• Repertuar
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Idzie sobie Grześ...
  • Schronisko w Krzesimowie
  • SH
  • Zdrowy Świdnik
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • rodzinka
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Slajd Wirtualny Spacer
wtorek, 07 listopad 2017 14:04

Co dalej z inwestycjami?

Napisał 

Upłynął tydzień, odkąd władze powiatu ogłosiły wydanie zezwolenia na budowę ulicy Kusocińskiego. Mimo przekazanego pisma do starosty powiatu z prośbą o szybkie przekazanie dokumentacji, ta nie trafiła jeszcze do magistratu. Między innymi dlatego, burmistrz złożył wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji rady miasta.

Dyskusja na temat stosunków z powiatem rozpoczęła się już na ostatniej sesji miejskiej. - W naszym odczuciu powiat działa destrukcyjnie - mówił Janusz Królik, przewodniczący rady. Poszło o duże miejskie inwesty­cje, które nie mogą ruszyć bo, zdaniem radnych, utknęły w powiecie. - Bardzo chcemy, by powstały, bo to przełoży się na korzyści dla mieszkańców, ale irytuje nas pewien opór ze strony powiatu. Tym bardziej, że do kilku projektów dokładamy duże środki, choć moglibyśmy je przeznaczyć na swoje potrzeby.

Miejscy urzędnicy mówią więcej. - Terminy są bezzasadnie wydłużane, dokumentacja wszystkich miejskich inwestycji odsyłana bez wydania żadnej de­cyzji, co z kolei nie pozwala nam na skorzystanie z odwołania. Jeśli już dostaniemy decyzję odmowną, ze względu na przykład na niekompletny wniosek, nie otrzymujemy informacji czego, zdaniem urzędników ze starostwa, w nim brakuje - tłumaczą.

Piłeczkę odbija Dariusz Kołodziejczyk, starosta świdnicki - Nie ma tu mowy o torpedowaniu czy wstrzymywaniu inwestycji - mówi. - Moim zdaniem nieporozumienia pojawiają się na poziomie współpracy między urzędnikami. Problemów może jest i więcej, ale dlatego że jest więcej miejskich inwestycji. Moi pracownicy wskazują, które elementy trzeba zmienić, żeby dokumentacje zyskały akceptację. Rzecz w tym, żeby słuchała druga strona.

Kroplą, która przelała czarę goryczy, stała się sprawa ul. Kusocińskiego. Radni zwracali uwagę, że ZRID dla ul. Kusocińskiego miał być wydany 20 października. Termin, ustalony w porozumieniu z miastem, był przekroczony o 10 dni.

- W przypadku tej ulicy, każdy dzień jest na wagę złota. Na szali leży 17 milionów unijnej dotacji. Mamy czas tylko do 15 listopada, żeby złożyć u marszałka wniosek i sięgnąć po dofinansowanie. Skomplikowany wniosek możemy wypełnić tylko mając dokumentację ze starostwa. Powiat o tym wie. Przypomnę, że ul. Kusocińskiego jest drogą powiatową, tymczasem to miasto zapewni finansowanie i wykonanie budowy. Wykładamy 14 mln zł z budżetu Świdnika, wystaraliśmy się też o 17 mln zł dotacji unijnej. Wkład powiatu - 1,7 mln z na wykup gruntów. Dlatego w imieniu mieszkańców wymagamy od starostwa przynajmniej minimum wsparcia, czyli terminowego przekazania dokumentacji - mówi Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika.

Na planowanej na środę sesji Rady Miasta, ma zostać wystosowany apel do starosty, w sprawie „przewlekłości przy procedowaniu postępowań administracyjnych, w przedmiocie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę, decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, jak również w trakcie przyjmowania zgłoszeń robót budowlanych nie wymagających pozwolenia na budowę”.

- Brak woli współpracy, pomimo pojawiających się co jakiś czas medialnych zapewnień, zauważalny jest w większości postępowań. Prowadzi to do niebezpiecznego, z punktu widzenia interesów mieszkańców, sztucznego przedłużania całej procedury administracyjnej - dodaje W. Jakson.

Czytany 311 razy

Najczęściej czytane

  • mural-6
  • DSC_0603
  • mural-3
  • dsc_0586
  • DSC_0559
  • DSC_0561
  • mural-5
  • DSC_0587
  • DSC_0645
  • mural-4
  • dsc_0036