jg - Świdnik - wysokich lotów

piątek, 31 sierpień 2018 08:26

Uczcimy pamięć ofiar

1 września 1939 roku Niemcy zaatakowały Polskę, rozpoczynając tym samym najkrwawszy konflikt w dziejach ludzkości. W wyniku działań wojennych zginęło kilkadziesiąt milionów ludzi. Jutro cały kraj przypomni o wydarzeniach sprzed lat i uczci pamięć poległych.

W Świdniku również odbędą się obchody 79. rocznicy wybuchu II wojny światowej. O godz. 18.00 rozpocznie je msza św., odprawiona w kościele pw. NMP Matki Kościoła. Następnie wierni przejdą pod pomnik ks. Jana Hryniewicza, gdzie w hołdzie ofiarom II wojny światowej złożoną kwiaty oraz wysłuchają okolicznościowych wierszy w interpretacji Marii Winiarskiej.

piątek, 07 wrzesień 2018 09:55

Na co wydamy milion?

Ruszyła 4. Edycja Świdnickiego Budżetu Obywatelskiego. Jakie pomysły świdniczan będą cieszyły się największą popularnością? Tego dowiemy się 15 października.

Trwają ostatnie prace związane z realizacją tegorocznego budżetu obywatelskiego. Jednocześnie realizowana jest część projektów „miękkich”, m.in: „ Mały Świat”, „Na dobry początek III” czy „Dajmy im szansę”.

- Cieszy nas duża liczba inicjatyw mieszkańców, jak i frekwencja przy wyborze projektów do realizacji - mówi burmistrz Waldemar Jakson.

 Dotychczas procedura zbierania pomysłów rozpoczynała się jeszcze przed wakacjami. Przez kolejne tygodnie trwało sprawdzanie złożonych wniosków. We wrześniu była już znana lista tych zakwalifikowanych do głosowania. W tym roku składanie projektów rozpoczęło się później.

- Zmiana terminu nie jest od nas zależna. Musieliśmy dostosować się do nowej ustawy, dotyczącej konsultacji społecznych i podjętej, na jej podstawie, uchwały rady miasta - mówi Bartłomiej Pejo, koordynator BO.

Mimo to, urzędnicy chcą wzorem lat ubiegłych, przeprowadzić głosowanie na przełomie września i października. W tym tygodniu zebrał się zespół ds. budżetu obywatelskiego, który na podstawie spostrzeżeń świdniczan, zdecydował o modyfikacji zasad na kolejny rok.

Więcej na inwestycje

Zmienią się limity wydatków na projekty „miękkie” i inwestycyjne. W pierwszym przypadku podniesiono limit z 50 tys. zł na 70 tys. zł. W przypadku prac budowlano-remontowych, z 150 tys. zł na 200 tys. zł. Zadania będą mogły być realizowane na terenie gminy, ale z wyłączeniem jednostek budżetowych gminy i instytucji kultury.

Wnioski do 12 września

Pomysłodawcy mają dwa tygodnie na złożenie odpowiednich dokumentów. Projekty należy składać od dziś do 12 września, za pomocą PLATFORMY INTERNETOWEJ (www.swidnik.budzet-obywatelski.org)  oraz w formie papierowej, w biurze obsługi Urzędu Miasta.

- Po weryfikacji wniosków, na te zaakceptowane formalnie i merytorycznie, świdniczanie będą mogli głosować od 28 września do 8 października - dodaje B. Pejo.

Lista wygranych projektów zostanie opublikowana do 15 października.


Przypomnijmy, że świdnicki Budżet Obywatelski został wprowadzony trzy lata temu. Na wykonanie zgłoszonych do niego projektów jest co roku 1 mln zł. Podział pieniędzy zależy wyłącznie od ilości głosów oddanych na konkretne propozycje przez mieszkańców. Dotąd dużym powodzeniem cieszyły się projekty budowy placów zabaw i stref rekreacyjnych dla najmłodszych. W minionej edycji BO wybrano też projekt organizacji Nocy Kultury, Letnich Potańcówek czy Escape Room’u opartego na historii Świdnika.

wtorek, 28 sierpień 2018 15:23

Motocyklem na Kahlenberg

Trzeci raz motocykliści wyruszą do Austrii, aby uczcić 335. rocznicę odsieczy wiedeńskiej. Chętni mogą jeszcze dołączyć do wyprawy.

- Chcemy uczcić wielkie i znaczące dla dziejów Europy zwycięstwo Polaków - mówi Bartłomiej Pejo, prezes Stowarzyszenia Świdnicki Klub Motocyklowy Usarz.

Wyprawa, jak co roku, wyruszy spod pałacu w Krzesimowie. Szlak poprowadzi do Tarnowskich Gór i następnie do Czech, gdzie nieopodal granicy austriackiej, w miejscowości Pasohlavky, planowany jest drugi nocleg. Pobyt w Wiedniu, 12 września, motocykliści rozpoczną od dziękczynnej mszy świętej za Ojczyznę, odprawionej w polskim kościele św. Józefa na Kahlenbergu. W planach jest również przejazd przez stolicę Austrii, oczywiście ze skrzydłami, w biało-czerwonych barwach i symboliczna kawa u Turka, kawiarni znajdującej się nieopodal kościoła.

- To nie jest łatwa podróż, ale jesteśmy dobrze przygotowani. Do pokonania mamy około 2500 km. Będzie towarzyszył nam samochód serwisowy z ekipą mechaników, więc powinno się odbyć bez niespodzianek - dodaje B. Pejo.

Rajd wyruszy 8 września. Informacje i zapisy: rajd@usarz.pl lub pod nr. tel. 608 364 305.

wtorek, 28 sierpień 2018 11:41

Drugie podejście

Za pierwszym razem przetargu na remont ul. Gospodarczej nie udało się rozstrzygnąć. Do kolejnego zgłosił się jeden wykonawca. Jego oferta przekracza zabezpieczoną kwotę na budowę ulicy, ale różnica jest mniejsza niż w pierwszym postępowaniu. Władze miejskie chcą więc dołożyć brakującą kwotę i przetarg rozstrzygnąć.

Na początku wakacji okazało się, że do planu tegorocznych remontów trafią również ulice Gospodarcza i Fiołkowa. O obie od dawna dopytują się ich mieszkańcy. Problemem były dotąd pieniądze. Docelowa budowa tylko pierwszej z ulic została wyceniona na 12 mln zł. Urzędnicy znaleźli jednak inne rozwiązanie. Przetarg zakładał zastosowanie na obu drogach eksperymentalnej w Świdniku, nawierzchni z betonu wałowanego. Metoda jest nowa w naszym kraju, choć korzysta się z niej od dawna choćby przy budowie dróg w USA. Jeśli eksperyment się powiedzie, może zostać rozszerzony o kolejne ulice.

- Chcemy w pierwszej kolejności w ten sposób zrobić drogi gruntowe, ale strategiczne czyli zbierające ruch z innych dróg. Jest to metoda pośrednia, między bieżącym utrzymaniem ulic, a docelowym wykonaniem drogi z pełną infrastrukturą - tłumaczył Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika.

Na wykonanie z takiej nawierzchni ul. Gospodarczej i Fiołkowej zarezerwowano milion złotych. W pierwszym przetargu nie udało się jednak znaleźć wykonawcy. Wpłynęła wówczas jedyna oferta, ale sporo wyższa niż zakładali urzędnicy z ratusza. Różnica dotyczyła głównie ul. Gospodarczej. Na jej remont zarezerwowano 750 tys. zł, natomiast proponowana cena przekraczała 1 mln zł. Zapadła więc decyzja o unieważnieniu postępowania i ogłoszeniu nowego.

Kilka dni temu zakończyło się zbieranie ofert. Podobnie jak do pierwszego przetargu, zgłosił się jeden chętny i to ta sama firma, która już wcześniej chciała wykonać obie ulice, czyli CEMEX z Warszawy. Tym razem jednak jej oferta była niższą. W przypadku ul. Fiołkowej opiewała na blisko 250 tys. zł, czyli mieściła się w zarezerwowanych środkach. Problem ponownie pojawił się przy ul. Gospodarczej. Zaproponowana kwota o blisko 100 tys. zł przekraczała zapisany w budżecie limit wydatków. Władze miejskie postanowiły jednak przetarg rozstrzygnąć.

- Na najbliższej sesji rady miasta będziemy wnioskować o dołożenie środków do tej inwestycji - informuje Karol Łukasik z Urzędu Miasta. - Zdajemy sobie sprawę, że jej wykonanie jest bardzo ważne dla mieszkańców i nie chcemy z tym zadaniem już dłużej zwlekać.

Remont ul. Gospodarczej zostanie przeprowadzony na całej jej długości, czyli na odcinku 1,7 kilometra. Wykonawca zajmie się także położeniem nawierzchni na 450 metrowym fragmencie ul. Fiołkowej. Urzędnicy tłumaczą, że będzie to metoda pośrednia, bo zakłada tylko wykonanie nawierzchni po istniejącym śladzie drogi. W planach nie ma za to budowy dodatkowej infrastruktury, czyli chodników czy oświetlenia. Natomiast utwardzenie betonem nawierzchni ma załatwić dwa podstawowe problemy zgłaszane przez mieszkańców, czyli błoto w deszczowych porach roku i kurz w lecie.

poniedziałek, 27 sierpień 2018 11:42

Cały sport w jednej ręce

Za 19 miesięcy minie umowny termin zakończenia budowy kompleksu basenowo-rekreacyjnego przy ul. Fabrycznej. To jeszcze niby mnóstwo czasu, ale wypada zadać sobie pytanie, kto i dlaczego ma nimi zarządzać. Na razie wszystkie obiekty sportowe należące do miasta bierze pod opiekę MKS „Avia”. Okazuje się, że spółka, której podstawowym zadaniem miało być uzdrowienie zasad działania świdnickiego sportu, zupełnie nieźle radzi sobie również w roli zarządcy.

- Zaczęło się od stadionu miejskiego. Obecnie trwa procedura przekazywania w administrację „Avii” kortów tenisowych. Jest pomysł, żeby podobnie stało się w przypadku kompleksu basenowego. Oczywiście można wyobrazić sobie alternatywne rozwiązania, na przykład przekazanie zarządu w ręce innej spółki komunalnej, bądź powołanie zupełnie nowego podmiotu, czegoś na kształt lubelskiego MOSiR…tylko po co? - pyta Łukasz Reszka, prezes Miejskiego Klubu Sportowego „Avia”.

MKS powstał jako klub, który trochę przy okazji, zaczął opiekować się miejskimi obiektami sportowymi. Okazuje się, że to „przy okazji” sprawdziło się w życiu. W opinii prezesa, między innymi dlatego, że podmiot zarządzający jest jednocześnie głównym użytkownikiem obiektów.

- Przypominam sobie szeroko opisywaną przez lubelskie media, kuriozalną sytuację, kiedy piłkarze Motoru Lublin mieli gaszone światło i musieli zakończyć trening na Lublin Arena, ponieważ zakończył się czas wynajmu przez klub płyty boiska należącego do MOSiR. U nas taka sytuacja wydarzyć się nie może. Zarządzanie obiektami sportowymi przez dużą spółkę jest wygodne ze względów logistycznych. Jeśli mamy do czynienia z zimowym czy letnim, martwym sezonem na stadionie, część obsługi możemy przerzucić na baseny, które akurat przeżywają oblężenie. Kolejny pozytyw wynika z reguły, że o swoje się dba. Piłkarze „Avii” przychodzą na treningi do siebie i to widać. Myślę, że podobnie będzie na kortach i w kompleksie basenowym przy Fabrycznej, a potem w nowej hali z boiskiem do siatkówki - przekonuje Łukasz Reszka.

Zbieranie do kupy

Siatkarze, podobnie jak sekcja piłki nożnej, znaleźli się w strukturach MKS od początku istnienia klubu. Później dołączyli do nich bokserzy. Historycznie, pływacy również stanowili sekcję Fabrycznego Klubu Sportowego. Procesy zachodzące w świdnickim sporcie można by nazwać zbieraniem do kupy dawnej Avii, ale prezes MKS uważa, że nic na siłę.

- Naturalnie jesteśmy zainteresowani współpracą z Klubem Pływackim „Avia”, który jest kontynuacją sekcji FKS i działa obecnie w regule stowarzyszenia sportowego. Pływacy na razie nie dają żadnych sygnałów świadczących o chęci wstąpienia do MKS, więc w istniejącym stanie rzeczy możemy jedynie myśleć o użyczaniu im obiektów. Nawet korzystając z basenu przy SP nr5, potrafią przygotować się do zawodów w stopniu umożliwiającym odnoszenie sukcesów. Dostęp do obiektów miejskich sprawi, że tych sukcesów będzie jeszcze więcej.

W perspektywie kolejnych lat wyniknie wdzięczny problem zagospodarowania nowej hali sportowo-widowiskowej. Również w tej sprawie toczą się już dyskusje i rodzą koncepcje.

- Z punktu widzenia MKS „Avia”, kluczowym jest zapewnienie odpowiednich warunków do treningów i występów ligowych siatkarzy oraz bokserów. Do tej pory, siatkarze korzystają z gościnności SP nr 7. Pięściarze, z racji skromnej infrastruktury, walczą na razie o zachowanie status quo w SP nr 5. Rozwój sekcji będzie mógł nastąpić, kiedy powstanie hala. Wtedy na stałe rozstawimy ring, skończy się prowizorka, a bokserzy, nie tylko przy okazji uczestnictwa w turnieju, dostaną szansę wyczucia dystansu do lin. Pod względem sportowym, jak sobie przypomnimy, dawna hala spełniała podobną rolę. Ale nowa będzie miała dużo więcej zadań do wykonania, pełniąc jednocześnie funkcję miejskiej sali widowiskowej - mówi Łukasz Reszka.

Kiedy nie wiadomo o co chodzi

MKS „Avia” jest jedyną spółką komunalną, która zanotowała w minionym roku rozliczeniowym ujemny wynik finansowy. Powstaje jednak pytanie czy działalność w tej sferze ma szansę przynosić zyski?

- Tak, kiedy piłkarze wejdą do Ekstraklasy i zaczną ich pokazywać w telewizji - śmieje się Łukasz Reszka. - A poważniej, na naszym poziomie rozgrywek jest zaledwie kilka klubów, które zachowują płynność finansową. Nie mamy żadnych zobowiązań wobec kontrahentów i zawodników. Jesteśmy bodajże jedynym klubem, który opłaca w terminie wszystkie podatki i ZUS. Ujemny bilans wynika z faktu, że dokapitalizowanie z budżetu gminy nie jest kwalifikowane w kategoriach zysku. Wprawdzie uzyskujemy ponad 200 tys. zł od sponsorów, a suma przychodów po pierwszym roku zamknęła się kwotą 835 tys. zł, ale nie mamy szansy pokryć tą kwotą wszystkich kosztów. Przypomnę, że do 2021 roku nie możemy czerpać żadnych zysków z użytkowania stadionu. Spowodowane jest to faktem, że miasto uzyskało na jego budowę dofinansowanie ze środków unijnych. Nie możemy na stadionie, ani nawet jego ogrodzeniu, wieszać reklam, plakatów, banerów. Zabroniona jest sprzedaż kiełbasek, kawy, herbaty, napojów, biletów. Każdy mecz, z punktu widzenia księgowego, to czysta strata. Jednak nie wolno nam biadolić. Bez pieniędzy z dofinansowania, stadionu w obecnym kształcie w ogóle byśmy nie mieli.

Pierwszą szansę na zarobek dają korty. Jeśli w przyszłości dołączą do nich baseny i hala sportowo-widowiskowa, powstanie wreszcie możliwość zniwelowania straty wynoszącej w minionym roku budżetowym 1,9 mln zł.

Jan Mazur

piątek, 24 sierpień 2018 09:01

Motocykle ruszą w miasto

Jednym z najbardziej widowiskowych punktów weekendowego programu będzie parada jednośladów ulicami Świdnika. Ruszy w nią około tysiąca maszyn. Przejazd oficjalnie otworzy XI Zlot Motocykli WSK i Innych.

Parada rozpocznie się w sobotę o godzinie 14.00. Weźmie w niej udział około tysiąca uczestników zlotu. W trakcie ich przejazdu może dojść do czasowych utrudnień w ruchu na terenie Świdnika i miejscowości, przez które będzie przebiegać trasa.

- Na czas przejazdu nie przewidujemy zamknięcia ulic na terenie miasta – mówi Adam Żurek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Świdniku. – Oczywiście mogą zdarzyć się utrudnienia w ruchu. Z góry za nie przepraszamy i mamy nadzieję, że będą niewielkie.

Motocykliści wyjadą z trawiastego lotniska (ul. Sportowa) w ul. Gen. Góry, następnie pojadą al. Lotników Polskich, ul. Niepodległości i skręcą w ul. Wyspiańskiego. Dojadą pod Urząd Miasta (ul. Wyspiańskiego 27), gdzie odbędzie się oficjalne otwarcie zlotu. Zaplanowano je na godzinę 14.30.

W tym miejscu parada się nie zakończy, motocykliści pojadą dalej ul. Spółdzielczą, fragmentem ul. S. Wyszyńskiego i wrócą na ul. Niepodległości. Dalsza trasa będzie przebiegała przez ul. Kosynierów, Krępiecką (wyjazd ze Świdnika do Krępca), następnie Kwiatową (Krępiec), Lubelską (Jacków), Jana III Sobieskiego (Świdnik, w pobliżu lotniska pasażerskiego), ul. Żwirki i Wigury (Świdnik) i powrót na teren trawiastego lotniska przy ul. Sportowej. Zakończenie parady zostało przewidziane na godzinę 16.30.

 

środa, 22 sierpień 2018 15:23

Coraz bliżej ukończenia

Są chętni na budowę kolejnego odcinka kolektora wód deszczowych. To przedostatni etap inwestycji wycenianej na blisko 40 milinów złotych.

Budowa kolektora trwa w Świdniku od kilku lat. Okazała się niezbędna, gdyż intensywne opady deszczu stawały się przyczyną zalewania garaży, piwnic w blokach i parkingów. Przedsięwzięcie nie jest łatwe w realizacji, a do tego również bardzo kosztowne. Już kilka lat temu zostało wycenione na ponad 40 mln zł. Odcinek po odcinku system zaczął powstawać. W minionym roku oka­zało się, że wielką budowę czeka przyspieszenie i potężny zastrzyk finansowy. Wszystko za sprawą rekordowej, 30-milionowej dotacji unijnej, pozyskanej przez miasto.

- Do wybudowania zostały nam elementy najkosztowniejsze, na które bez dofinansowania być może w ogóle nie byłoby nas stać. Najpierw powstanie zbiornik retencyjny, później oczyszczalnia odprowadzanych wód - wymieniał Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza Świdnika.

Pod koniec ubiegłego roku robotni­cy pojawili się przy dawnym wysypi­sku śmieci, w sąsiedztwie ul. Krępie­ckiej, gdzie powstał 258-metrowy odcinek kolektora. Wiosną firma przeniosła się na tereny przy Szko­le Podstawowej nr 5. Nie czekając na zakończenie prac, ratusz szukał przedsiębiorstwa chętnego na budowę kolejnego odcinka, który powstanie przy wschodniej granicy miasta. Będzie to 1,6-kilometrowy fragment, od ronda im. Żołnierzy Wyklętych, do przyszłej oczyszczalni odprowadzanych wód. Miasto planowało przeznaczyć na to zadanie ponad 13,3 mln. zł. Okazało się, że dwie firmy chcą wykonać inwestycję za mniejsze pieniądze.

- Oferty złożyły cztery przedsiębiorstwa. Najniższa opiewa na kwotę ok. 10,5 mln zł. Obecnie trwa analiza złożonych dokumentów - mówi Justyna Harasymiuk, naczelnik wydziału inwestycji i zamówień publicznych UM.

Dodatkowo, w ramach inwestycji wyremontowany zostanie fragment powiatowej ul. Krępieckiej, której nawierzchnia jest w kiepskim stanie. Ostat­nią częścią przedsięwzięcia będzie powstanie zbiornika retencyjnego i oczyszczalni odprowadzanych wód. Zgodnie z planami, cały system ma być gotowy w połowie 2020 roku.

środa, 22 sierpień 2018 13:08

Pierwsze pieniądze już są

Za nieco ponad tydzień uczniowie wrócą do szkół. Wielu rodziców już teraz kompletuje wyprawki, które przydadzą się pociechom podczas nauki w nowym semestrze. Ich koszt pokryje rządowy program „Dobry Start 300+”. Część osób, które złożyły wnioski, otrzymało już środki.

- Na bieżąco przyjmujemy zgłoszenia, zarówno do programu „Rodzina 500+”, jak i „Dobry Start 300+”. Do tej pory otrzymaliśmy dwa tysiące wniosków. Jeśli chodzi o „Dobry Start”, wsparcie trafiło do 900 dzieci. Teraz czekamy na kolejną transzę pieniędzy z Urzędu Wojewódzkiego. Następne wypłaty ruszą pod koniec sierpnia - mówi Andrzej Mańka, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. 

Dokumenty można przesyłać za pośrednictwem portalu www.empatia.mpips.gov.pl lub korzystając z bankowości elektronicznej. Osoby, które wybrały drogę papierową, składają wnioski osobiście w MOPS.

- Świdniczanie, którzy zdecydowali się skorzystać z wcześniejszej możliwości ubiegania się o świadczenia, szybciej otrzymują pieniądze. Jeśli jednak ktoś jeszcze tego nie zrobił, wciąż ma taką możliwość. Może to zrobić przez internet lub przychodząc do nas. Kolejki nie są duże. To kwestia zaledwie kilku minut - dodaje A. Mańka.

Wypełnienie dokumentu do końca sierpnia zapewnia wypłatę 300 zł nie później niż do 30 września. Jeśli zrobimy to w innym terminie, pieniądze otrzymamy w ciągu dwóch miesięcy od dnia złożenia wniosku. Zgłoszenia przyjmowane są do 30 listopada.

środa, 22 sierpień 2018 09:19

Pracowali na zwolnieniu

Zakład Ubezpieczeń Społecznych podsumował kontrole zwolnień lekarskich za pierwsze półrocze 2018 roku. Jak się okazało, nie wszyscy chorzy skupiali się na leczeniu. Niektórzy dorabiali u drugiego pracodawcy lub prowadzili własny biznes.

- Na Lubelszczyźnie zakwestionowaliśmy z tego powodu 215 zwolnień. Kontrole mogą również samodzielnie przeprowadzić pracodawcy, którzy zatrudniają powyżej 20 osób. W skutek naszych działań, w pierwszym półroczu 2018 roku w woj. lubelskim, w funduszu chorobowym zostało 2,6 mln zł. Środki te będą przeznaczone dla osób, którym faktycznie się należą - mówi Małgorzata Korba, regionalny rzecznik ZUS.

Jakie nieprawidłowości wykryli kontrolerzy ZUS? Pewna kobieta wykorzystała zwolnienie lekarskie na udział w kursie na prawo jazdy i w tym czasie zdawała też egzamin. Inna roznosiła gazetki reklamowe. Mężczyzna przebywający na zwolnieniu konserwował urządzenia na basenie. Kolejny, zamiast się leczyć, organizował i prowadził zajęcia sportowe. Lekarz dostał zwolnienie w swoim podstawowym miejscu pracy, ale dorabiał w tym czasie w prywatnym gabinecie. Podobnie zrobiła nauczycielka - w jednej szkole była na zwolnieniu, w innej pracowała.

Kontrole przeprowadzali również lekarze orzecznicy ZUS, którzy badali, czy korzystający ze zwolnień faktycznie byli niezdolni do pracy. W efekcie 278 zwolnień trzeba było skrócić, bo ubezpieczeni mogli już wrócić do pracy.

- Przypominamy, że dodatkowo ZUS ma obowiązek zmniejszać zasiłek, gdy ubezpieczony spóźni się z dostarczeniem zwolnienia lekarskiego do Zakładu lub pracodawcy. Obniża również wysokie świadczenia chorobowe do ustawowego limitu osobom, które pobierają je po ustaniu zatrudnienia - dodaje M. Korba.

poniedziałek, 20 sierpień 2018 13:40

Na wschód nie polecimy

Jesienią z siatki połączeń Portu Lotniczego Lublin znika kolejny kierunek. Ze Świdnika nie polecimy do stolicy Ukrainy.

Niedobre wieści dla tysięcy pasażerów latających za wschodnią granicę. Niedawno, kilka tygodni od inauguracji połączenia, z lotów do Kijowa zrezygnowało Bravo Airways. Teraz okazuje się, że podobną decyzję podjął węgierski WizzAir. Rejsy na tej trasie uruchomiono w sierpniu ubiegłego roku. Samoloty będą kursowały do stolicy Ukrainy dwa razy w tygodniu (w środy i niedziele) do 24 października.

Przypomnijmy, że po zlikwidowaniu bazy WizzAira w PLL, maszyny przewoźnika nie latają już do Liverpoolu, Doncaster Sheffield i Tel Awiwu (rejsy do Izraela w dalszym ciągu wykonują Polskie Linie Lotnicze LOT).

Czy połączenie na Ukrainę powróci w nowym roku? Jak dowiedzieliśmy się od przedstawicieli lotniska, trwają rozmowy na ten temat.

Strona 4 z 311