• Schronisko w Krzesimowie
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Repertuar
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • rodzinka
  • Schronisko w Krzesimowie
  • SH
  • Zdrowy Świdnik
  • Idzie sobie Grześ...
piątek, 24 listopad 2017 13:31

Zaśpiewali dla Avii

Takiej imprezy jeszcze w Świdniku nie było. W sali widowiskowej Centrum Kultury rozbrzmiewały  pieśni o Avii, donośne okrzyki i gromkie brawa. Wszystko za sprawą I Przeglądu Piosenki Kibica, zorganizowanego przez Miejski Klub Sportowy Avia. Wzięło w nim udział 11 zespołów.

Na scenie zaprezentowali się: Entliczki ze SP 5, Psotki z P nr 7, Iskierki i Friends z Niepublicznego Przedszkola Kubuś Puchatek i Przyjaciele, Wiewiórki z P nr 6, Czwórka Skład z SP nr 4, Kaczuchy z P nr 3, Wesołe nutki z SP nr 3, Wesołe nutki z P nr 2, Avia Band z P nr 4, Zespół wokalny z P nr 5.

Jury w składzie: Jakub Guz, kapitan drużyny siatkarzy, Sebastian Orzędowski, kapitan drużyny piłkarskiej, muzyk Maciej Olechnowicz, radny Marcin Dmowski, Paweł Holuk, przedstawiciel stowarzyszenia kibiców, wybrało dwie najlepsze grupy, które wystąpią podczas uroczystych obchodów 65-lecia Avii. 29 listopada, w Centrum Kultury, ponownie zaśpiewają Iskierki, które przygotowały utwór „Avia czadu dzisiaj da” oraz Avia Band z piosenką „Avia woła nas”.

wtorek, 21 listopad 2017 10:06

Remis na koniec rundy

W ostatnim meczu rundy jesiennej Avia podzieliła się punktami z Karpatami Krosno. Na boisku rywala padł wynik 1:1. To ósmy remis świdniczan w tym sezonie. Dołożyli do tego dwie wygrane i siedem porażek. Żółto - niebiescy spędzą zimę na szesnastym miejscu w tabeli. Wiosną czeka ich walka o utrzymanie.

Meczu w Krośnie nie nazwiemy starciem kolejki, a bardziej walki. Przez 90 minut oba zespoły stworzyły sobie kilka niezłych okazji na zdobycie gola. Pierwszy na listę strzelców wpisał się zawodnik gospodarzy, Dawid Cempa. Napastnik wykorzystał dobre podanie od kolegi z drużyny i w 68 min. wygrał pojedynek z Adrianem Wójcickim. Miejscowi długo nie cieszyli się z prowadzenia. Na kwadrans przed upływem regulaminowego czasu gry wyrównał Wojciech Białek. Dla snajpera Avii było to piąte trafienie w sezonie i tym samym stał się najlepszym strzelcem zespołu po pierwszej części rozgrywek. Ani on, ani jego koledzy z szatni nie mogą być jednak zadowoleni z pracy, którą wykonali w ostatnich miesiącach. Żółto - niebiescy  spisali się dużo poniżej oczekiwań. Przed sezonem mówiło się, że to może być zespół na czołowe lokaty w lidze, ale rzeczywistość okazała się z goła odmienna.

- Gdybyśmy w całej rundzie grali z takim zaangażowaniem i boiskową złością, to wywalczylibyśmy więcej punktów - mówi Tomasz Bednaruk, asystent Tadeusza Łapy. – A tak, wiele „oczek” nam pouciekało. Chłopaki, po słabym występie przeciwko Motorowi, chcieli się zrehabilitować kibicom. Nie brakowało w ich poczynaniach determinacji. Od pierwszych minut meczu z Karpatami postawiliśmy na Wojtka Białka. Wybór okazał się słuszny, bo zagrał bardzo dobrze. Po strzelonej bramce musiał opuścić boisko z powodu urazu. Naciągnął sobie jeden z mięśni. Nie sądzę, by to było coś poważnego.

Do walki o punkty świdniczanie wrócą dopiero w marcu. Nie ma jeszcze wyznaczonej daty pierwszej kolejki rundy rewanżowej, ale pewne jest, że żółto - niebiescy zainaugurują ją w Tarnowie, przeciwko Unii.

Karpaty Krosno – Avia Świdnik 1:1 (0:0)

Cempa (68’) – Białek (75’)

Avia: Wójcicki, Jarzynka, Mazurek, Kołodziej, Kazubski, Barański, Wrzesiński (Wołos 75’), Orzędowski (Czułowski 67’), Szymala, Mroczek (Młynarski 84’), Białek (Olszak 75’)

Żółta kartka: Kazubski

Sędzia: Tomasz Mroczek (Mielec)

środa, 22 listopad 2017 08:38

Mniej nie znaczy gorzej

W Opolu rozgrywany był Puchar Polski w taekwondo. Wzięło w nim udział ponad pół tysiąca zawodników, z 26 klubów z naszego kraju, Czech i Mołdawii. Pojawili się tam także reprezentanci LKSW Dan Świdnik. Sześcioosobowa ekipa wywalczyła jedenaście medali.

Z bardzo dobrej strony pokazał się Mateusz Buda, zwycięzca walk semi-contact juniorów (kat. 175 cm) oraz triumfator konkurencji grand champion seniorów i juniorów, rozgrywanej w formule open, bez podziału na wagi. Do tych trofeów dołożył jeszcze drugie miejsce w light-contact, do 60 kg. Trzy medale wywalczyła także Małgorzata Ciesielska. Świdniczanka była bezkonkurencyjna w układach tradycyjnych wśród juniorek oraz stawała na drugim stopniu podium w układach dowolnych i walkach light-contact. Kolejny zawodnik LKSW Dan, Kacper Lekan sięgnął po złoto w układach tradycyjnych i srebro w walkach semi-contact (kat. 185 cm juniorów). Wysoką formę potwierdził aktualny mistrz Europy, Marcin Gupta, który zdominował kategorię semi-contact seniorów, do 175 cm. Jedyny młodzik w składzie, Tomasz Gumienniak dołożył do dorobku drużyny pierwsze miejsce w układach tradycyjnych oraz trzecie w walkach semi-contact.

Wyjazd na Polish Open Cup był możliwy dzięki wsparciu Gminy Miejskiej Świdnik.

wtorek, 21 listopad 2017 12:02

Wygrywanie się nie nudzi

Sobotnia wygrana ze Skórzanymi Skarżysko - Kamienna/SMS Kielce dała Avii nie tylko trzy punkty, ale także awans na pozycję wicelidera tabeli siatkarskiej II ligi, grupy 6. Świdniczanie odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu, w tym trzecie bez straty seta. Prawdziwym sprawdzianem ich formy będą jednak dwa nadchodzące pojedynki - z Karpatami Krosno i Politechniką Lublin.

Sławomir Czarnecki, trener żółto - niebieskich, znów zamieszał w składzie, posyłając na boisko, od pierwszych minut, Krzysztofa Pigłowskiego i Błażeja Czarneckiego. Rozgrywający Avii próbował w kilku akcjach „uruchomić” Bartłomieja Żywno, ale ten długo nie potrafił przebić się przez blok gości. To wprowadziło nieco zamieszania w szeregi gospodarzy. Dopiero pojawienie się na parkiecie Macieja Sajdaka uspokoiło sytuację. Świdniczanie wygrali premierową partię 25:22. W kolejnej zagrali niemal bezbłędnie. Kolejny raz wysoką formą błysnął Marcin Kurek, który co chwilę nabijał sobie statystyki w ataku. Niewiele brakowało, a miejscowi nie pozwoliliby Skórzanym na przekroczenie dwucyfrówki, ale ostatecznie set skończył się wynikiem 25:10. Najwięcej emocji było w trzeciej odsłonie widowiska. Cały czas rezultat oscylował wokół remisu, dopiero w końcówce Avia przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Zwyciężyła na przewagi, 26:24, a po ostatnim gwizdku sędziego zawodnicy żółto - niebieskich, z radości zatańczyli na środku boiska.

- W pierwszym i trzecim secie, w nasze poczynania wkradły się niepotrzebne błędy - komentuje Błażej Czarnecki, przyjmujący Avii. - Cieszymy się, że pomimo tego udało się wygrać do zera. Plusem jest to, że znów mogli zagrać niemal wszyscy zawodnicy. Czekamy na następnego rywala, czyli zespół Karpat Krosno. Mamy nadzieję wygrać z liderem tabeli. Jak to zrobić? Przede wszystkim zagrać swoje, ustrzec się błędów. Ważna w tym spotkaniu będzie zagrywka i przyjęcie. W Krośnie jest specyficzna, niska hala. Jeśli się wstrzelimy z serwisem, możemy zdobyć sporo punktów. Z drugiej jednak strony trzeba być mocno skoncentrowanym na odbiorze.

MKS Avia Świdnik – Skórzani Skarżysko - Kamienna/SMS Kielce 3:0 (25:22, 25:10, 26:24)

I set: 4:4, 10:9, 16:18, 21:21, 23:21

II set: 3:0, 9:2, 16:6, 21:7, 23:9

III set: 1:3, 5:7, 13:15, 19:17, 24:22

Avia: Pigłowski, Żywno, Czarnecki, Kurek, Machowicz, Baranowski, Bonisławski (libero) oraz Misztal, Sajdak, Guz, Bieńko, Gajosz

czwartek, 16 listopad 2017 11:43

Zderzenie osobówek (foto)

Dwa samochody zderzyły się na al. Lotników Polskich, na wysokości stacji Orlen. Na miejscu pracują policjanci. Nie ma poważniejszych utrudnień w ruchu.

Póki co nie znamy szczegółów zdarzenia. Wiadomo natomiast, że jednej osobie została udzielona pomoc medyczna. Więcej informacji wkrótce.

Aktualizacja:

Do zdarzenia doszło około godziny 10.30. Samochód marki Ranult, kierowany przez 63-letniego świdniczanina, wyjeżdżając z ul. Polnej na al. Lotników Polskich wymusił pierwszeństwo na kierowcy Volkswagena, kierującego się w stronę Lublina. W wyniku zderzenia dwudziestolatek został przewieziony do szpitala. Jak informuje policja, nie doznał poważnych obrażeń. Sprawca zdarzenia został ukarany mandatem.

środa, 15 listopad 2017 15:03

Podziękowali kapitanowi

W przerwie meczu Avia Świdnik - Motor Lublin oficjalnie pożegnano byłego kapitana żółto - niebieskich, Łukasza Gieresza. Wieloletni bramkarz świdniczan otrzymał koszulkę z liczbą występów w barwach klubu z lotniczego miasta oraz upominki.

Gieresz związany był z Avią dwanaście sezonów. Wystąpił w sumie w 312 oficjalnych spotkaniach. Zakończył karierę po kampanii 2016/2017.

- Dziękuję za wszystkie lata spędzone w Świdniku – mówi Ł. Gieresz. - Przeżyłem tu wiele wspaniałych momentów. Były też ciężkie chwile, ale zawsze, wspólnie jakoś dawaliśmy radę. Do końca życia będę nosił ten klub w sercu. Wierzę, że najlepsze dopiero przed nim. 

Po zakończeniu kariery Łukasz Gieresz został trenerem Granitu Bychawa, z którym zajmuje piąte miejsce w lubelskiej okręgówce.

środa, 15 listopad 2017 09:32

Pomoc przyszła w porę

Dwóch młodych mężczyzn trafiło do szpitala po zażyciu dopalaczy. Stan jednego z nich jest ciężki. Świdniccy policjanci poinformowali, że niebezpieczne substancje kupili przez internet.

O pierwszym przypadku mundurowych powiadomił ojciec 20-latka, który twierdził, że jego syn wpadł w szał po zażyciu dziwnej substancji. Był agresywny w stosunku do domowników, rozbił w drzwiach szybę. Karetką pogotowia został zabrany do szpitala. Tam zaatakował policjanta. Po całym zdarzeniu trafił na oddział toksykologii, a funkcjonariusze zabezpieczyli dwie substancje znalezione w jego domu.

Druga sytuacja wydarzyła się na imprezie urodzinowej, w jednej z remiz w naszym powiecie. W pewnym momencie, siedzący przy stole 18-latek osunął się na ziemię, nie dając oznak życia. Nieprzytomny trafił do szpitala.

- Policyjni biegli zbadają zawartość znalezionych substancji - mówi Elwira Domaradzka z KPP w Świdniku. - Wiadomo, że to tak zwane dopalacze. Za samo ich posiadanie grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

wtorek, 14 listopad 2017 14:09

Niespodzianki nie było

Ostatni mecz Świdniczanki w rundzie jesiennej, był dla zespołu Tomasza Króla równie udany, jak cała runda. Gospodarze szybko przejęli inicjatywę i pewnie sięgnęli po zwycięstwo. Na półmetku rozgrywek mają na swoim koncie trzynaście zwycięstw i dwa remisy. Są murowanym kandydatem do awansu.

Scenariusz spotkań z udziałem Świdniczanki jest właściwie zawsze taki sam. Karol Kowalski i spółka szybko otwierają wynik potyczki, a później pakują przeciwnikom kolejne gole. Tym razem jako pierwszy na listę strzelców wpisał się Michał Babiarz. Piętnaście minut później, na 2:0 podwyższył Krzysztof Boniecki, ustalając w ten sposób wynik do przerwy. Po zmianie stron rywali dobili Piotr Bednarek, Piotr Skiba oraz Oskar Wróbel.

- Widać, że im bliżej było do końca rundy, tym forma moich zawodników rosła - ocenia Tomasz Król, szkoleniowiec Świdniczanki. - Ostatnie mecze pokazały dojrzałość zespołu. Potrafiliśmy w pełni kontrolować przebieg wydarzeń na boisku. Największą siłą tej grupy jest jednak szatnia. Chłopaki są ze sobą i na murawie, i poza nią. W pełni angażują się w to, co robią. Wypracowana przewaga pozwala nam realnie myśleć o awansie. Wiemy, że nas na to stać i nie boimy się roli faworyta. Musimy jednak pamiętać, że podobne plany ma jeszcze kilka zespołów z naszej ligi. W przerwie zimowej nie planujemy wzmocnień. Czekamy jedynie na powrót zawodników kontuzjowanych. Kadra jest silna.

Świdniczanka – Rohland Tuszów 5:0 (2:0)

Babiarz, Boniecki, Bednarek, Skiba, Wróbel

Świdniczanka: Szulc, Warda, Pawłowski, Frąc (Skiba), Kowalski, Babiarz (Bereza), Kuś (Shtohryn), Wróbel, Martyna, Boniecki (Tarczyluk), Bednarek

poniedziałek, 13 listopad 2017 09:46

Forma idzie w górę

Do trzech zwycięstw z rzędu wzrosła seria siatkarzy żółto – niebieskich, rywalizujących w rozgrywkach II ligi. W sobotę zespół Sławomira Czarneckiego pokonał, nie tracąc seta, RCS Radom. Gospodarze musieli sobie radzić bez kapitana, Jakuba Guza, który, na rozgrzewce poczuł ból w kolanie i ostatecznie nie pojawił się na boisku.

Oprócz niego, w wyjściowej szóstce zabrakło także Michała Baranowskiego. Miejsce środkowego zajął Wojciech Gajosz, który, w tym sezonie, nie dostawał zbyt wielu szans na pokazanie swoich umiejętności. Świdniczanie, w każdym z wygranych setów prowadzili niemal od początku do końca. Kolejny raz motorem napędowym drużyny był Marcin Kurek. Przyjmujący szczególnie skutecznie prezentował się w ataku. Pochwalić też trzeba Bartłomieja Misztala rozgrywającego Avii. Popularny „Misiek” dobrze kierował grą swoich kolegów i pomimo że zaczynał sezon na ławce rezerwowych, to wydaje się być teraz pewnym kandydatem do gry w wyjściowej szóstce.

- Wygrywanie spotkań daje nam spokój i na treningach, i w meczach o punkty - mówi B. Misztal. - Zwycięstwo z Radomiem było pewne, choć trener przestrzegał nas przed tą drużyną. To młoda ekipa, w szeregach której występuje, dobrze znany w Świdniku Łukasz Zugaj. Rywale pozwolili nam jednak na granie tego, co chcieliśmy. Cieszymy się, że kibice, w tak dużej liczbie przychodzą nas dopingować. To motywuje do jeszcze cięższej pracy.

Po sześciu kolejkach świdniczanie zajmują czwartek miejsce w tabeli. Następny mecz rozegrają przed własną publicznością, z

Avia Świdnik – RCS Radom 3:0 (25:22, 25:22, 25:18)

I set: 4:7, 10:9, 15:12, 21:19, 24:21

II set: 1:3, 5:5, 13:10, 18:14, 20:20

III set: 3:0, 9:8, 15:11, 20:15, 23:17

Avia: Misztal, Kurek, Żywno, Czarnecki, Gajosz, Machowicz, Bonisławski (libero) oraz Pigłowski, Kasiura

piątek, 10 listopad 2017 15:16

Po wygraną numer cztery

Siatkarze żółto – niebieskich zagrają drugi mecz w tym sezonie przed własną publicznością.  W sobotę, w hali sportowej Szkoły Podstawowej nr 7 podejmą RCS Radom.

Po czterech kolejkach świdniczanie mają na swoim koncie trzy wygrane i porażkę. Dwa razy zwyciężali 3:2, czyli za dwa punkty. Zajmują czwarte miejsce w tabeli, radomianie natomiast są na siódmej pozycji. Gospodarze są faworytem pojedynku i każdy inny wynik, niż ich wygrana, będzie traktowany jako niespodzianka.

Początek spotkania o godz. 17.00. W stęp wolny.

Strona 1 z 252

Najczęściej czytane

  • DSC_0567
  • DSC_0603
  • DSC_0586
  • mural-5
  • DSC_0599
  • DSC_0643
  • DSC_0560
  • DSC_0559
  • DSC_0617
  • mural-4
  • DSC_0575