tf - Świdnik - wysokich lotów

poniedziałek, 10 wrzesień 2018 08:59

Kolejny raz za trzy (foto)

Po wygranej ze Stalą Rzeszów świdniczanie przywieźli komplet punktów ze starcia z Wólczanką Wólka Pełkińska. Na boisku rywala zwyciężyli 2:1.

Trzeci mecz z rzędu podopieczni Dominika Bednarczyka wygrywali do przerwy, 2:0. Na listę strzelców wpisali się Wojciech Białek (z rzutu karnego) i Krystian Mroczek. Gospodarze odpowiedzieli trafieniem Krzysztofa Pietlucha. Spotkanie toczyło się w bardzo trudnych warunkach. Nie dość, że boisko w Wólce Pełkińskiej kompletnie nie nadaje się do rywalizacji na trzecioligowym poziomie, to jeszcze przed i w trakcie pojedynku rozpadał się deszcz. Wólczanka była blisko wyrównania, ale na posterunku stał bramkarz żółto – niebieskich, Adrian Wójcicki. Wojciech Białek i spółka, kilka razy wychodzili z groźnymi kontratakami, jednak nie potrafili dopisać do swojego dorobku kolejnej bramki. Miejscowi kończyli mecz w dziewiątkę, po dwóch czerwonych kartkach, pokazanych przez sędziego.

Wólczanka Wólka Pełkińska - MKS Avia Świdnik 1:2 (0:2)

Pietluch (51') - Białek (8', rzut karny), Mroczek (41')

Avia: Wójcicki, Jarzynka, Drelich (Szymala 58'), Kołodziej, Lusiusz, Mykytym, Głaz, Mroczek (Mater 90'), Maluga (Wołos 90'). Białek, Prędota

żółte kartki: Głaz, Kołodziej, Mroczek, Wójcicki, Jarzynka

sędzia: Jakub Pieron

widzów: 250

sobota, 08 wrzesień 2018 09:28

Muzyczny gość na lotnisku

Samolot z Alvaro Soler na pokładzie wylądował wczoraj na świdnickim lotnisku. Gwiazda muzyki POP dała wieczorem koncert na Arenie Lublin.

Muzyk, pochodzący z hiszpańskiej Barcelony przyleciał ze stolicy, maszyną Polskich Linii Lotniczych LOT. Dotarł z blisko godzinnym opóźnieniem. Prosto z lotniska udał się do Lublina.

Alvaro Soler zadebiutował krążkiem „Eterno Agosto”. Słuchacze znają go szczególnie z utworów „Sofia”, „El Mislo Sol”, „Anima”.

piątek, 07 wrzesień 2018 10:03

Co z tą wodą?

Jest twarda, powoduje osadzanie się kamienia, źle wpływa na skórę i włosy. „Ale służy zdrowiu, zapobiega chorobom serca” – odpowiadają eksperci i sceptycznie podchodzą do sztucznego zmiękczania wody. A jaka jest świdnicka „kranówka”? Przedstawiciele Przedsiębiorstwa Komunalnego „Pegimek”, dostarczającego wodę do większości świdnickich mieszkań, zapewniają, że jest ona dobrej jakości.

- Na terenie naszego miasta jest ponad 30 punktów kontrolnych jakości wody. W ciągu miesiąca sprawdzanych jest większość z nich, w oparciu o przygotowane harmonogramy pobierania i analiz próbek zatwierdzone przez kierownictwo wodociągów. Kontrolowane są co tydzień losowo. Raz na miesiąc przeprowadzana jest też kontrola dla sanepidu – wymienia Hubert Obrusiewicz, prezes PK „Pegimek”. Służby sanitarne również nie mają większych zastrzeżeń.

- Generalnie w Świdniku nie ma problemów sanitarnych z wodą – mówi Jan Nowicki, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Świdniku. – Jest zgodna z obowiązującym rozporządzeniem i zdatna do picia. Częstotliwość badań wodociągów, których mamy w powiecie 18, jest różna. Sanepid zwykle sprawdza wodę co miesiąc. Poszczególne przedsiębiorstwa badają ją w różny sposób. W ramach kontroli wewnętrznej muszą to robić przynajmniej 2 razy w miesiącu, ale są wodociągi badane raz w tygodniu. W Świdniku nie stosujemy metod uzdatniania wody, ponieważ budowa geologiczna naszego terenu jest głównie wapienna. Nie ma też zakładów zanieczyszczających w znaczący sposób pokłady wody. Obecnie jest to czysty ekologicznie teren.

Miękka czy twarda?

Oczywiście inną kwestią jest poziom twardości świdnickiej „kranówki”. W ostatnim czasie pojawiły się głosy, że jest on zbyt wysoki i niekorzystnie wpływa na zdrowie ludzi, a także na stan urządzeń domowych. Problem jednak w tym, że specjaliści nie potwierdzają tych pogłosek. „Wody twarde są dla człowieka zdrowe, dostarczają magnezu, wapnia i biopierwiastków niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania. Zwiększona ilość magnezu i wapnia do zachowania zdrowia i działająca profilaktycznie, znajduje się w wodach mineralnych. Należy zwracać uwagę na ilości magnezu i wapnia, gdyż ko rzystne działanie jest wtedy, gdy ilość tych biopierwiastków stanowi 15 proc. naszego dziennego zapotrzebowania. To tak, jakbyśmy pili twardą wodę. Właśnie ta, a nie miękka, decyduje o dobrym samopoczuciu i działa profilaktycznie. Pokutuje przekonanie, że woda powodująca osadzanie się kamienia w czajniku czy w rurach jest zła. To błędne rozumowanie. Nie można porównywać fizjologii człowieka do urządzeń technicznych” - pisze w swoim opracowaniu dr Małgorzata Pieniak z projektu „Woda dla zdrowia”. Realizuje je Polskie Towarzystwo Magnezologiczne, które zajmuje się naukowym badaniem wpływu składu wody na zdrowie człowieka.

Jak tłumaczy J. Nowicki, poziom twardości wody w Świdniku nie różni się znacznie od innych regionów województwa.

- Trzeba pamiętać, że na Lubelszczyźnie mamy zwykle wodę twardą. W naszym mieście jej poziom oscyluje między 300 a 400 miligramów na litr. Na przykład 5 czerwca wynosiła 326. Według obowiązującego rozporządzenia norma na twardość wody może wahać się w przedziale od 60 do 500 miligramów na litr. Jak się postrzega zdrowotność wody? Jest grupa schorzeń, przy których zaleca się picie wody twardej, ze względu na różnego rodzaju problemy metaboliczne, na przykład niedobór wapnia czy krzywicę. Z kolei woda z dużym stężeniem żelaza, też może mieć w określonych przypadkach korzystne właściwości – wyjaśnia J. Nowicki.

Za co płacimy?

Kolejna z wątpliwości podnoszona przez mieszkańców dotyczy opłat za dostarczenie wody do mieszkań. Jak tłumaczą, są one wyższe niż w stolicy. Z kolei prezes PK „Pegimek” zaznacza, że przedsiębiorstwo nie może dowolnie ustalać wysokości opłat.

- Organem regulującym ceny wody i ścieków jest Państwowe Gospodarstwo Wody Polskie, a nie jak dotychczas burmistrz i Rada Miasta. Po ocenie złożonego przez nas projektu taryfy i jego uzasadnienia pod względem zgodności z przepisami, a także po analizie warunków ekonomicznych, weryfikacji kosztów pod względem celowości ich ponoszenia, organ regulacyjny zatwierdził proponowane przez przedsiębiorstwo ceny i stawki opłat abonamentowych – mówi H. Obrusiewicz. – Muszę również podkreślić, że mimo bardzo dużych nakładów na inwestycje, w tym roku opłaty za wodę i ścieki nie zostały podniesione.

Co ma wpływ na cenę wody? Jednym z nich jest realizacja planu wieloletniego rozwoju i modernizacji urządzeń wodociągowych i kanalizacyjnych. Taryfy kalkulowane są tak, by pokryły koszty wszystkich niezbędnych inwestycji w zakresie gospodarki wodno-ściekowej na terenie gminy oraz koszty eksploatacji sieci, w tym oczyszczania ścieków, które także dla poszczególnych gmin są inne.

- W ostatnich latach nastąpił ogromny postęp techniczny i technologiczny w zakresie świadczenia usług dostarczania wody i odprowadzania ścieków. Idąc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, staramy się sukcesywnie usprawniać funkcjonujące u nas rozwiązania. Wprowadzanie ich generuje pewne koszty, ale jednocześnie jest niezbędne, aby dostosować się do obwiązujących standardów. Na różnice w cenie ma również znaczący wpływ sposób poboru wody – ujęcia powierzchniowe i podziemne, uzdatnianie wody, długość eksploatowanej sieci wodociągowej. W zależności od pokładów, z których następuje wydobycie wody, głębokości, z której jest wydobywana, inne są koszty związane z jej produkcją – wymienia H. Obrusiewicz. Jak na tle innych samorządów plasuje się cena wody w Świdniku? Okazuje się, że utrzymuje się w połowie stawki. Mniej płacą mieszkańcy Lublina, Biłgoraja, Łęcznej czy Garwolina, ale już więcej osoby mieszkające choćby w Hrubieszowie, Kraśniku, Końskowoli, Płocku, Otwocku czy Piasecznie.

kal

czwartek, 06 wrzesień 2018 08:47

Wyszarpali zwycięstwo (foto)

Piłkarsko Avia była gorsza od Stali, ale dzięki konsekwentnej grze i niesamowitej determinacji potrafiła z nią wygrać. Dla gości była to pierwsza porażka w sezonie.

Świdniczanie, podobnie jak w starciu z Podhalem, wygrywali do przerwy 2:0. Wynik meczu otworzył Kacper Drelich, a drugą bramkę przyjezdni wbili sobie sami. W 61 min. rzeszowianie złapali kontakt, po tym jak z rzutu karnego trafił Dominik Chromiński. Podopieczni Janusza Niedźwiedzia przejęli inicjatywę i byli blisko doprowadzenia do remisu. Na szczęście dla kibiców żółto – niebieskich precyzyjnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Roman Mykytyn i w 90 min. było już 3:1 dla gospodarzy. Wydawało się, że emocje się skończyły, jednak chwilę później arbiter, drugi raz, wskazał na jedenasty metr. Do futbolówki podszedł Łukasz Zagdański, ale jego intencje wyczuł Adrian Wójcicki.

W sobotę Wojciech Białek i spółka powalczą o punkty w Wólce Pełkińskiej. Spotkanie z Wólczanką rozpocznie się o godz. 16.00.

MKS Avia Świdnik - Stal Rzeszów 3:1 (2:0)

Drelich (21'), samobójcza (36'), Mykytyn (90') - Chromiński (61', rzut karny)

Avia: Wójcicki, Jarzynka, Lusiusz, Drelich (Szymala 68'), Kołodziej, Mykytyn, Głaz, Maluga, Mroczek (Wołos 87'), Białek (Mater 76'), Prędota

żółte kartki: Lusiusz, Wójcicki

sędzia: Mateusz Czerwień (Kraków)

widzów: 500

wtorek, 04 wrzesień 2018 12:01

Najlepszy mecz od dawna

Dużo pochwał zebrali zawodnicy rezerw Avii za występ przeciwko Sygnałowi Lublin. Świdniczanie wygrali na boisku lidera, będąc zdecydowanie lepszym zespołem od przeciwnika. Dwa trafienia zaliczył Sebastian Plesz, który wrócił do rodzinnego miasta po przygodzie z Wisłą Puławy.

Do pojedynku z Sygnałem żółto – niebiescy mieli na koncie tylko cztery punkty. Zbierali za swoje występy dobre recenzje, ale to nie przekładało się na wyniki. Zła passa skończyła się w starciu z lublinianami. Podopieczni Tomasza Bednaruka rozegrali jedno z najlepszych spotkań w ostatnich miesiącach.

- Chciałem byśmy zagrali konsekwentnie w defensywie i poszukali okazji w kontratakach – mówi Tomasz Bednaruk, szkoleniowiec rezerw Avii. – Zawodnicy zrealizowali plan i zasłużenie wygrali z liderem. Jestem z nich dumny. W takiej dyspozycji są w stanie powalczyć z każdym w tej lidze.

Kolejny mecz żółto – niebieskich odbędzie się w niedzielę, 9 września. Do Świdnika przyjedzie wówczas Wisła II Puławy. Początek starcia o godz. 11.00.

Sygnał Lublin – Avia II Świdnik 0:2 (0:2)

Plesz (6’, 34’)

Avia II: Długosz, Strug (Niewiński 46’), Podstawka, Kozłowski, Starok, Dawid Wójcik, Daniel Wójcik, Śliwa, Feret, Wołos (Olech 46’), Plesz

Nie mogą się przełamać

Trzeciej porażki z rzędu doznała Świdniczanka. Znów przegrała różnicą jednego gola, choć jako pierwsza strzeliła bramkę. Tym razem lepsza od niej okazała się Stal Poniatowa.

Ekipa Tomasza Króla prowadziła po trafieniu Marcela Pędlowskiego, w 20 min. rywalizacji. Dziesięć minut po zmianie stron mogło być 2:0 dla gości, ale piłka po strzale Michała Jeleniewskiego wylądowała na słupku. Niewykorzystana sytuacja zemściła się. W 65 min. sędzia podyktował rzut karny za zagranie ręką popularnego „Jelona”. Z „wapna” nie pomylił się Radziejewski. Na kwadrans przed końcem gospodarze zdobyli zwycięską bramkę. Przyjezdni próbowali odrobić straty i blisko tego był Piotr Bednarek. Były piłkarz Avii Świdnik przegrał jednak pojedynek z bramkarzem Stali.

W następnej kolejce Świdniczanka zmierzy się w Milejowie z Turem. Spotkanie zaplanowano na niedzielę, o godz. 17.00.

Stal Poniatowa – Świdniczanka Świdnik Mały 2:1 (0:1)

Radziejewski (65’, rzut karny), Poleszak (75’) – Pędlowski (20’)

Świdniczanka: Szulc, Kowalski, Pawłowski, Bednarek, Ziemkiewicz (Szłapa 30’), Babiarz (Kowalik 80’), Kuś (Shtohryn 85’), Jeleniewski, Pędlowski (Wilk 46’), Kaczorowski, Wójcik

poniedziałek, 03 wrzesień 2018 13:23

Na zawsze w pamięci (foto)

LUK Politechnika Lublin została zwycięzcą czternastej edycji Memoriału Tragicznie Zmarłych Siatkarzy Avii Świdnik. Zespół Maćka Kołodziejczyka wyprzedził w klasyfikacji turnieju żółto – niebieskich, Legię Warszawa i Błękitnych Ropczyce. Wygrał wszystkie mecze, w tym decydujący o triumfie z gospodarzami zawodów.

Dwudniowe zmagania odbyły się w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 7. Jakub Guz i spółka, w sobotę pewnie pokonali Błękitnych Ropczyce (3:0) i po tie-breaku ekipę ze stolicy. Lublinianie na początek wygrali z Legią (3:2), a później z Błękitnymi (3:1). Taki układ wyników sprawił, że to właśnie sąsiedzi zza miedzy stoczyli decydujący bój o pierwszą lokatę. W nim zdecydowanie więcej do powiedzenia mieli siatkarze z Lublina, którzy nie dali ugrać miejscowym nawet jednego seta. Trzecie miejsce przypadło warszawianom, którzy wygrali z drużyną z Ropczyc, 3:0. Najlepszym zawodnikiem memoriału wybrano Szymona Seligę (LUK Politechnika Lublin).

- To nasze pierwsze granie i jak na aktualny etap przygotowań nie było najgorzej – ocenia Marcin Kurek, kapitan Avii. – Czujemy w nogach trudy zajęć i pewnie będzie tak aż do startu ligi. Lublinianie wygrali zasłużenie, prezentując najlepszą formę. Już teraz widać, że będą jednym z faworytów ligi.

W turnieju szansę zaprezentowania się otrzymali prawie wszyscy zawodnicy z kadry Sławomira Czarneckiego. Zabrakło jedynie Rafała Obermelera, który narzeka na drobny uraz. W niedzielę z boiska przedwcześnie zszedł Błażej Czarnecki. Przyjmujący podkręcił kostkę, ale nie powinien zbyt długo odpoczywać od treningów.

- Potrzebujemy jeszcze trochę czasu na zgranie się z nowymi zawodnikami – dodaje M. Kurek. – Cieszy, że pomimo tego wygraliśmy dwa mecze, w tym z Legią Warszawa.

Wyniki memoriału:

LUK Politechnika – Legia Warszawa 3:2

Avia Świdnik – Błękitni Ropczyce 3:0

LUK Politechnika – Błękitni Ropczyce 3:1

Avia Świdnik – Legia Warszawa 3:2

Legia Warszawa – Błękitni Ropczyce 3:0

Avia Świdnik – LUK Politechnik 0:3

poniedziałek, 03 wrzesień 2018 09:01

Zawalili końcówkę (foto)

Do 85 min. meczu Avia Świdnik – Podhale Nowy Targ gospodarze wygrywali różnicą dwóch goli. Ostatecznie tylko zremisowali z „góralami”.

Zespół Dominika Bednarczyka zaskoczył rywala pod koniec pierwszej połowy. I to dwukrotnie. Najpierw drogę do bramki znalazł Piotr Prędota, po podaniu Wojciecha Białka. Chwilę później na 2:0 podwyższył Dominik Maluga, który wykorzystał dobre podanie od Konrada Kołodzieja. Kluczowa dla losów rywalizacji wydaje się być 86 min. starcia. Sędzia podyktował rzut karny, uznając, że przewinienia dopuścił się Konrad Kołodziej. Obrońcę ukarał podwójnie, pokazując mu drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Podhale złapało kontakt, po celnym strzale z wapna Dawida Dynarka. W doliczony czasie gry przyjezdni wyszarpali remis. Ich bohaterem został Michał Bedronka.

W najbliższą środę żółto – niebiescy rozegrają zaległe spotkanie ze Stalą Rzeszów. Początek meczu na stadionie miejskim przy ul. Sportowej 2 o godz. 17.00. Wstęp wolny.

MKS Avia Świdnik – NKP Podhale Nowy Targ (2:2)

Prędota (41’), Maluga (45’) – Dynarek (86’, rzut karny), Bedronka (94’)

Avia: Wójcicki, Jarzynka, Drelich (Szymala 46’), Mykytyn, Kołodziej, Lusiusz, Głaz, Maluga, Mroczek, Białek (Strug 77’), Prędota

żółta kartka: Kołodziej (2), Jarzynka

czerwona kartka: Kołodziej

widzów: 400    

piątek, 31 sierpień 2018 08:11

Kierowco włącz myślenie

Przed nami ostatni weekend wakacji. Kierowcy mogą się spodziewać nie tylko wzmożonego ruchu na drogach, ale także większej ilości kontroli policyjnych.

Już od piątku mundurowi w całym kraju będą ze zwiększoną uwagą monitorować to, co dzieje się na drogach. Nie inaczej będzie w naszym powiecie. Świdniccy stróże prawa już zapowiedzieli, że zwiększą liczbę patroli, które oprócz zatrzymywania za wykroczenia skontrolują także stan trzeźwości kierowców oraz techniczny pojazdu.

- Najczęstsze przyczyny tragicznych zdarzeń, do których dochodzi na drogach, to przekraczanie i niedostosowanie prędkości jazdy do panujących warunków, nieustąpienie pierwszeństwa czy nieprawidłowe wykonywanie manewrów wyprzedzania i omijania - wylicza Elwira Domaradzka, oficer prasowy świdnickiej policji. - Istotne dla bezpieczeństwa jest także zapinanie pasów oraz walka z nietrzeźwymi kierowcami. Apelujemy do wszystkich uczestników ruchu o rozwagę i czujność.

Policyjna akcja zakończy się 2 września.  

czwartek, 30 sierpień 2018 13:23

Weekend z memoriałem

Dla zawodników żółto – niebieskich Memoriał Tragicznie Zmarłych Siatkarzy Avii to pierwszy sprawdzian formy po kilku tygodniach treningów. I od razu będzie całkiem solidny. W weekend do Świdnika przyjadą zespoły z Lublina, Warszawy i Ropczyc. Faworytem turnieju są gospodarze oraz LUK Politechnika, ale nie można skreślać stołecznej Legii czy nieobliczalnych Błękitnych.

Podopieczni Sławomira Czarneckiego do tej pory niewiele trenowali z piłkami, skupiając się bardziej na budowaniu siły i wytrzymałości. Dużo pracowali w siłowni. Ich dyspozycja jest zagadką, tak samo zresztą jak pozostałych uczestników memoriału.

- Zależy nam na wygraniu turnieju - mówi Jakub Guz, kapitan Avii. - Tym bardziej, że zaprezentujemy się przed własną publicznością. Podchodzimy do tej rywalizacji spokojnie, choć czujemy już głód gry. Mam nadzieję, że będzie to widać na boisku. Czy mamy w nogach okres przygotowawczy? Tak, ale to normalne na tym etapie treningów.

Organizatorzy czternastej edycji memoriału zadbali, by w lotniczym mieście pojawiły się dobre zespoły. Dwa z nich to rywale świdniczan w rozgrywkach II ligi, grupy 6. Warszawska Legia natomiast typowana jest jako jeden z faworytów swojej grupy.

- Faktycznie, jak na pierwsze sparingi, przeciwnicy są dosyć mocni - dodaje J. Guz. - To dobrze i dla nas, i dla kibiców. Pewnie najbardziej ciekawie zapowiada się starcie z lublinianami. W drużynie Maćka Kołodziejczyka zaszły duże zmiany i wydaje się być silniejsza niż w poprzednim sezonie. My także się wzmocniliśmy. Nowi zawodnicy dobrze wkomponowali się w zespół.

Tydzień po memoriale żółto – niebiescy zorganizują kolejny turniej. Właśnie dogrywane są szczegóły przedsięwzięcia, w tym rywale z jakimi zmierzy się ekipa Sławomira Czarneckiego. Prawdopodobnie będą nimi KKS Kozienice, Karpaty Krosno i BAS Białystok. Niemal równo za miesiąc świdniczanie zainaugurują sezon meczem z Caro AZS Łódź.

Program memoriału:

Sobota (1 września)

11.00 LUK Politechnika Lublin – Legia Warszawa

13.00 MKS Avia Świdnik – KS Błękitni Ropczyce

16.00 LUK Politechnika Lublin – KS Błękitni Ropczyce

18.00 MKS Avia Świnik – Legia Warszawa

Niedziela (2 września)

9.00 Legia Warszawa – KS Błękitni Ropczyce

11.00 MKS Avia Świdnik – LUK Politechnika Lublin    

czwartek, 30 sierpień 2018 09:09

Chełmianka - Avia 3:1 (foto)

Na sześć goli straconych przez Avię w tym sezonie, pięć padło po stałych fragmentach gry. Słabość żółto – niebieskich w tym elemencie piłkarskiego rzemiosła szczególnie mocno było widać w środowym meczu z Chełmianką Chełm. Podopieczni Artura Bożyka zwyciężyli 3:1, zdobywając bramki po rzucie rożnym, wolnym i karnym. Honor gości uratował Krystian Mroczek, który zdobył kontaktowe trafienie tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę.

Świdniczanie pojechali do Chełma teoretycznie z większym zapasem sił niż miał ich rywal. W weekend bowiem nie grali meczu ligowego. Od pierwszych minut starali się przejąć inicjatywę, dłużej utrzymywać się przy piłce. To miejscowi jednak, w 13 minucie mogli objąć prowadzenie. Krzysztof Zawiślak ładnie złożył się do strzału, ale futbolówka, po uderzeniu nożycami, przeleciała nad poprzeczką. Ten sam zawodnik szybko zrehabilitował się za niewykorzystaną okazję. W 25 min. nie zmarnował dobrego dośrodkowania z rzutu rożnego i z bliska wpakował piłkę do siatki. Siedem minut później Chełmianka wygrywała różnicą dwóch trafień. Sędzia Michał Wasil z Lublin podyktował rzut karny, bo faulowany w szesnastce przyjezdnych był Przemysław Kwiatkowski. Pewnym wykonawcą jedenastki był Mateusz Kompanicki. W ostatniej akcji premierowej odsłony derbów drużyna Dominika Bednarczyka złapała kontakt z rywalem. Na listę strzelców wpisał się Krystian Mroczek.

Druga połowa zaczęła się od ataków Avii. Chwilę po wznowieniu gry, w poprzeczkę trafił Wojciech Białek. Później świdniczanie bombardowali przeciwników dośrodkowaniami z rzutów rożnych. Tyle tylko, że w przeciwieństwie do Chełmianki nie potrafili zamienić ich na gola. Co gorsze, zamiast remisu, od 58 minuty ich straty były jeszcze większe. Rafał Kursa wykorzystał centrę z rzutu wolnego i pokonał bezradnego Adriana Wójcickiego. Do końca meczu wynikł nie uległ już zmianie i trzecia porażka żółto - niebieskich, w czwartym meczu sezonu stała się faktem.

- Dostaliśmy trzy bramki ze stałych fragmentów gry - mówi Dominik Bednarczyk, szkoleniowiec Avii. – Mieliśmy rozpisane kto kogo kryje, ale zawiodło wykonanie planu. Ciężko się gra w momencie, gdy łapiemy kontakt z rywalem, a potem on znów nam odskakuje na dwa trafienia. Musimy się zastanowić co poprawić, by lepiej bronić. Być może zmienię krycie przy stałych fragmentach z indywidualnego na strefę.

Następny mecz świdniczan odbędzie się w sobotę, 1 września. Wojciech Białek i jego koledzy podejmą na stadionie miejskim przy ul. Sportowej 2 Podhale Nowy Targ (godz. 13.00). Kilka dni później, w środę 5 września, także przed własną publicznością (godz. 17.00) czeka ich zaległe spotkanie ze Stalą Rzeszów. Wstęp na oba pojedynki jest bezpłatny.

Chełmianka Chełm – MKS Avia Świdnik 3:1 (2:1)

Zawiślak (25'), Kompanicki (32', rzut karny), Kursa (58') - Mroczek (45')

Avia: Wójcicki, Drelich (Partyka 66'), Mykytyn, Jarzynka, Mater (Lusiusz 70'), Głaz, Szymala (Kołodziej 46'), Mroczek, Maluga, Białek, Prędota (Strug 83')

żółte kartki: Jarzynka, Szymala, Maluga, Mroczek

sędzia: Michał Wasil (Lublin)

Strona 2 z 275