tf - Świdnik - wysokich lotów

środa, 28 listopad 2018 09:49

Mają powody do dumy

Zespoły Avii z roczników 2006 i 2007 wzięły udział w ogólnopolskim turnieju piłkarskim w Woli Chorzelowskiej. Zarówno podopieczni Jacka Czerniakowskiego, jak i Karola Falenty będą dobrze wspominać zawody. Żółto – niebiescy potrafili wygrać z Cracovią Kraków czy zremisować z Sandecją nowy Sącz.

Avia 2007 zmierzyła się z pięcioma przeciwnikami. Zwycięsko wyszła z pojedynków z Cracovią (1:0) i Hetmanem Zamość (1:0), zremisowała z Sandecją (0:0) i Wierną Małogoszcz, a przegrała jedynie ze Stalą Rzeszów (0:1). Ekipa Jacka Czerniakowskiego została sklasyfikowana na trzecim miejscu.

Również pięć pojedynków rozegrali żółto – niebiescy z rocznika 2006. Podopieczni Karola Falenty poradzili sobie z AF Tarnowskie Góry (1:0), SMS II Mielec (4:0), PN Mielec (1:0) oraz przegrali z SMS Mielec (2:3) i Sandecją (1:3). W ich roczniku nie było klasyfikacji końcowej.

- Fajnie, że mogliśmy się sprawdzić z zespołami spoza naszego województwa, z którymi nie rywalizujemy w lidze – ocenia Karol Falenta. – Na ich tle pokazaliśmy się z dobrej strony. Turniej był dobrze zorganizowany, na boiskach ze sztuczną i naturalną nawierzchnią. Zebraliśmy kolejne, cenne doświadczenie.

poniedziałek, 26 listopad 2018 12:19

Świdnik miasto lidera

Bardzo dobrze w rozgrywkach drugiej ligi radzą sobie siatkarze Avii. Zespół Sławomira Czarneckiego właśnie zameldował się na półmetku zmagań. Jego bilans to siedem zwycięstw i zero porażek. Żółto – niebiescy zajmują pierwsze miejsce w tabeli, mając dwa punkty przewagi nad LUK Politechnika Lublin. Prawdopodobnie między tymi drużynami rozstrzygnie się kto wygra zasadniczą część sezonu.

Avia, do tej pory, tylko raz miała kłopot z odniesieniem zwycięstwa. Tak było w Kozienicach, przeciwko KKS, gdzie rozstrzygnęła losy rywalizacji w tie-breaku. Poza tym wygrywała pewnie, przeważnie nie oddając rywalom nawet seta. Tak było chociażby w starciu z LUK Politechnika. Świdniczanie, przed własną publicznością, rozbili gości 3:0. W ostatnim spotkaniu pierwszej części rozgrywek Marcin Kurek i spółka zmierzyli się z AKS V LO Rzeszów. W sobotę zwyciężyli bezdyskusyjnie, choć w trzeciej partii zdarzył im się moment przestoju.

- Trener wpuścił wówczas na boisko zawodników, którzy otrzymują mniej szans na grę – tłumaczy Marcin Kurek, kapitan Avii. – Przeciwnicy wykorzystali to, szybko wypracowali sobie przewagę, która wystarczyła im do wygrania seta. W następnej odsłonie i skład, i gra wróciły do normy. Jesteśmy zadowolenie ze swojej postawy w pierwszej rundzie. Złapaliśmy niezłą formę oraz pewność siebie. Szczególnie cieszą zwycięstwa z Karpatami Krosno i LUK Politechnika. Teraz jednak z tymi rywalami zmierzymy się ich terenie.

W najbliższą sobotę (godz. 18.00, hala sportowa SP nr 7) świdniczanie rozegrają ostatni tegoroczny mecz przed własną publicznością. Do lotniczego miasta przyjedzie AKS V LO Rzeszów, co oznacza, że nastąpi szybki rewanż po spotkaniu zeszłotygodniowym. Później ekipa Sławomira Czarneckiego będzie miała zdecydowanie pod górkę. Najpierw bowiem żółto – niebiescy pojadą do Krosna, a później czeka ich potyczka w Sędziszowie Małopolskim i najważniejsza, w Lublinie, z LUK Politechnika. Derby odbędą się tuż przed świętami, 22 grudnia.

AKS V LO Rzeszów – MKS Avia Świdnik 1:3 (16:25, 16:25, 25:19, 15:25)

Avia: Misztal, Kurek, Czarnecki, Żywno, Obermeler, Machowicz, Bonisławski (libero) oraz Rejowski, Zdrojewski, Sajdak, Giza

poniedziałek, 26 listopad 2018 08:31

Nie przeszli Wisły

Drużyna z Puław okazała się zbyt mocnym przeciwnikiem dla piłkarzy Avii Świdnik. Żółto – niebiescy przegrali półfinał Pucharu Polski szczebla LZPN i odpadli z dalszej rywalizacji. W tym roku świdniczanie nie zagrają już meczu o stawkę.

Podopieczni Tomasza Bednaruka, jesienią, dwukrotnie mierzyli się ze spadkowiczem z drugiej ligi. Oba spotkania odbyły się na boisku Dumy Powiśla. Za każdym razem górą byli podopieczni Jacka Magnuszewskiego, którzy w starciu o punkty wygrali 1:0, a w pucharze 2:0. W sobotę szybko wyszli na prowadzenie, bo już w 2 min. gry. Na listę strzelców wpisał się Szymon Stanisławski, a decydujące podanie przy jego bramce zaliczył Łukasz Kacprzycki. Gospodarze nie zamierzali na tym poprzestać i w kolejnych fragmentach widowiska szukali drugiego gola. Udało im się po zmianie stron. Tym razem Adriana Wójcickiego pokonał ten, który wcześniej zapisał na swoim koncie asystę. Avia mogła złapać kontakt z Wisłą, gdyby niezłych okazji pod bramką miejscowych nie zmarnowali Wojciech Białek i Kacper Drelich. Ostatecznie jednak to puławianie cieszyli się po ostatnim gwizdku arbitra.

W finale Pucharu Polski LZPN przeciwnikiem Wisły będzie lubelski Motor. Zespoły spotkają się na początku marca przyszłego roku.

Wisła Puławy – MKS Avia Świdnik 2:0 (1:0)

Stanisławski (2′), Kacprzycki (54′)

Avia: Wójcicki, Jarzynka, Drelich, Mykytyn, Kołodziej, Szymala (Wójcik 74′), Maluga (Starok 64′), Mroczek, Białek (Koczon 72′), Prędota (Strug 81′), Szpak

żółte kartki: Maluga, Szymala

sędzia: Piotr Kozłowski (Lublin)

widzów: 150

piątek, 23 listopad 2018 14:59

Nowy prezes Avii

Radosław Szczerba zastąpił Łukasza Reszkę na stanowisku prezesa zarządu MKS Avia Świdnik. Nowy sternik żółto – niebieskich już dziś rozpoczął pracę w klubie.

Zmiana spowodowana jest objęciem przez Łukasza Reszkę funkcji starosty świdnickiego. W Avii szybko wybrano jego następcę. Rada nadzorcza spółki powołała na to stanowisko dotychczasowego dyrektora sportowego, związanego z Miejskim Klubem Sportowym od początku istnienia.

- Wybór na stanowisko prezesa klubu jest dużym wyzwaniem i wiąże się z ogromną odpowiedzialnością - mówi Radosław Szczerba. - Dziękuję za zaufanie jakim mnie obdarzono. Moja praca w Avii będzie kontynuacją działań, podjętych na początku 2017 roku. Na pewno dojdzie do pewnych zmian w klubie, ale model zarządzania nim się nie zmieni.

- Wybierając Radosława Szczerbę na nowego prezesa klubu kierowaliśmy się, przede wszystkim względami merytorycznymi – tłumaczy Ewa Jankowska, sekretarz miasta. – Posiada on dziesięcioletnie doświadczenie w pracy w administracji samorządowej, w ramach której współpracował z lokalnym środowiskiem sportowym. Ma także wiedzę dotyczącą wydatkowania środków publicznych. Był obecny przy tworzeniu struktur organizacyjnych MKS Avia. Jesteśmy przekonani, że pozwoli mu to efektywnie i sprawnie zarządzać spółką, przynajmniej tak dobrze, jak robił to poprzedni prezes, Łukasz Reszka.   

czwartek, 22 listopad 2018 08:30

Tradycyjnie nie zawiedli

31 ekip z Polski, Czech, Rosji, Białorusi, Mołdawii, Irlandii i Korei Południowej wzięło udział w pucharze naszego kraju w taekwondo. Wśród 570 sportowców nie zabrakło świdniczan z LKSW Dan, którzy wywalczyli 29 medali.

Impreza odbyła się w Opolu. Wśród dzieci, najlepiej z naszych fighterów zaprezentował się Jan Hawrysz, triumfator układów formalnych i walko soft stick oraz drugi zawodnik w kopnięciach na czas. Trzykrotnie na podium stawał młodzik, Jakub Trześniak, który był najlepszy w walkach i technikach specjalnych i drugi w układach. Wysoką formą błysnęła juniorka, Emilia Szalak, Świdniczanka, w imponującym stylu, zwyciężyła w dwóch formułach walk. Honor seniorów obronił Daniel Marciszkiewicz, zdobywca złotego krążka w semi-contact. Drużynę przygotowali trenerzy: Piotr Bernat, Bartłomiej Daniel, Łukasz Staiński, Piotr Żołędź, Jacek Cur i Anna Dobies-Matysiak (trener mentalny).

Pełna lista medalistów LKSW Dan: 

złote medale: Mikołaj Frączyk, Jan Hawrysz (2), Maria Skiba, Kinga Matysiak, Jakub Wojciechowski, Tomasz Gumienniak, Jakub Trześniak (2), Daniel Cur (2), Emilia Szalak (2), Daniel Marciszkiewicz

srebrne medale: Aron Ruśniak, Jakub Ciołek, Jan Hawrysz, Jakub Trześniak, Michał Markowski, Kacper Guz

brązowe medale: Maja Besztak, Aron Ruśniak, Antoni Hawrysz, Mikołaj Frączyk, Maria Skiba, Oliwia Frączyk, Kacper Lekan, Albert Podstawka (2)

 

środa, 21 listopad 2018 11:40

Trzeba mieć krzepę

Zawody z serii Runmageddon to poważny sprawdzian siły i charakteru oraz największy w Polsce i najbardziej ekstremalny w Europie cykliczny bieg przez przeszkody. Uczestnicy zmagań mają do pokonania kilkukilometrową trasę, usianą różnego rodzaju przeszkodami. Już samo dobiegnięcie do mety jest sukcesem. Przekonała się o tym piątka reprezentantów naszego miasta, którzy wystąpili w II Mistrzostwach Polski Samorządowców w Siedlcach.

Dla drużyny w składzie: Ewelina Kubecka, Karolina Fijałkowska, Łukasz Reszka, Maciej Michałowski i Radosław Szczerba był to debiutancki występ w tego typu zawodach. Grupa występująca pod nazwą Świdnik- wysokich lotów musiała, między innymi pokonać trzymetrowe ściany, czołgać się w błocie pod drutem kolczastym, przerzucać ciężkie opony czy skoczyć do zbiornika z lodowatą wodą. A jakby tego było mało czekało na nich jeszcze podciąganie się na różnego rodzaju drążkach, linach i łańcuchach lub znany z zawodów strongman spacer farmera pod strome wzniesienie.

- Dla każdego z nas to było ciekawe doświadczenie, które ma niewiele wspólnego z codzienną pracą samorządowca - mówi Radosław Szczerba, kapitan świdnickiej drużyny. - Na pewno też przełamaliśmy niektóre z naszych słabości. Podczas Runmageddonu rywalizuje się nie tyle z przeciwnikami, co z własnym bólem i zmęczeniem. Udział w tego typu zawodach to niesamowita dawka pozytywnych emocji, ale także energii, która jest przydatna w pracy zawodowej. Wynik schodzi na drugi plan, ustępując miejsca współpracy i pomaganiu sobie. Dziękuję i gratuluję moim kolegom i koleżankom z drużyny ukończenia rywalizacji. Dali pokaz niesamowitej odwagi, siły i charakteru. Słowa pochwały należą się również organizatorom, za profesjonalne przygotowanie imprezy.

wtorek, 20 listopad 2018 09:00

Miesiąc przerwy

Polskie Linie Lotnicze LOT zapowiedziały, że przez miesiąc nie będą wykonywać połączeń ze Świdnika do Tel Awiwu. Ma to związek z niedawnym strajkiem pilotów przewoźnika. - Część z nich wypełniła już tegoroczne limity lotów - mówi Piotr Jankowski, rzecznik prasowy Portu Lotniczego Lublin.  

Protest PLL LOT trwał kilkanaście dni, ale jego skutki mogą będą odczuwalne przez następne tygodnie. Firma odwołała wówczas niemal 3 proc. lotów, ściągała pracowników z urlopów, przełożyła zaplanowane szkolenia. Teraz musi to wyrównać. Cięcia objęły jedno z dwóch połączeń realizowanych przez spółkę ze Świdnika. Ostatni lot do Izraela zaplanowany jest na czwartek, 22 listopada. Kolejny na 26 grudnia. Bez zmian natomiast pozostaję rejsy do stolicy naszego kraju.

poniedziałek, 19 listopad 2018 12:25

Podwójny sukces Serwina

Chińskie Chengdu było gospodarzem mistrzostw świata w sportach rowerowych. W największym państwie Azji pojawili się zawodnicy freestyle bmx, mountain bike eliminator oraz trialowcy, wśród których nie zabrakło Karola Serwina. Piętnastokrotny triumfator krajowego czempionatu pokazał się z dobrej strony w kategorii elita 20’.

Świdniczanin z klubu KM Champion miał do pokonania trasę złożoną z pięciu widowiskowych sektorów. Został sklasyfikowany na siedemnastej pozycji, czym potwierdził przynależność do światowej czołówki.

- Jestem bardzo zadowolony z osiągniętego wyniku - mówi Karol Serwin. - Każdy start sprawia mi niesamowitą frajdę. Cieszę się, że pomimo wielu obowiązków nadal mogę rywalizować z najlepszymi.

Dla Serwina liczą się już nie tylko jego występy. Od pewnego czasu bowiem wcielił się w rolę trenera. Pod jego okiem trenują Thomas Pechhacker z Austrii i Samuel Hlavaty ze Słowacji. Pierwszy jest świeżo upieczonym mistrzem świata, drugi zajął w Chinach piątą lokatę.

- Z Thomasem współpracuję od 3 lat – dodaje K. Serwin. - Naszym celem było wywalczenie przez niego pierwszego miejsca. Mam z tego ogromną satysfakcję. Po części spełnił także moje ambicje jako zawodnika i trenera.      

Wyjazd do Chengdu wsparli: Urząd Marszałkowski w Lublinie i Powiat Świdnicki. Sportowca sponsorują także: Gmina Miejska Świdnik, Spółdzielczy Bank Powiatowy w Piaskach, firma Robert Kasprzak, Under Armour, Echo Bikes, Energy Pharm, Grip Grab, Crossfit R99, Sparta Gym Siłownia Świdnik, Fitness Klub Zdrofit.

niedziela, 18 listopad 2018 13:36

Fotorelacja z meczu

Przygotowaliśmy galerię zdjęć z wczorajszego spotkania pomiędzy Avią Świdnik i Sokołem Sieniawa. Zapraszamy do oglądania.

sobota, 17 listopad 2018 16:12

Odrobili straty

Cztery gole obejrzeli kibice, którzy wybrali się dzisiaj na mecz Avii z Sokołem Sieniawa. Gospodarze przegrywali już 0:2, ale ostatecznie udało im się doprowadzić do remisu.

Już w 2 min. rywalizacji Mateusz Jędryas strzelił w poprzeczkę i dał znak, że goście przyjechali do lotniczego miasta po komplet punktów. Beniaminek był zresztą lepszy w pierwszej połowie od miejscowych i udokumentował to jednym golem. W 30 min. gola dla Sokoła, z rzutu karnego strzelił Patryk Kapuściński. Świdniczanie mogli odpowiedzieć w 41 min. gry, ale uderzenie Sebastiana Głaza kapitalnie obronił golkiper z Sieniawy.

Druga połowa rozpoczęła się fatalnie dla podopiecznych Tomasza Bednaruka. W 48 min. błąd popełnił Piotrowski, który podał do przeciwnika, a ten oddał jeszcze futbolówkę do Sebastiana Brockiego, który nie miał problemów ze skierowaniem jej do siatki. Żółto – niebiescy ruszyli do odrabiania strat i udało im się zdobyć kontaktowe trafienie w 72 min. spotkania. Wojciech Białek wykorzystał rzut karny i zrobiło się 1:2 dla przyjezdnych. Minutę później na tablicy wyników świecił się remis. Krystian Mroczek pokonał Pawła Pawlusa i jak się później okazało ustalił rezultat meczu.

Żółto – niebiescy skończyli rundę z dorobkiem 22 punktów. Za tydzień czeka ich jeszcze pucharowe starcie z Wisłą Puławy.

MKS Avia Świdnik – Sokół Sieniawa 2:2 (0:1)

Białek (72’ rzut karny), Mroczek (73’) - Kapuściński (30’ rzut karny”, Brocki (48’)

Avia: Piotrowski, Jarzynka, Drelich, Lusiusz, Mykytyn, Głaz (Kołodziej 66’), Wołos (Koczon 66’), Mroczek, Maluga (Szpak 66’), Białek, Prędota

żółta kartka: Kołodziej, Mroczek

sędzia: Artur Szelc (Krosno)

widzów: 250

Strona 2 z 282