• Slajd Wirtualny Spacer
  • Zdrowy Świdnik
  • rodzinka
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Repertuar
  • Idzie sobie Grześ...
  • SH
  • Wzmocnienie stopnia cyfryzacji urzędów
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Schronisko w Krzesimowie
poniedziałek, 20 sierpień 2018 13:40

Na wschód nie polecimy

Jesienią z siatki połączeń Portu Lotniczego Lublin znika kolejny kierunek. Ze Świdnika nie polecimy do stolicy Ukrainy.

Niedobre wieści dla tysięcy pasażerów latających za wschodnią granicę. Niedawno, kilka tygodni od inauguracji połączenia, z lotów do Kijowa zrezygnowało Bravo Airways. Teraz okazuje się, że podobną decyzję podjął węgierski WizzAir. Rejsy na tej trasie uruchomiono w sierpniu ubiegłego roku. Samoloty będą kursowały do stolicy Ukrainy dwa razy w tygodniu (w środy i niedziele) do 24 października.

Przypomnijmy, że po zlikwidowaniu bazy WizzAira w PLL, maszyny przewoźnika nie latają już do Liverpoolu, Doncaster Sheffield i Tel Awiwu (rejsy do Izraela w dalszym ciągu wykonują Polskie Linie Lotnicze LOT).

Czy połączenie na Ukrainę powróci w nowym roku? Jak dowiedzieliśmy się od przedstawicieli lotniska, trwają rozmowy na ten temat.

poniedziałek, 20 sierpień 2018 09:35

Plac coraz bliżej finiszu

Wykonawca kładzie już podbudowę pod nową nawierzchnię pl. Konstytucji 3 maja. Kolejnym etapem będzie ten najbardziej widowiskowy, czyli „dekorowanie” wyremontowanego centrum Świdnika.

Inwestycja ruszyła kilka miesięcy temu. Wykonawca od początku nie zwlekał, ale i pracy było bardzo dużo. Wszystko rozpoczęło się od wyburzania nawierzchni i usunięcia wszelkich przeszkód architektonicznych w postaci schodów czy murków. Chwilę później plac przejęły Przedsiębiorstwo Komunalne „Pegimek” i Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej „PEC”. Ich zadaniem była wymiana sieci znajdujących się pod centralnym miejscem w Świdniku. Po zakończeniu tej części inwestycji, na plac budowy znowu powrócił wykonawca. W tej chwili prace na pl. Konstytucji 3 maja zaczęły wchodzić w decydujący etap.

- Cały czas powstaje podbudowa, prowadzone są też prace w branży sanitarnej, a dokładnie powstaje część gazociągu, który ma zasilać dwa znicze - tłumaczy Maciej Olechnowicz z wydziału inwestycji i zamówień publicznych w Urzędzie Miasta.

Swoje miejsce zmienił już pomnik Konstytucji 3 maja. Przedstawiciele ratusza od początku zapowiadali, że będzie przestawiony naprzeciwko Smoleńskiego. Dzięki temu, w dolnym fragmencie placu będzie mogła powstać część amfiteatralna.

- Wykonawca zamontował już dwa zbiorniki, do których będzie zbierana deszczówka z placu. Posłuży później do podlewania roślin. Oczywiście oba pojemniki będą zabezpieczone i zamknięte w warstwie terenu - wyjaśnia M. Olechnowicz.

Powstanie podbudowy poprzedzi przedostatni etap inwestycji, czyli zbrojenie i wylewanie betonu, który zgodnie z projektem będzie stanowił nową nawierzchnię placu. Ostatnią, a zarazem najbardziej widowiskową częścią, będzie ustawienie małej architektury, montaż wieży zegarowej, fontanny i przeprowadzenie nowych nasadzeń. Jak tłumaczą przedstawiciele ratusza, nic nie wskazuje na to, żeby wykonawca miał nie wyrobić się w terminie.

- Prace odbywają się zgodnie z planem, nie mamy informacji o opóźnieniach - dodaje Maciej Olechnowicz.

Inwestycja ma zakończyć się w październiku. Pierwszą, dużą uroczystością, która jest na niej planowana, będą obchody 100. rocznicy odzyskania Niepodległości.

- Okazja jest wyjątkowa, dlatego chcielibyśmy ją uczcić już w zupełnie nowej scenerii i w ten sposób oddać plac w ręce mieszkańców - mówi Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika. - Mam nadzieję, że w przyszłości stanie się on miejscem, z którego świdniczanie będą dumni, i na którym z przyjemnością będą się spotykać i spędzać czas.

W tej chwili renowację przechodzi również pomnik „Ku chwale Żołnierza Polskiego” i Grób Nieznanego Żołnierza. Oba monumenty zyskają również nowe tablice.

piątek, 17 sierpień 2018 09:02

Zdecyduje precyzja

W sobotę warto spoglądać w niebo. W Świdniku odbędą się zawody samolotowe na celność lądowania. W akcji zobaczymy takie maszyny, jak Cessna, 3XTRIM, Koliber, czy Wilga. Początek rywalizacji około godz. 10.00.

- Co roku organizujemy podobne wydarzenie - mówi Krzysztof Janusz, dyrektor Aeroklubu Świdnik. - Spotykają się podczas niego nie tylko nasi zawodnicy, ale także goście z różnych stron Polski. Dla uczestników przygotowaliśmy dwie konkurencje. Najogólniej mówiąc, wygra ten, kto najprecyzyjniej przyziemi swoją maszyną. Wynik jednak nie będzie najważniejszy. To bardziej zabawa niż rywalizacja.

Impreza potrwa kilka godzin. 

czwartek, 16 sierpień 2018 11:58

Na początek alejki

Zmienia się park za nowym Urzędem Miasta. Wkrótce pojawią się tam nowe chodniki. Jak zapowiadają władze Spółdzielni Mieszkaniowej, właściciela terenu, to dopiero początek zmian w tym rejonie.

Prace rozpoczęły się kilka tygodni temu. Robotnicy wyznaczają nowy przebieg alejek i wymieniają zniszczoną nawierzchnię istniejących.

- Zmiany ułatwią komunikację z nowym Urzędem Miasta oraz sprawią, że miejsce stanie się bardziej przyjazne dla świdniczan - mówi Grzegorz Matacz,  zastępca prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej ds. techniczno-eksploatacyjnych.

Przedstawiciele SM planują dalsze inwestycje w tym rejonie.

- Rozmawialiśmy z mieszkańcami pobliskich nieruchomości, którzy w tym miejscu widzieliby nowe elementy małej architektury czy plenerową siłownię - dodaje G. Matacz.

Według deklaracji, dalsze remonty uzależnione będą od możliwości finansowych spółdzielni. 

środa, 15 sierpień 2018 12:56

Wspominając cud nad Wisłą

Główne obchody Święta Wojska Polskiego odbywają się dzisiaj w stolicy. Świdnik również pamięta o wydarzeniach z 1920 roku, na pamiątkę których zostało ono ustanowione.

Mieszkańcy oraz przedstawiciele władz miejskich modlili się w intencji Wojska Polskiego i Ojczyzny, podczas mszy św., odprawionej w kościele pw. NMP Matki Kościoła.

- Dziś przypada Dzień Wojska Polskiego. Pamiętajmy nie tylko o „cudzie nad Wisłą”, ale i wszystkich pięknych kartach historii, które są zapisane w dziejach narodu polskiego. Dziękujmy za naszych żołnierzy i prośmy Boga, żeby w naszej Ojczyźnie i na całym świecie panował pokój - mówił ks. Andrzej Krasowski.

Po nabożeństwie kwiaty pod pomnikiem ks. Jana Hryniewicza złożyli: burmistrz Waldemar Jakson, Janusz Królik, przewodniczący Rady Miasta, Marcin Magier, asystent wiceministra i posła Artura Sobonia oraz ks. Andrzej Krasowski.

- Dzisiejszy dzień łączy w sobie wiele wartości - podkreślał Waldemar Jakson. - Jest świętem narodowym i kościelnym, ale też rocznicą bitwy z 1920 roku, kiedy to cały naród stanął w obronie ledwie co odzyskanej niepodległości. Czcimy nim wszystkich Polaków, którzy na przestrzeni wieków bronili swoich rodzin, ojcowizny, ojczyzny, niepodległości i wiary spajającej nasz naród.

 

środa, 15 sierpień 2018 12:11

Sekrety polskich rowerów

Rower wyprodukowany w wytwórni Henryka Zalewskiego we Lwowie, jeden z eksponatów w kolekcji, jest obiektem szczególnej dumy Michała Piotrowicza, chociaż nie jest najstarszy. Dlaczego? Powstał w 1930 roku w polskiej firmie, w polskim mieście Lwowie i zachował się w bardzo dobrym stanie. Wygląda bardzo współcześnie, chociaż ma drewniane obręcze kół i bębnowe hamulce, jakich używało się również w starszych typach motocykli.

W 2016 roku Michał Piotrowicz po raz kolejny wziął udział w wyścigu zorganizowanym przez Radomskie Towarzystwo Retrocyklistów „Sprężyści”. Jechał na swoim Zalewskim, jak wszyscy uczestnicy rajdu, w stroju z epoki. A nie był to byle jaki strój, bo replika oryginalnej koszulki olimpijskiej reprezentanta Polski z orłem wyszywanym srebrną i złotą nicią. Występ w takiej koszulce to zaszczyt, ale niekoniecznie przyjemność. Uszyta na wzór oryginału, chociaż bawełniana, gryzie niemiłosiernie.

- Historia produkcji rowerów w Polsce, nie tylko przedwojennej, jest bardzo ciekawa. Na przykład rowery Zalewskiego, choć wyprodukowano je w niewielkiej liczbie, były bardzo dobrej jakości. Po odzyskaniu niepodległości nie mieliśmy jeszcze rozwiniętej myśli konstruktorskiej. Wobec tego osprzęt, taki jak przerzutki, hamulce, elektrykę, tryby, stery, a nawet dzwonki i siodełka, importowano, najczęściej z Anglii, Czechosłowacji oraz Niemiec. Z czasem coraz więcej mechanizmów produkowały polskie zakłady – mówi Michał Piotrowicz.

Najstarszy posiadany przez świdniczanina rower wyjechał z warszawskiej wytwórni Adama Kamińskiego w 1928 roku. Wszystko jest w nim oryginalne, łącznie z oponami marki Semperit. Był przechowywany w bardzo dobrych warunkach, stąd jego rewelacyjny stan techniczny. Kolejną ciekawostką w kolekcji jest również polski rower sportowy, który powstał już po wojnie.

Polacy na polskich rowerach

- Jeszcze przed 1939 rokiem panowało przekonanie, że reprezentanci naszego kraju powinni jeździć na polskich rowerach. Te aspiracje udało się jednak zrealizować dopiero przed wyścigiem pokoju w 1948 roku. Znany przedwojenny inżynier Gustaw Różycki zajmujący się produkcją motocykli marki MOJ, skonstruował rower wyścigowy Bałtyk r15. Pierwotnie powstało ich 10 egzemplarzy, które zostały przekazane kolarskiej kadrze Polski. Przypadek Różyckiego to znamienny przykład odwróconej ewolucji technicznej. Przed wojną producenci rowerów wspinali się z czasem na wyższy poziom wtajemniczenia, wytwarzanie motocykli. Powojenne realia odwróciły tę tendencję. Zresztą wytwórnia Różyckiego wkrótce została znacjonalizowana na podstawie dekretu Bieruta. Zakończyło to erę polskich rowerów sportowych z przedwojennymi korzeniami marki. Jeden z tych historycznych Bałtyków udało mi się odrestaurować zachowawczo – opowiada M. Piotrowicz.

Najmłodszym eksponatem jest Romet Super z 1985 roku, który pełnił rolę zapasowego sprzętu kadry na Wyścig Pokoju. Zjednoczone Zakłady Rowerowe „Romet” w Bydgoszczy podejmowały próby produkcji kolarzówek. Najpopularniejszymi były Jaguar, Jaguar Specjal, Huragan i torowy Wicher.

- Najbardziej interesują mnie leciwe rowery wyścigowe. Mają bardzo ciekawą konstrukcję, zwykle osprzęt najlepszych firm, niezwykle intrygującą historię i utytułowanych użytkowników. Niektóre są dowodem na to, jak myśl konstruktorska eksperymentowała i czasem błądziła. Przykład to wspomniany Bałtyk r15, który miał dźwignię zmiany biegów gdzieś głęboko, przy przednich zębatkach, między nogami kolarza. Wycofano się z tego pomysłu, ponieważ wielu rowerzystów, grzebiących gdzieś tam w okolicach stóp, ulegało wypadkom.

Jednym śladem

Pasja Michała Piotrowicza ujawniła się w 1991 roku, kiedy, jak mówi, po raz pierwszy w sposób świadomy, kupił rower. Po latach okazało się, że był to pierwszy polski rower górski. Nosił nazwę Romet Mustang. Jego „górskość” była dość umowna, gdyż posiadał błotniki, bagażnik, dynamo i lampy oraz masę ponad 20 kg, znacznie większą niż inne rowery. Wyróżniały go tylko grube opony. Jednak kiedy właściciel zamienił go na inny model, Mustang pozostał jako pamiątka.

Potem przyszedł czas na kompletowanie kolekcji polskich rowerów kolarskich i coraz głębsze sięganie w historię.

Czasem jakiś rower można dostać w cenie złomu, ponieważ jest w stanie agonalnym. Jednak pracy i nakładów jest przy nim mnóstwo. Prostowanie drewnianych obręczy roweru Kamińskiego domowym sposobem trwało dwa lata. Jak to wytrzymać? Recepta jest na pozór prosta. Trzeba mieć cierpliwość i lubić to. Na szczęście, jak twierdzi, w świdnickiej kadrze inżynierskiej jest potencjał, który pozwala dorobić każdą część. Prawdziwie szczęśliwy kolekcjoner jest jednak tylko wtedy, kiedy eksponat składa się w stu procentach z elementów oryginalnych. M. Piotrowicz ocenia swoje hobby jako nieuleczalne, chociaż, na szczęście, niegroźne dla otoczenia. Za to zaraźliwe, gdyż co chwila ujawniają się nowe przypadki.

Osobny rozdział jednośladowego hobby M. Piotrowicza stanowią motocykle, a zwłaszcza z pietyzmem odrestaurowane wueski. Jest to również, jeśli nie bardziej jeszcze, praco i czasochłonne.

Na zachód patrz

Stowarzyszenia polskich amatorów retrocyklizmu zaczęły się rozwijać po 2010 roku. Lubelskie Stowarzyszenie Retro Cyklistów ma wiele cennych zabytkowych rowerów i również działa coraz prężniej, ale wciąż się uczy. Przykłady czerpie głównie z zachodniej części kraju, najczęściej Wielkopolski. Rolę nauczycieli pełnią również, między innymi, kolekcjonerzy z Wołomina i radomscy „Sprężyści”, którzy od lat organizują atrakcyjne imprezy z udziałem zabytkowych rowerów. To wszystko miejsca, w których M. Piotrowicz stara się, w miarę możliwości, bywać.

Największym marzeniem kolekcjonera jest jednak L’Eroica we Włoszech. To ogromna impreza, na którą zjeżdżają się ludzie ze wszystkich zakątków świata. Żeby wziąć w niej udział, trzeba jednak mieć szczęście, gdyż z powodu wielkiej liczby chętnych, uczestnicy są losowani. Wtedy dopiero bez dodatkowych kosztów można dołączyć do 7 tysięcy innych miłośników starych jednośladów.

Jan Mazur

wtorek, 14 sierpień 2018 08:53

Lato w bibliotece

Przypominamy, że w wakacje Miejsko-Powiatowa Biblioteka Publiczna zmieniła godziny pracy. W sierpniu główna siedziba, ul. Niepodległości 13, będzie czynna w poniedziałki w godz. 9.00-15.00, wtorki - piątki w godz. 10.00-18.00. Natomiast w soboty książek nie wypożyczymy. Godziny pracy filii nr 1, 2 i 3 pozostają takie same jak dotychczas.

Jak zawsze jednak, na dorosłych czytelników, którzy spragnieni są dobrej lektury, czeka wiele tegorocznych publikacji, na przykład: „Testament” Remigiusza Mroza, „Policjanci. Ulica” oraz „Nora” Katarzyny Puzyńskiej, „Outsaider” Stephena Kinga, „Wampir z KC” Andrzeja Pilipiuka, „Macbeth” Jo Nesbo, „Mój ojciec, sierżant Laluś” Marka Franczaka, „Dziewczyny z Dubaju” Piotra Krysiaka.

Chętni mogą też korzystać z audiobooków. Ich wypożyczenie jest bezpłatne. Posłuchamy „Kwiatów na poddaszu” , które czyta Kamila Baar, „Księżniczkę z lodu” w interpretacji Marcina Perchucia, „Niedoręczony list” czytany przez Danutę Stenkę, „Tylko jedno spojrzenie” w wykonaniu Jacka Rozenka i wiele, wiele innych.

W MediaStrefie można natomiast wypożyczyć ciekawe filmy. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy świdniczanie najchętniej sięgali po takie produkcje, jak: „Moje córki krowy”, „Zwierzogród”, „Dunkierka”, „Wielka szóstka”, „Przygody Freemakerów”, „Był sobie pies”, „Vaiana: skarb oceanu”, „Księgowy”, „Koralina i tajemnicze drzwi” i „Przełęcz Ocalonych” czy „Everest”. Dostępne są też, między innymi: „Botoks” Patryka Vegi, „Najlepszy” Łukasza Palkowskiego, „Listy do M. 3” Tomasza Koneckiego, „Wyklęty” Konrada Łęckiego oraz „Pomiędzy nami góry” z Kate Winslet.

aw

poniedziałek, 13 sierpień 2018 08:37

Zapraszają na uroczystości

Już w najbliższą środę w całym kraju będą świętować żołnierze. Uroczystości zostały zaplanowane również w Świdniku.

Święto Wojska Polskiego jest obchodzone w dniu 15 sierpnia od 1992 roku. Nawiązuje jednak do rocznicy dużo starszej, bo do zwycięskiej Bitwy Warszawskiej stoczonej podczas wojny polsko-bolszewickiej, w 1920 roku.

Dzień poświęcony wojsku jest świętowany w całym kraju. Uroczystości z nim związane odbędą się również w Świdniku. Rozpocznie je msza święta, zaplanowana na godz.10.00 w kościele pw. NMP Matki Kościoła. Nabożeństwo zostanie odprawione w intencji Wojska Polskiego. Tuż po jego zakończeniu przed pomnikiem Ks. J. Hryniewicza zostaną złożone kwiaty.

środa, 08 sierpień 2018 14:16

Kto wyremontuje drogi?

Jeszcze w tym roku na ulicy Czereśniowej pojawi się nowa nawierzchnia. Ratusz szuka firmy, która zajmie się jej modernizacją.

Wiadomość ucieszy pobliskich mieszkańców, ale także rodziców odwożących dzieci do Przedszkola nr 4. Ratusz ogłosił przetarg na remont blisko 250 metrowego odcinka, od ul. Piłsudskiego do Racławickiej.

- Prace obejmować będą, między innymi frezowanie nawierzchni oraz przygotowanej nowej, asfaltowej jezdni – mówi Maciej Olechnowicz z wydziału inwestycji i zamówień publicznych Urzędu Miasta.

Na przeprowadzenie robót firma będzie miała 90 dni, od dnia zawarcia umowy. W tegorocznym budżecie na inwestycję zaplanowano 340 tys. zł.

Tymczasem nie udało się znaleźć firmy, która wykona remont ul. Gospodarczej i Fiołkowej. Co prawda, na przeprowadzenie wszystkich prac, urzędnikom udało się wygospodarować blisko milion złotych, ale okazało się, że to za mało. W środę została otwarta jedy­na oferta, która wpłynęła do przetar­gu. Złożyła ją firma CEMEX z Warsza­wy. Zamówienie było podzielone na dwa zadania. Pierwsze to remont całej ul. Gospodarczej, na odcinku 1,7 kilo­metra. Urzęd­nicy wycenili tę część inwestycji na 750 tys. zł. Złożona oferta opiewała na ponad 1 mln zł. Z kolei drugie zadanie, remont 450 metrów ulicy Fiołkowej był oszacowany na 250 tys. zł. W tym wypadku zapropono­wana przez przedsiębiorstwo cena również była wyższa.

- Postępowanie na remont ulicy Go­spodarczej zostało unieważnione i ogłoszone ponownie - informował Karol Łukasik z Urzędu Miasta.

Kolejny przetarg, podobnie jak pierwszy, zakłada zastoso­wanie na obu ulicach nawierzchni z betonu wałowanego.

wtorek, 07 sierpień 2018 11:21

Kolejna wpadka

Ponad 4000 paczek papierosów bez polskiej akcyzy zabezpieczyli w sobotę świdniccy mundurowi. Nielegalny towar należał do 58-letniej mieszkanki Świdnika, która w przeszłości była karana za podobne przestępstwa.

W weekend funkcjonariusze prowadzili działania na miejskim targowisku. W jednym z punktów handlowych znaleźli papierosy bez polskiej akcyzy.

- Mundurowi przeszukali jej samochód, dom oraz pomieszczenia gospodarcze, które użytkuje - informuje Elwira Domaradzka z KPP w Świdniku. - W sumie zabezpieczono blisko 4200 paczek papierosów. W ten sposób kobieta naraziła Skarb Państwa na stratę w wysokości ponad 71 tys. zł.

Przedstawiono jej zarzuty, do których się przyznała. W przeszłości była karana za podobne przestępstwa. Teraz o jej dalszym losie zadecyduje sąd.

Strona 1 z 307

Najczęściej czytane

  • mural-2
  • DSC_0622
  • mural-7
  • DSC_0586
  • DSC_0603
  • mural-3
  • DSC_0575
  • DSC_0603
  • DSC_0621
  • DSC_0611
  • dsc_0586