san - Świdnik - wysokich lotów

piątek, 13 kwiecień 2018 09:47

Postawić kropkę nad „i”

Jednego zwycięstwa brakuje siatkarzom Avii do awansu do półfinału play - off. Świdniczanie mogą wywalczyć promocję już w sobotę, gdy podejmą we własnej hali KKS Kozienice. Jeśli gościom uda się doprowadzić do remisu, potrzebne będzie trzecie spotkanie. Zaplanowano je na niedzielę. W lotniczym mieście wszyscy jednak wierzą, że do wyeliminowania rywali dojdzie przy pierwszym podejściu.

Powodów, by tak sądzić jest przynajmniej kilka. Zespół Sławomira Czarneckiego wygrał pierwszy mecz na wyjeździe, pokonał KKS dwukrotnie w lidze i w przedsezonowych sparingach, a przed własną publicznością, w bieżącej kampanii, może się pochwalić samymi zwycięstwami. Statystyki nie zawsze jednak idą w parze z rzeczywistością, dlatego do meczu z Kozienicami żółto - niebiescy podchodzą maksymalnie skoncentrowani.

- Przeciwnicy nie będą kalkulować, zaryzykują w wielu elementach gry - mówił jeszcze przed rozpoczęciem rywalizacji Sławomir Czarnecki, trener Avii. - Do tego lubią prowokować przy siatce, próbować różnych sztuczek.

Słowa opiekuna żółto - niebieskich należy potraktować jak przestrogę. Ekipa z Kozienic nie ma nic do stracenia, zagra na luzie, bez presji wyniku. Gospodarze czują natomiast, że ciąży na nich obowiązek awansu do półfinału. Tam czeka już LKPS Politechnika Lublin. Zespół Macieja Kołodziejczyka, nie bez problemów poradził sobie z RCS Radom, wygrywając rywalizację 2:1. Derby w kolejnej fazie play - off ucieszyłyby kibiców i w Świdniku, i w stolicy województwa.

Mecz MKS Avia Świdnik - KKS Kozienice rozpocznie się w sobotę, o godz. 17.00. Wstęp wolny.

tt

czwartek, 12 kwiecień 2018 09:36

Idź, maszeruj dla autyzmu

Pod takim hasłem rozpoczęły się dzisiaj w Świdniku obchody Światowego Dnia Wiedzy na Temat Autyzmu, zorganizowane przez zarząd Stowarzyszenia Przyjaciół Ośrodka i Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy.

- Jak co roku, spotykamy się, by przypominać o osobach dotkniętych zaburzeniami ze spektrum autyzmu i solidaryzować się z nimi. Czasami wystarczy mały gest, by pokazać, że jesteśmy z nimi, okazujemy im zrozumienie, łączymy się myślą - przywitała zebranych na placu przy fontannie Iwona Jarecka, prezes zarządu Stowarzyszenia Przyjaciół Ośrodka.

Uczestnicy spotkania - przedszkolaki i uczniowie świdnickich szkół, a także przedstawiciele władz miasta i powiatu, z niebieskimi balonami i serduszkami, przemaszerowali do SOSW przy ul. Norwida. Tam czekała na nich słodka niespodzianka.

19 kwietnia, o godz. 9.30, w kinie Lot odbędzie się projekcja filmu o autyzmie. Podsumowaniem obchodów będzie koncert „Świdniccy Artyści dla Autyzmu”, na który organizatorzy zapraszają do Centrum Kultury, 20 kwietnia, o godz. 18.00.

aw

czwartek, 12 kwiecień 2018 15:20

Utrudnienia na krajówce

Na duże utrudnienia mogą trafić kierowcy przemierzający krajowa "siedemnastkę" w kierunku Piask. Na wysokości węzła Świdnik doszło do zderzenia dwóch pojazdów.

Na miejscu pracują strażacy i policjanci. Ruch odbywa się tylko jednym pasem jezdni. Na razie nie ma informacji o poszkodowanych.


Aktualizacja:

Do zdarzenia doszło ok. godz. 15.30. Kierujące seatem i oplem jechały w kierunku Piask. Kilkaset metrów przed węzłem Świdnik, kobieta prowadząca opla wjechała w tył seata, poruszającego się prawym pasem jezdni. Obie panie były trzeźwe. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. 

środa, 11 kwiecień 2018 12:09

Potrzebna pomoc

Amelka ma zaledwie pięć miesięcy. Już od urodzenia przyszło jej żyć z poważną chorobą jelit. Do naszej redakcji zgłosili się znajomi rodziny dziewczynki, którzy gorąco apelują do wszystkich o pomoc.

Amelka urodziła się 19 października 2017 roku w lubelskim szpitalu. Jej mama, Emilia Wrońska wiedziała, że będzie potrzebowała specjalistycznego leczenia już od momentu narodzin.

- Wszystko zaczęło się od pobytu w szpitalu, na oddziale patologii dla noworodków, gdzie przebywaliśmy z podejrzeniem alergii na mleko - mówi pani Emilia. - Pewnego dnia Amelka dostała krwotoku. Po spadku ilości hemoglobiny we krwi lekarze podjęli decyzję o operacji, w trakcie której wykryto naczyniaka. Jednak zrezygnowali z dalszego leczenia, gdyż kolejna operacja była zbyt ryzykowna. Córeczka ma również zaburzenia odżywcze. Przez naczyniaka dochodzi do krwawień z układu pokarmowego. Jej organizm przestaje tolerować leki, witaminy i inne składniki odżywcze.

Od tego momentu dziewczynka wciąż przebywa w szpitalu. Obecnie w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie każdego dnia toczy się walka o poprawę jej zdrowia: - Być może czeka nas operacja wycięcia całego jelita z naczyniakiem - dodaje mama Amelki.

Dla dziewczynki jedyną szansą, by normalnie żyć jest kontynuowanie kosztownego leczenia. Pani Emilia nie ukrywa, że znajduje się w ciężkiej sytuacji finansowej. Dlatego wierzy, że z pomocą dobrych ludzi, uda jej się zgromadzić potrzebne pieniądze.

- Mieszkam w małej wsi pod Trawnikami. Mam jedynie 1000 złotych zasiłku miesięcznie. Potrzebuję przede wszystkim leków, ale też pampersów, odżywek i innych produktów, by zapewnić córeczce wszystko, co potrzebne do codziennego życia.

Informacje, o tym jak można pomóc rodzinie znajdują się na stronie internetowej www.zrzutka.pl/yw26am oraz na profilu facebook - Pomagamy Amelce wygrać z chorobą. W najbliższą niedzielę zostanie zorganizowana też wielka akcja charytatywna w Zespole Placówek Oświatowych w Biskupicach. Początek o godz. 14.00.

wtorek, 10 kwiecień 2018 11:09

Wielkie równanie dróg

Rozpoczyna się wielkie równanie dróg gruntowych na terenie miasta. W pierwszej kolejności będą to drogi w rejonie ulic Gospodarczej, Sympatycznej i Fiołkowej, później położone na wschód od ul. Wyszyńskiego, między innymi Wiejska, Widokowa, Barwna, Sosnowa oraz okoliczne. W następnym etapie przyjdzie kolej na sąsiedztwo ulic Drewnianej, Rejkowiza, Nadleśnej i Rumiankowej.

Dlaczego dopiero teraz? Bo zima nie pozwoliła na rozpoczęcie prac wcześniej. Obecny stopień degradacji omawianych dróg spowodowany jest wyjątkowo niekorzystnymi, w bieżącym roku, warunkami gruntowo-wodnymi. Ziemia nie zdążyła rozmarznąć po sezonie zimowym, a pogoda w końcu lutego i marcu, w tym częste zmiany temperatur, obfite opady deszczu i śniegu, wraz z ruchem pojazdów przyczyniły się do zniszczenia nawierzchni tych dróg. Jednak wygląda na to, że i na gruntowe drogi zawitała wreszcie wiosna.

- Gmina Miejska Świdnik ostrożnie podejmuje decyzje związane ze zlecaniem robót naprawczych dróg przy niekorzystnych warunkach, aby nie doprowadzić do degradacji innych odcinków przez sprzęt budowlany przeznaczony do napraw nawierzchni. Dotychczas przeprowadzaliśmy jedynie doraźne roboty naprawcze, by miejscowo ustabilizować drogi na odcinkach, które straciły nośność. Chodzi o zapewnienie przejezdności do czasu przeprowadzenia kompleksowych prac naprawczych. Taka sytuacja miała miejsce tylko na kilku drogach, powstałych w miejscach, gdzie kiedyś znajdowały się pola uprawne.

Dopiero teraz mogliśmy wpuścić na nieutwardzone drogi ciężki sprzęt, taki jak równiarka drogowa, który wcześniej zrobiłaby na nich więcej szkód niż pożytku. Zaczęliśmy od wstępnych prac, polegających na profilowaniu i wałowaniu nawierzchni drogowych. Później przyjdzie czas na wzmacnianie odcinków nawierzchni o obniżonej nośności kruszywem drogowym - mówi Przemysław Kozień, kierownik referatu infrastruktury komunalnej w Urzędzie Miasta.

Wiosennego łatania dróg gruntowych jest w Świdniku dużo. Na terenie miasta jest ich aż 70, w sumie o długości 24 km. Dla porównania, dróg utwardzonych mamy 36 km.

jmr

sobota, 07 kwiecień 2018 08:56

Dwa lata wsparcia

1 kwietnia minęły dwa lata od uruchomienia rządowego programu Rodzina 500 plus. O to jak wsparcie działa w Świdniku zapytaliśmy przedstawicieli Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Rządowy program, w ramach którego rodzice co miesiąc otrzymują nieopodatkowane 500 złotych na każde drugie i kolejne dziecko, a w przypadku niskich dochodów - również i na pierwszego i jedynego potomka trwa już dwa lata. Przez ten czas w woj. lubelskim wydano ponad 2,8 mld złotych. Z programu korzysta 141 tys. rodzin, w których wychowuje się 220 tys. dzieci. W Świdniku 2820 rodzin otrzymało wsparcie w wysokości blisko 33,9 miliona złotych.

- W związku z wejściem w życie ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci, zauważyliśmy spadek liczby osób korzystających z pomocy społecznej - przyznaje Andrzej Mańka, dyrektor MOPS w Świdniku.

Według opracowań, dodatkowe pieniądze wykorzystywane są na podstawowe potrzeby, takie jak żywność i odzież. Wzrastają też wydatki na edukację i kształcenie dzieci oraz rozrywkę.

- Świdniczanie rozsądnie gospodarują dodatkowymi pieniędzmi. Do tej pory nie stwierdziliśmy przypadków marnotrawienia przekazanych pieniędzy. Można natomiast śmiało powiedzieć, że przyczyniły się one do podniesienia standardu życia wielu rodzin i ustabilizowania sytuacji materialnej tych, które najbardziej potrzebowały pomocy. Z informacji, jakie do nas docierają wiemy, że środki przeznaczane są, na przykład, na letni wypoczynek dzieci, zakup mebli lub artykułów szkolnych – dodaje A. Mańka.

W naszej gminie najwięcej świadczeń przyznano 4 rodzinom, w których wychowuje się pięcioro dzieci.

piątek, 06 kwiecień 2018 13:04

Towar ukryła w aucie

Blisko tysiąc paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy, znaleźli mundurowi w samochodzie osobowym zaparkowanym przy miejskim targowisku. Właścicielka auta została zatrzymana.

- 54-letnia mieszkanka Świdnika usłyszała już zarzut przechowywania wyrobów bez akcyzy, czym naraziła Skarb Państwa na utratę blisko 17 tysięcy złotych - mówi Elwira Domaradzka, oficer prasowy świdnickiej policji. - Jak się okazało, nielegalny towar miała również w mieszkaniu i na swojej posesji.

Zatrzymana kobieta przyznała się do zarzucanego czynu. W poprzednich latach była też karana za podobne zdarzenie. Zgodnie z przepisami grozi jej kara grzywny.

środa, 04 kwiecień 2018 08:25

Do urn wyborczych po nowemu

Dwadzieścia jeden jednomandatowych okręgów zastąpiły cztery. W dalszym ciągu wybieramy 21 radnych. Co za tym idzie, zmieniły się granice okręgów i liczba zamieszkujących je świdniczan. Z wyborczej arytmetyki wynika, że będą trzy okręgi pięcio i jeden sześciomandatowy. Nowy podział na okręgi radni zatwierdzili podczas wtorkowej sesji miejskiej.

Przyjęty przez radnych podział miasta na okręgi wyborcze został dokonany zgodnie z obowiązującym Kodeksem wyborczym przy zachowaniu jednolitej normy przedstawicielstwa. Obszary wszystkich okręgów są spójne terytorialnie.

Okręgi nr 1, nr 3 i nr 4 będą okręgami 5 mandatowymi, okręg nr 2 okręgiem 6 mandatowym.

- Kształtując ich granice, braliśmy pod uwagę kilka istotnych czynników, między innymi, liczbę mieszkańców i zwartość terytorialną. Uwzględniliśmy również aspekty rozwojowe miasta, szczególnie dotyczy to okręgu nr 3 i nr 4, gdzie istnieje zarówno trend, jak też możliwości zagospodarowania terenu nowymi budynkami wielorodzinnymi, co skutkuje zwiększaniem liczby mieszkańców tych okręgów. Opierając się na zapisach Kodeksu wyborczego, ustalając granice okręgów, bierzemy pod uwagę jednolitą normę przedstawicielstwa, którą oblicza się poprzez podzielenie liczby mieszkańców gminy ustalonej na koniec kwartału poprzedzającego kwartał, w którym dokonuje się podziału na okręgi wyborcze. Liczba mieszkańców na dzień 31 grudnia 2017r. wynosiła 38556 osób. Norma przedstawicielstwa dla Świdnika wynosi 1836 (39556:21= 1836) - tłumaczyła Ewa Jankowska, sekretarz miasta.

Kolejnym krokiem było ustalenie liczby mandatów w poszczególnych okręgach wyborczych. Dokonuje się tego poprzez podział liczby mieszkańców w danym okręgu przez jednolitą normę przedstawicielstwa w gminie. - Liczba mandatów w przyjętych okręgach wyborczych została ustalona zgodnie z zasadami określonymi w Kodeksie wyborczym, jak również Uchwale Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 5 lutego 2018 w sprawie wytycznych i wyjaśnień dotyczących podziału jednostek samorządu terytorialnego na okręgi wyborcze - dodawała E. Jankowska.

jmr / fot. B. Żurawski

« powiększ klikając w zdjęcie lub otwórz w nowym oknie przeglądarki »

wtorek, 03 kwiecień 2018 11:54

Zatrzymany w ostatniej chwili

Wczoraj, policjant ze Świdnika zatrzymał poszukiwanego listem gończym 40-latka z naszego miasta. Funkcjonariusz, który tego dnia miał wolne od służby rozpoznał go na świdnickim dworcu PKP.

- Do zdarzenia doszło około godz. 11.00 - mówi Elwira Domaradzka, oficer prasowy świdnickiej policji. - Mundurowy zauważył mężczyznę odpowiadającego rysopisowi poszukiwanego, do odbycia kary pozbawienia wolności, za jazdę w stanie nietrzeźwości. Działający w warunkach recydywy przestępca miał przy sobie bagaże, co wskazuje na to, że chciał wyjechać do innego miasta. Jego plany pokrzyżował policjant, który go zatrzymał i powiadomił o zdarzeniu dyżurnego.

Jeszcze dziś mężczyzna ma zostać przewieziony do aresztu śledczego. Spędzi tam najbliższe 8 miesięcy.

wtorek, 03 kwiecień 2018 10:20

Coś więcej niż marka

Motoryzacja domeną mężczyzn? To od dawna przeszłość. Izabela Lal, 29-latka ze Świdnika, w świecie silników i prędkości odnajduje się jak mało kto. Autorka fanpage'a „Simply Perfect - E30 by Izzz”, od niedawna też moderatorka oficjalnej grupy BMW Koneser, udowadnia, że miłość do czterech kółek nie jest zarezerwowana wyłącznie dla mężczyzn, choć to właśnie tata - Paweł, mechanik samochodowy, zaszczepił w niej wyjątkową pasję do aut.

- Tak naprawdę całe moje dzieciństwo związane było z motoryzacją. Bardzo dużo czasu spędzałam w warsztacie, gdzie poznawałam sprzęt i specyfikę pracy. Do dziś lubię zapach unoszący się w garażu. Jednak prawdziwa miłość do aut rozwijała się powoli. Nawet nie wiem kiedy miała swój początek. To po prostu we mnie rosło. Przełom nastąpił po otrzymaniu przez młodszego brata prawa jazdy. Wtedy też zaczęły się nasze wspólne wyjazdy na zloty samochodowe. Zresztą, sama doskonale pamiętam ten czas, kiedy nie mogłam doczekać się pełnoletniości.

- Odliczałaś dni?

- Oczywiście! (śmiech) Dla mnie ukończenie 18 lat wiązało się wyłącznie z tym, aby zapisać się na kurs. Motoryzacja to nietypowe hobby dla kobiet. Choć samochody to moja pasja, nie spędzam wolnego czasu w garażu. Na co dzień prowadzę dom i pracuję. Znam się na wielu rzeczach, jestem w stanie wykryć usterkę i dokładnie opisać objawy czy sprecyzować, co może być jej powodem, ale naprawę samochodów oddaję w ręce taty, brata bądź kolegów, którzy markę BMW znają jak własną kieszeń. Mimo to nie jest tak, że płacę i mówię „róbcie, co trzeba, reszta mnie nie interesuje”. Jestem informowana o każdym etapie naprawy.

- Co jest takiego wyjątkowego w tej marce?

- Długo się nad tym zastanawiałam i tak naprawdę do dziś nie wiem. Cała przygoda z BMW zaczęła się dość dawno, gdy mój sąsiad jeździł modelem E36 - pięknym, białym, którym woził młode pary do ślubu. To auto na długo zapadło mi w pamięci, choć miałam wtedy 10 lat. Mijały lata i po zdaniu prawa jazdy dostałam od rodziców pierwszy samochód. Po roku zamieniłam Opla na BMW. Przez kolejne lata zmieniałam samochody, by znów wracać do BMW. Mogę jeździć nowoczesnymi, drogimi autami, ale to nie jest to samo, co jazda nawet 20-letnim BMW. Nawet jeśli jego stan wizualny pozostawia wiele do życzenia, to sam sposób prowadzenia rekompensuje wszystko. Mam wrażenie, że jest po prostu skrojone pode mnie...

- … podobno samochód odpowiada naszej osobowości.

- Zdecydowanie. Przykładowo, kobiety, które wolą jazdę z punktu A do B wybiorą komfortowe auto. Uwielbiające elegancję - luksusowe. Są też panie dla których samochód nie ma większego znaczenia. Ja natomiast muszę czerpać przyjemność z jazdy. Jeżeli mam wsiąść do pięknego i nowoczesnego samochodu, pełnego elektroniki, to nie sprawi, że będę czuła się w nim dobrze. Moja E30-stka kończy w tym roku 31 lat. To piękny klasyk i bardzo dobry egzemplarz, w rzadko spotykanym kolorze, na który trafiłam zupełnie przypadkowo. Zdaję sobie sprawę z tego, że wzbudzam zainteresowanie nie tylko na zlotach, ale też na ulicy, głównie z uwagi na jej wyjątkowe koła. Z tego co wiem, to jedyna E30-stka w Polsce posiadająca takie felgi.

- Spokojna jazda czy dreszczyk emocji i adrenaliny?

- Zdecydowanie to pierwsze. Jazda E30-stką jest klimatyczna - otwarty szyberdach, delikatna muzyka sprawiają, że nie potrzeba zawrotnych prędkości. Prowadzenie daje ogromną przyjemność.

- Odpoczywasz czasem od niej?

- Nie, nigdy nie mam takiego momentu. Raczej ubolewam, kiedy nie mogę przez dłuższy czas prowadzić. Nawet krótkie odcinki sprawiają mi ogromną przyjemność. Od października moja E30-stka stoi w warsztacie, a to sprawia, że tęsknota jest coraz większa. W planach remontu ujęte zostało usunięcie ognisk rdzy, ale jak to z klasykami bywa, gdy zaczynamy odnawiać jedną rzecz dochodzą kolejne. Liczę na to, że w sezonie letnim wyjadę na drogę. Tym bardziej, że w sierpniu odbędzie się zlot miłośników tego modelu w miejscowości Zdwórz, na który bardzo chcę pojechać. Nie lubię tzw. betonowych zlotów, gdzie auta prezentowane są na nawierzchni asfaltowej, zdecydowanie wolę „trawiaste”. Taki właśnie jest E30 Meeting w Zdworzu, gdzie znajduje się piękny zalew, a wokół dużo zieleni. Tu nie ma prześcigania się, czyje auto jest ładniejsze bądź mocniejsze. Liczy się wspólna miłość do marki. Kiedy po raz pierwszy pojawiłam się w Zdworzu, byłam prawdopodobnie jedyną właścicielką E30-stki na około 150 uczestników. Kobiety przyjeżdżały, ale głównie w roli osoby towarzyszącej. Natomiast w ubiegłym roku zauważyłam, że liczba właścicielek zdecydowanie się zwiększyła.

- Nie mogę nie zapytać o stereotypy. Podchodzisz do nich neutralnie czy są takie, które szczególnie Cię drażnią?

- W przypadku stereotypów na temat samej marki, drażnią mnie artykuły typu: „kolejny kierowca BMW wylądował w rowie”, a przy nim niezbyt miłe komentarze. Tak naprawdę, jeśli ktoś nie jeździł tylnonapędowym autem, to niewiele może powiedzieć na ten temat. Gdy warunki na drogach są trudne, trzeba bardzo uważać. Czasami wystarczy niewielki błąd, by wpaść w poślizg. To nie głupota, tylko brak doświadczenia i wiedzy często doprowadzają do wypadków. Sama dobrze czuję się za kierownicą i wydaje mi się, że my kobiety mamy więcej rozwagi, potrafimy przewidzieć to co może się wydarzyć. Mężczyźni są bardziej impulsywni, a panie zdystansowane i zachowawcze. Owszem, może czasem niektóre jeżdżą niezdarnie, ale one wolą, żeby ktoś na nie zatrąbił niż miałyby wymusić pierwszeństwo.

- Pewnego dnia postanowiłaś założyć fanpage „Simply Perfect - E30 by Izzz”. Z 300 obserwatorów zrobiło się ponad 3 tysiące, a Twoja popularność wciąż rośnie.

- Bardzo mnie to cieszy, chociaż ostatnio moja aktywność trochę zmalała - głównie przez naprawę auta. Cel był jeden - podzielić się pasją z innymi i pokazać moje życie z E30-stką. To również pamiątka i swego rodzaju album ze wspomnieniami. Nie chciałam tego robić na prywatnym profilu. Samo zainteresowanie fanpage'em przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Publikuję zdjęcia, proszę obserwujących o porady i opinie. Interakcja z nimi jest naprawdę świetna.

- Rozpoczęłaś też współpracę z oficjalną grupą BMW Koneser.

- Wszystko, co do tej pory osiągnęłam we współpracy z nią było czystym przypadkiem. Zaczęło się od wspólnego zdjęcia z koleżanką Kasią, która jeździ bliźniaczą wersją E30-stki i co ciekawe, też jest ze Świdnika. Nasze zdjęcie, zrobione podczas spotkania Lubelskich Klasyków Nocą, zobaczyło ponad 35 tysięcy osób, w tym fotograf, który zaproponował nam sesję zdjęciową. Jej zasięg był imponujący i dzięki temu otrzymałyśmy propozycję współpracy z grupą BMW Koneser. Razem z Kasią i dwiema innymi dziewczynami moderujemy oficjalną grupę na facebooku, dostępną dla wszystkich miłośników marki, nie tylko dla kobiet.

- Stajesz się coraz bardziej rozpoznawalna. Co będzie za parę lat?

- Wiele się zmienia, moje priorytety i obowiązki. Kiedyś mogłam poświęcić więcej czasu na zainteresowania, teraz zdecydowanie na pierwszym planie stawiam rodzinę. Mam to szczęście, że mój partner doskonale mnie rozumie i wspiera, mimo że jego pasją od najmłodszych lat są motocykle. Z niecierpliwością wyczekujemy sezonu letniego, by w wolnych chwilach wspólnie pokonywać kilometry. Pasje, choć różne, łączą nas. Ja jednak wiem, że zawsze będę jeździć BMW. To miłe uczucie, kiedy przekraczam bramę zlotu i podchodzi do mnie nieznajoma osoba, która wita się ze mną słowami „Iza, fajnie, że jesteś”. Zdarza się, że po przejażdżce dostaję zdjęcia, że byłam widziana tu i tam. Motoryzacja towarzyszy mi od zawsze, stanowi bardzo dużą część mojego życia i nie chce z niej rezygnować. Jednak nie ukrywam, że częściej wybieram spokój ogniska domowego zamiast wyjazdu na kolejny zlot. Choć świat motoryzacji ciągle się zmienia, jest energiczny i wymaga wielu poświęceń, to drzwi do niego absolutnie jeszcze nie zamykam.

Sandra Rutkowska
Magazyn Świdnik - wysokich lotów nr 23 / marzec 2018

Strona 10 z 317