tf - Świdnik - wysokich lotów

piątek, 19 styczeń 2018 11:06

Noga z gazu

Od wczoraj, na drogach naszego powiatu panują trudne warunki. Przekonał się o tym kierowca mercedesa, który dziś rano stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo.

Zdarzenie miało miejsce około godz. 6.00, w Trzeszkowicach. 33-latek, na łuku drogi wpadł w poślizg, zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Samochodem podróżowało trzech mężczyzn. Jeden z nich, z obrażeniami ciała został zabrany do szpitala.

- Kierujący autem był trzeźwy - mówi Elwira Domaradzka ze świdnickiej policji. - Prawdopodobną przyczyną zdarzenia było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Apelujemy o rozsądek i zachowanie szczególnej ostrożności.

Kilka godzin później mundurowi odebrali kolejne zgłoszenie. Tym razem z miejscowości Emilianów. Jego scenariusz był niemal identyczny. Znów na łuku drogi kierowca stracił panowanie nad pojazdem i wylądował w rowie. Na szczęście ani jemu, ani pasażerowi nic się nie stało.

- Pamiętajmy, że poza miastem drogi nie są już tak dobrze odśnieżone - dodaje E. Domaradzka. – Do tego wieje dosyć silny, porywisty wiatr.

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie kierowcy nie mają co liczyć na poprawę warunków jazdy. Co więcej, od godzin wieczornych zapowiadany jest spadek temperatury. Na jezdniach może wystąpić gołoledź.   

niedziela, 21 styczeń 2018 10:18

Kto utrudnia, ten płaci

W tym tygodniu skończyło się pobłażanie dla kierowców, utrudniających pracę służbom komunalnym. Strażnicy miejscy nie będą pouczać, ale od razu karać tych, którzy parkując w niewyznaczonych miejscach, uniemożliwiają przejazd śmieciarkom czy pługom odśnieżającym miasto.

Pobłażanie skończyło się wraz z pierwszym śniegiem. Jak tłumaczą miejscy urzędnicy, pługi i odśnieżarki wyjechały na świdnickie ulice w środę wcześnie rano. Okazało się jednak, że na wielu, zwłaszcza mniejszych drogach, natrafiły na przeszkody w postaci nieprawidłowo zaparkowanych samochodów. Problem został przekazany strażnikom miejskim.

- Wydałem podwładnym polecenie, żeby takim osobom nie dawać pouczeń, tylko od razu karać je mandatami - mówi Janusz Wójtowicz, komendant świdnickiej straży miejskiej.

Jak dodają miejscy mundurowi, podobne problemy zgłaszają również kierowcy dużych aut wywożących z terenu miasta śmieci.

- Bardzo często zdarza się, że przez źle zaparkowane samochody nie mogą podjechać pod wiaty, żeby opróżnić kontenery i pojemniki. Mało tego, czasami podjeżdżają w to samo miejsce kilkukrotnie i za każdym razem auta stoją im na drodze - tłumaczy Janusz Wójtowicz. Strażnicy miejscy mają już nawet kilka ulic, w przypadku których taki proceder jest nagminny. - Z takimi przypadkami bardzo często spotykamy się w centrum miasta na ul. Reja, Norwida, Słowackiego, Wyspiańskiego 15, ale również przy wieżowcach na ul. Jarzębinowej 1,3 i 5 – wylicza komendant świdnickich strażników.

Mundurowi będą się również przyglądać sytuacji w najbardziej newralgicznych miejscach, czyli przy skrzyżowaniach, w okolicach przejść dla pieszych, wyjazdów spod przedszkoli, szkół i instytucji.

sobota, 20 styczeń 2018 11:21

Schronisko się kurczy

Psów w Krzesimowie ubywa, dlatego pierwszy z sektorów schroniska jest właśnie likwidowany. Przeprowadzenie tych prac to również warunek, jaki musi spełnić placówka, żeby mogła działać dłużej niż do końca marca.

Likwidacja schroniska w Krzesimowie trwa już od wielu miesięcy. Dotąd przedstawiciele placówki, wolontariusze i wszystkie pomagające instytucje skupiały się na tym, żeby jak największej liczbie psów znaleźć nowe domy. Sprawa nie była prosta, bo w chwili, gdy zapadła decyzja o wygaszeniu placówki, przebywało w niej około 500 czworonogów. Na ten moment jest ich dużo mniej, bo niecałe 200, ale jest też coraz mniej czasu. Według pierwszej decyzji właściciela terenu, czyli Nadleśnictwa Świdnik, schronisko miało zakończyć działalność ostatniego marca tego roku.

Przedstawiciele placówki z pomocą, m.in. Urzędu Miasta w Świdniku, zabiegali o przesunięcie tego terminu. Kilka tygodni temu pojawiła się nadzieja.

- Działalność (schroniska - red.) nie jest żadnym problemem dla nadleśnictwa. Przeciwnie, w pełni popieramy szlachetny zamiar roztoczenia opieki nad bezdomnymi psami - czytamy w komunikacie przygotowanym przez Ewę Szary, reprezentującą Nadleśnictwo Świdnik. - Jeśli stowarzyszenie wywiąże się ze swoich zobowiązań i poprawi warunki sanitarno-techniczne w schronisku do stanu akceptowane go przez nadzór budowlany, Nadleśnictwo Świdnik przedłuży z nim umowę najmu. Chodzi o wykonanie robót rozbiórkowych samowolnie utwardzonej betonem, płytami chodnikowymi i kostka brukową części działki, na której znajduje się schronisko.

- Warunki postawione przez Nadleśnictwo są do spełnienia – tłumaczyła Maria Gulanowska ze Świdnickiego Stowarzyszenia Opieki Nad Zwierzętami, prowadzącego schronisko w Krzesimowie. - Ostatecznie oddamy obiekt w takim stanie, w jakim go zastaliśmy.

Przedstawiciele schroniska tłumaczyli również, że po zmniejszeniu liczby psów w placówce, będą na bieżąco likwidować poszczególne sektory. Pierwsze prace rozbiórkowe już trwają. W tej chwili placówka ma również do sprzedania 11 zadaszonych kojców dla psów. Mają one wymiary: dł. 2,5 m x szer. 2,0 m x wys. 1,8 m. Jak tłumaczą pracownicy schroniska, kojce są w dobrym stanie, były zakupione wiosną 2016 roku. Wszystkie szczegóły pod nr tel. 691 522 924.

kal

piątek, 19 styczeń 2018 09:00

Wyjątkowo w piątek

Siatkarze Avii, dzień wcześniej niż zwykle zagrają o ligowe punkty. Już dziś podejmą w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 7 AKS V LO Rzeszów.

Świdniczanie, przed tygodniem wygrali w Niebylcu z Neobusem i zostali pierwszym zespołem, który zwyciężył, w bieżącym sezonie, na tym terenie. AKS ostatnio też złapał niezłą formę. W dwóch, tegorocznych starciach zainkasował komplet punktów. Faworyta potyczki należy jednak upatrywać w żółto – niebieskich. Wicelider tabeli, przed własną publicznością tylko zwycięża. Górą był także w pierwszym spotkaniu obu ekip, w Rzeszowie (3:0). Jest szansa, że dziś, po raz pierwszy w barwach świdnickiego klubu zobaczymy Rafała Kępkę. Środkowy jest już do dyspozycji Sławomira Czarneckiego.

Mecz rozpocznie się o godz. 18.00. Wstęp wolny.

piątek, 19 styczeń 2018 08:34

Pierwsze testy i sparing

Pięciu nowych zawodników pojawiło się do tej pory na treningach Avii Świdnik. Trener Dominik Bednarczyk przygląda się dwóm napastnikom, dwóm pomocnikom i obrońcy. Chce sprowadzić przynajmniej po jednym piłkarzu do każdej z formacji. Przy ul. Sportowej ćwiczy, między innymi, Piotr Prędota, reprezentujący ostatnio barwy Stali Rzeszów.

Z klubem ze stolicy Podkarpacia jest jednak bliski rozwiązania umowy. Wtedy nic nie stanie na przeszkodzie, by trafił do lotniczego miasta. Popularny „Pietia” zna się z nowym opiekunem żółto – niebieskich jeszcze ze wspólnych występów w Stali. To ważny argument w kontekście ewentualnej przeprowadzki doświadczonego snajpera do Świdnika. Prędota nie narzeka bowiem na brak ofert. Jego usługami poważnie interesuje się Hetman Zamość, trenowany przez Jacka Ziarkowskiego. Mówi się też, że chętne widzianoby go w Chełmiance Chełm. Oprócz niego Bednarczyk sprawdza Damiana Szpaka (ostatnio bez klubu), Jarosława Milcza (poprosił o testy) oraz dwóch młodzieżowców. Jak zapowiada, na tym jednak nie koniec. W Świdniku, w najbliższym czasie pojawi się jeszcze kilku graczy.

Żółto – niebiescy cały okres przygotowawczy spędzą na własnych obiektach. Aktualnie, do ich dyspozycji jest boisko ze sztuczną nawierzchnią, hala sportowa oraz siłownia. Od czasu do czasu odbywają również zajęcia w terenie. Do sztabu szkoleniowego dołączył w tym tygodniu trener przygotowania fizycznego, Piotr Ściegienny. Będzie pracował z zespołem przez najbliższe tygodnie, ale jeśli współpraca ułoży się zgodnie z oczekiwaniami obu stron, zostanie na dłużej. Świdniczanie mają także zaplanowany obóz dochodzeniowy, który rozpocznie się w pierwszym lub drugim tygodniu ferii. Całość uzupełni odnowa biologiczna.

Już w sobotę Sebastian Orzędowski i spółka zmierzą się w pierwszym zimowym sparingu. Do Świdnika przyjedzie Granit Bychawa, prowadzony przez Łukasza Gieresza. Mecz kontrolny z piątym zespołem lubelskiej klasy okręgowej rozpocznie się o godz. 11.30, na sztucznym boisku.

piątek, 19 styczeń 2018 08:26

Filmowa produkcja MOK-u

Były reportaże o kultowej wuesce, wydarzeniach z lipca 1980 roku i lutego 1981 roku. Teraz przyszła pora na lotnictwo. W Świdniku powstaje cykl filmów poświęconych naszym tradycjom lotniczym, sięgającym 1938 roku, kiedy rozpoczęła działalność Szkoła Pilotów L.O.P.P.

Pomysłodawcą serii jest Miejski Ośrodek Kultury. Za scenariusz, zdjęcia i montaż odpowiadają Paulina Niezbecka i Jakub Boczkowski, autorzy m.in. dokumentu „Fenomen Spacerów”, nominowanego do festiwalu Niepokorni Niezłomni Wyklęci w Gdyni.

- To wyjątkowy rok, bogaty w jubileusze. Obchodzimy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości, 100-lecie Polskiego Lotnictwa Wojskowego, 80-lecie uruchomienia Szkoły Pilotów L.O.P.P. Na ten rok przypada również setna rocznica urodzin gen. bryg. pil. Tadeusza Góry oraz 80-lecie jego rekordowego przelotu z Bezmiechowej do Solecznik Małych. Bardzo ważne jest wykorzystanie tych okazji, by zmierzyć się z lotniczą historią Świdnika i opowiedzieć o niej młodszym pokoleniom. Będzie to pierwszy obraz, poza animacją o Tadeuszu Górze i cyklem „Niezapomniane historie”, w którym szerzej przybliżymy nasze tradycje - wyjaśnia Adam Żurek, dyrektor MOK.

Seria, pod roboczym tytułem „Skrzydlaty Świdnik”, ma składać się z kilku odcinków. Bohaterami każdego z nich będą ludzie zasłużeni dla lot nictwa oraz miejsca z nimi związane. Prace nad dokumentem już ruszyły. Pierwsze ujęcia nakręcono w ubiegłym tygodniu, w Strefie Historii.

- Pokażemy przeszłość i teraźniejszość. Odcinki będą poświęcone, między innymi Szkole Pilotów oraz lotniczym rodom Kasperków i Zachów. Przybliżymy też historię Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego, opowiemy o słynnej „Jedynce”, przypomnimy co w niej produkowano oraz uchylimy rąbka tajemnicy technologii śmigłowca AW. Nie zabraknie też smaczków, jak na przykład historii pana Czesława Dyzmy, pilota Mi-2, który pojawił się w jednym z filmów o słynnym Bondzie. Dla mnie i dla Kuby to przyjemność i zaszczyt móc współpracować z lotnikami - mówi Paulina Niezbecka.

Materiał nagrywany jest w kilku miejscach: aeroklubie, PZL, Porcie Lotniczym Lublin, świdnickim muzeum, MPBP, Powiatowym Centrum Edukacji Zawodowej oraz Miejskim Ośrodku Kultury, w którym od ubiegłego roku można oglądać szybowiec Pirat. Ostatnie ujęcia zaplanowano na koniec kwietnia. O dacie premiery odcinków będziemy informować na bieżąco.

af

środa, 17 styczeń 2018 12:12

Wygrana i rekord Polski

Zawodnicy z Polski, Wielkiej Brytanii, Ukrainy, a nawet Korei Południowej wzięli udział w zawodach w układaniu kostki Rubika, które w miniony weekend odbyły się w Kraśniku. Wśród uczestników nie zabrakło także świdniczan - Kacpra Szeląga i Rafała Waryszaka.

Bardzo dobrze swój start będzie wspominał ten drugi (na zdjęciu w środku). Startując w konkurencji pyraminx (kostka w kształcie piramidy) okazał się bezkonkurencyjny. Dodatkowo ustanowił nowy rekord Polski w pojedynczym ułożeniu, który od teraz wynosi 1,40 sek.

poniedziałek, 15 styczeń 2018 15:02

Za szybko w zabudowanym

Dwa zatrzymane prawa jazdy, mandaty i punkty karne. To efekt pracy policjantów świdnickiej drogówki, którzy w weekend patrolowali drogi powiatu.

Kierowcy, którzy stracili uprawnienia popełnili dokładnie to samo przewinienie. W terenie zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, jechali 102 km/h. Pierwszym z zatrzymanych był 53-letni mieszkaniec naszego powiatu, który poruszał się oplem po ul. Piaseckiej. Dzień później, w niedzielę, wpadł 25-latek z powiatu zamojskiego. Policyjny radar namierzył go w Piaskach, na ul. Zamojskiej.

- Apelujemy o ostrożną jazdę i przestrzeganie przepisów ruchu drogowego – mówi Elwira Domaradzka z KPP w Świdniku.

poniedziałek, 15 styczeń 2018 13:17

Policjanci mieli nosa

Ponad 400 porcji marihuany posiadał 27-latek ze Świdnika, którego zatrzymali, w weekend policjanci. Mężczyzna większość narkotyków trzymał w… skrzynce z licznikiem gazu, w klatce jednego z bloków.

Mundurowi wpadli na trop dilera dosyć przypadkowo. Podczas jednej z interwencji poczuli charakterystyczny zapach suszu roślinnego. Szybko zlokalizowali miejsce, z którego pochodzi. Postanowili zostawić siatkę z narkotykiem w skrzynce i poczekać na jej właściciela. Ten, gdy tylko się pojawił został schwytany. 27-latek wprawdzie próbował uciekać, ale bezskutecznie.

- W mieszkaniu mężczyzny funkcjonariusze znaleźli kolejne porcje marihuany - mówi Elwira Domaradzka ze świdnickiej policji. - Zatrzymany usłyszał już zarzuty, do których się przyznał. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór. Grozi mu do 10 lat więzienia.  

poniedziałek, 15 styczeń 2018 10:33

W nowy rok ze zwycięstwem

Po czterech tygodniach przerwy, siatkarze Avii znów mogli poczuć smak ligowej rywalizacji. W sobotę pojechali na mecz do Niebylca, przeciwko miejscowemu Neobusowi. To wyjątkowo niewygodny teren, na którym nikt jeszcze w tym sezonie nie wygrał. Nikt, oprócz ekipy Sławomira Czarneckiego. Żółto – niebiescy, choć zaczęli spotkanie od porażki w premierowej partii, od drugiej zaczęli przejmować kontrolę nad wydarzeniami na boisku.

Trener świdniczan zdecydował się na zmianę na rozegraniu. Zamiast Bartłomieja Misztala zobaczyliśmy w akcji Krzysztofa Pigłowskiego. Były zawodnik lubelskiej Pszczółki nie do końca realizował plan taktyczny, a jego pomysł na grę w ataku dosyć łatwo rozszyfrowali przeciwnicy. Szybko został zmieniony przez Misztala, a oprócz popularnego „Miśka” na boisku zameldowali się także Wojciech Kasiura oraz Błażej Czarnecki. I Avia powoli zaczęła wracać do tego, do czego zdążyła przyzwyczaić swoich kibiców. Drugą partię wygrała do 21, kolejną do 20. Najciekawiej działo się w secie numer cztery. Świdniczanie prowadzili 21:18 i wydawało się, że za chwilę skończą całe spotkanie. Gospodarze potrafili jednak wyciągnąć wynik na 23:22 i to Jakub Guz, i spółka zostali przyparci do ściany. W wojnie nerwów więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy z lotniczego miasta, ale potrzebowali aż 33 „oczek”, by usłyszeć ostatni gwizdek arbitra. Po wygranej najwięcej pochwał od kolegów zebrał Błażej Czarnecki, przyjmujący wicelidera rozgrywek.

- Na jednej z przerw trener powiedział nam, że gramy źle, a przeciwnicy jeszcze gorzej - komentuje Bartłomiej Misztal. - Sporo w tym racji. Przykładem może być statystyka z drugiego seta, która mówi o jedenastu zepsutych zagrywkach z naszej strony. Dodał też, że kto wytrzyma ciśnienie, wygra mecz. W ostatniej odsłonie mieliśmy rywali na widelcu, ale popełnione błędy pozwoliły im wrócić do gry. Na szczęście wszystko skończyło się po naszej myśli. W kolejnym starciu, z AKS Rzeszów musimy zagrać zdecydowanie lepiej. Rywale wygrali dwa mecze w tym roku i prezentują się dużo lepiej niż na początku sezonu. Nie możemy dać im się rozkręcić.  

Kolejny mecz o punkty świdniczanie rozegrają w piątek. W hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 7 podejmą AKS V LO Rzeszów. Pojedynek rozpocznie się o godz. 18.00. Wstęp wolny.

Neobus Niebylec – Avia Świdnik 1:3 (25:16, 21:25, 20:25, 31:33)

Avia: Pigłowski, Guz, Kurek, Żywno, Machowicz, Gajosz, Bonisławski (libero) oraz Misztal, Kasiura, Czarnecki, Sajdak

Strona 5 z 261