 5,4 mln zł z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014-2020. Ostatnio, tak dużymi pieniędzmi na remonty i zakupy sprzętu, ZOZ dysponował 10 lat temu.

- Nasze starania dotyczą dwóch projektów. Jeden związany jest z programem modernizacji szpitala, tak zwanym mega projektem, drugi z modernizacją i zakupem wyposażenia dla przychodni specjalistycznej - tłumaczy Jacek Kamiński, dyrektor SP ZOZ.

Mega projekt jest następstwem utworzenia sieci szpitali powiatowych i nie przypadkiem nosi taką nazwę. Wart jest prawie 6,8 mln zł. Z tej sumy 4,9 mln zł ma pochodzić z dotacji, a 2,3 mln zł będzie stanowił wkład własny. Jego historia sięga trzech lat wstecz, obfituje w nagłe zwroty akcji i nie do końca wiadomo, kiedy doczekamy się finału. Pierwotnie kwalifikacja miała odbywać się drogą bezkonkursową. Mówiło się nawet o kwotach rzędu 14 mln zł na każdy szpital powiatowy. Z czasem, apetyty przytemperowały wieści, że do dyspozycji będzie 12, później 10 mln zł. Skończyło się na tym, że przywrócono tryb konkursowy, a do wygrania jest 4,6 mln zł. W dodatku, wkład własny wynosi aż 33 procent. Przesuwano również termin rozstrzygnięcia konkursu. Obecnie Urząd Marszałkowski daje sobie na to czas aż do marca 2019 r. Mimo to, gra warta jest świeczki.

- Z budżetu powiatu dostajemy rocznie dotację rzędu 300 - 400 tys. zł. To oczywiste, że przy ogromnych potrzebach szpitala, kwota jest niewspółmiernie mała - mówi J. Kamiński.

Świdnicki ZOZ jest jednym z niewielu w województwie wolnych od zadłużenia. Nie opływa jednak w dostatki, by stać go było na wygospodarowanie wkładu własnego z posiadanych środków. W sumie chodzi o ponad 2,4 mln zł. Tu z pomocą przyszedł mu samorząd powiatowy. W styczniu, rada powiatu potwierdziła poręcznie spłaty kredytu, jaki ZOZ będzie musiał zaciągnąć na oba projekty. Jak go spłacić? O to dyr. J. Kamiński woli się na razie nie martwić.

15 lutego minął termin składania wniosków konkursowych do Urzędu Marszałkowskiego. ZOZ w Świdniku przygotował swoją propozycję bardzo solidnie.

- Prace nad nią trwały trzy lata - wyjaśnia J. Kamiński. - Uzyskaliśmy pozytywną ocenę wojewody, przeprowadzoną według reguł systemu IOWISZ, który służy do bardzo rygorystycznej, opartej na obiektywnych, ściśle sprecyzowanych kryteriach, oceny wniosków inwestycyjnych w sektorze zdrowia. Trzeba było zdobyć co najmniej 6200 punktów, żeby zasłużyć na opinię, że dotacja jest uzasadniona. Nie każdy z wnioskujących szpitali powiatowych może się nią pochwalić, Świdnik tak. Stąd przekonanie, że sukces naszej propozycji jest kwestią czasu.

Co za te pieniądze?

Lista przedsięwzięć zaplanowanych na dwa, a nawet trzy lata realizacji projektu, jest długa. - Konkurs to dla nas właściwie jedyna szansa na wymianę i unowocześnienie 80 procent sprzętu, jakim dysponujemy. Skorzystają na tym praktycznie wszystkie oddziały szpitala - przekonuje J. Kamiński. - Mam na myśli zarówno urządzenia specjalistyczne, jak ultrasonografy, kardiomonitory, pompy infuzyjne, echokardiografy, zestaw do laparoskopii, ruchomy system KTG do całodobowej kontroli stanu płodu w organizmie matki, ale również podstawowe wyposażenie w postaci łóżek, szafek i materaców. Wymienimy także szpitalne windy. Najważniejszym zadaniem jest osiągnięcie poziomu infrastruktury medycznej nowoczesnego szpitala I stopnia, a moim osobistym marzeniem, zakup tomografu i utworzenie pracowni radiografii komputerowej, za bagatela, 1,2 mln zł.

Przychodnia też po nowemu

Drugi projekt ma na celu modernizacje i wyposażenie w sprzęt medyczny wszystkich gabinetów specjalistycznej przychodni przy ul. Leśmiana. Oprócz remontu pomieszczeń i dostosowania ich do potrzeb osób starszych i niepełnosprawnych, przewiduje instalację windy. Całość jest warta 1 mln zł, z czego dotacja będzie stanowiła aż 85 procent kosztów. Nabór ofert już zakończono. Projekt, podobnie jak w pierwszym przypadku, uzyskał bardzo dobrą oceną IOWISZa. Jest szansa, że tym razem na decyzję nie trzeba będzie długo czekać. Może ona zapaść jeszcze w drugim kwartale tego roku.

Dyr. Kamiński marzy o tym, by kolejna kadencja samorządu stała pod znakiem służby zdrowia:

- Ważne są drogi, oświata, jednak czas pomyśleć i o tej, niezwykle istotnej, sferze życia społecznego. Moim zdaniem, szpital powiatowy jest istotniejszy od klinicznego, gdyż tak jak lekarz rodzinny, jest szpitalem pierwszego kontaktu. Mimo braku wyrafinowanego wyposażenia, jakim dysponują szpitale specjalistyczne, 90 procentami pacjentów zajmuje się od początku do zakończenia procesu diagnostycznego. Poza tym leczymy najtaniej. Chciałbym, żeby za kilka lat, pracownie, sale szpitalne oraz gabinety specjalistyczne zaczęły wreszcie dorównywać estetyką i poziomem wyposażenia prywatnym klinikom.

jmr

Najczęściej czytane

  • mural-5
  • DSC_0622
  • DSC_0567
  • DSC_0617
  • mural-2
  • DSC_0586
  • mural-4
  • DSC_0587
  • mural-6
  • DSC_0560
  • DSC_0603