Wydrukuj tę stronę
wtorek, 02 styczeń 2018 11:11

Świętowaliśmy spokojnie

Napisała 

To była stosunkowo spokojna noc - przyznają policjanci, którzy podsumowali Sylwestra w naszym mieście. Poza skargami na hałas, obyło się bez poważniejszych interwencji.

Dużo strachu napędził dwunastolatek, który 31 grudnia wyszedł z domu, by odwiedzić babcię, jednak nie dotarł do niej i nie nawiązał kontaktu z rodziną. O sprawie poinformowała zaniepokojona mama nastolatka. Na szczęście, udało się go odnaleźć.

- Mundurowi natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Podczas prowadzonych działań, trafili na pustostan w gminie Mełgiew, z którego dobiegały odgłosy imprezy. Okazało się, że wewnątrz budynku znajdowało się kilku nieletnich, w tym poszukiwany dwunastolatek ze Świdnika. Wszyscy przyznali się, że spędzili w tym miejscu Sylwestra, spożywali alkohol, a o spotkaniu nie wiedzą ich rodzice. Teraz sprawą zajmie się Sąd Rodzinny i Nieletnich - mówi Elwira Domaradzka z komendy w Świdniku.

Równie niebezpiecznie ostatni dzień starego roku pożegnał inny świdniczanin. 67-latek pod wpływem alkoholu i bez włączonych świateł prowadził samochód.

-  Jego zachowanie zwróciło uwagę innego mieszkańca Świdnika. Mężczyzna zatrzymał kierującego auto marki Renault, wyjął mu kluczyki ze stacyjki i zadzwonił na policję. Mundurowi natychmiast udali się na miejsce zdarzenia. Okazało się, że 67-latek miał we krwi 1,5 promila alkoholu, nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów, a podczas swojej podróży po mieście uszkodził dwa samochody - relacjonuje E. Domaradzka.

Mężczyzna odpowie za kierowanie autem pod wpływem alkoholu, uszkodzenie mienia oraz jazdę bez dokumentów i wymaganych świateł. Grozi mu grzywna oraz kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Czytany 497 razy