Wydrukuj tę stronę
czwartek, 09 listopad 2017 10:56

Radni apelują

Napisał 

Niepokój miejskich radnych sięgnął zenitu. Tym bardziej, że stawka jest bardzo wysoka, bo chodzi o wielkie, przygotowywane od lat, inwestycje. Dlatego rajcy postanowili w środę przyjąć apel do władz powiatu o dobrą współpracę i zaprzestanie blokowania miejskich przedsięwzięć.

Powstanie dokumentu było efektem rosnącej frustracji radnych, którzy od długiego czasu narzekali na opieszałe rozpatrywanie wniosków inwestycyjnych, strategicznych nie tylko dla mieszkańców Świdnika, ale również całego powiatu. Ich zdaniem nie stoją za tym względy merytoryczne, lecz intencje polityczne. Czarę goryczy przelała sprawa zgody na rozpoczęcie inwestycji drogowej w ulicy Kusocińskiego, która ciągnęła się bardzo długo i napotykała wiele trudności, grożących utratą wielomilionowego dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego.

Radni uważają, że w podobny sposób są traktowane także inne miejskie inwestycje. W apelu czytamy bowiem: ”Starostwo Powiatowe, wbrew wygłaszanym w mediach komunikatom o efektywnej współpracy, nie wyraża woli współdziałania z władzami miasta. Rada Miasta jest zaniepokojona jakością pracy urzędników starostwa, którzy wykorzystują do maksimum ustawowe terminy, wielokrotnie wzywają wykonawcę do usunięcia pojedynczych braków. Wprowadzane przez wykonawców poprawki nie skutkują niestety pozytywnym zakończeniem postępowania, tylko wysuwaniem kolejnych wątpliwości co do kształtu złożonej dokumentacji projektowej. Z punktu widzenia interesów mieszkańców miasta prowadzi to do niebezpiecznego, sztucznego przedłużania procedury administracyjnej, kończącej się z reguły wydaniem negatywnej decyzji”.

Podczas dyskusji, poprzedzającej głosowanie, radny Wojciech Borkowski zapytał, czy zostały wyczerpane wszelkie inne środki, umożliwiające porozumienie się administracji miasta i powiatu.

- Najlepiej wiedzą o tym burmistrz i jego współpracownicy – odpowiedział Janusz Królik, przewodniczący Rady Miasta. - Rozmawialiśmy o tym na poprzedniej sesji rady i postanowiliśmy przyjąć taką właśnie, pisemną formę apelu, jako próbę wywarcia nacisku na starostwo, by przyspieszyło procedury przy załatwianiu naszych spraw. Wygląda bowiem na to, że dotychczasowe metody nie dawały gwarancji powodzenia. Moglibyśmy użyć innych narzędzi, jak na przykład zaprzestanie dofinansowywania powiatowych inwestycji, ale nie chcemy przecież karać za postawę starostwa, mieszkańców Świdnika i powiatu świdnickiego, którym mają one służyć.

- Nasz apel dotyczy lepszej współpracy. Widzimy jak inwestycje są torpedowane, nawet te mniejsze, choćby oświetlenie ul. Brzegowej. Takie działania wzbudzają w nas sprzeciw, ponieważ godzą w dobro mieszkańców Świdnika - dodawał Marcin Dmowski, przewodniczący klubu Rodzina i Prawo.

Radny Aleksander Suski podkreślił, że oba samorządy powinny działać na rzecz lokalnej społeczności. Przypomniał, że od trzech lat w budżecie gminy zapisywane są pieniądze na budowę należącej do powiatu ul. Kusocińskiego, a także, że samorząd Świdnika chce ponieść ogromną większość związanych z nią wydatków. Budowa jednak nie może się rozpocząć z powodu opóźniania procedur urzędowych przez starostwo.

Radna Edyta Lipniowiecka odczytała wystąpienie przygotowane przez Jakuba Osinę, członka zarządu powiatu. Miało ono dowodzić, że starostwo działa w sprawach inwestycji sprawnie i szybko. Nie przekonało jednak radnych.

- Możemy godzinami przekonywać się o tym, że chcemy wspólnie działać dla dobra mieszkańców miasta i powiatu, ale prawda jest inna - mówił radny Kazimierz Bachanek.

jmr / Głos Świdnika

Czytany 2423 razy