• Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Idzie sobie Grześ...
  • rodzinka
  • Repertuar
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • Zdrowy Świdnik
  • SH
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Schronisko w Krzesimowie
piątek, 13 lipiec 2018 10:27

Dan po sezonie

Na początku lipca w Aktywnym Miasteczku Fun Sport nad Zalewem Zemborzyckim odbyło się tradycyjne podsumowanie sezonu sportowego 2017/18 w LKSW Dan Świdnik. W pikniku wzięło udział ponad 80 dzieci i młodzieży ze wszystkich sekcji klubu, a także trenerzy, działacze i rodzice.

Podsumowano również klubowy ranking za mijający sezon i wręczono wyróżnienia dla najlepszych zawodników, którymi okazali się:

- Paweł Wilczopolski - najlepszy zawodnik sezonu w klasyfikacji ogólnej (także wśród młodzików)

- Oliwia Frączyk - najlepsza zawodniczka sezonu w klasyfikacji ogólnej

- Małgorzata Ciesielska - najlepsza zawodniczka w kategorii junior/senior

- Daniel Cur - najlepszy zawodnik w kategorii kadetów

- Maksymilian Szłapa - najlepszy zawodnik w kategorii dzieci.

Dodatkowe wyróżnienie odebrał Daniel Marciszkiewicz za zaangażowanie w działalność na rzecz klubu. Wakacje nie dla wszystkich oznaczają odpoczynek - szóstka zawodników LKSW Dan szykuje się do otwartych mistrzostw świata w taekwondo, które odbędą się 21 i 22 lipca w angielskim Birmingham. Na Wyspy Brytyjskie pojadą: Paweł Wilczopolski, Oliwia Frączyk, Tomasz Gumienniak, Mateusz Buda, Michał Markowski, Emilia Szalak i trener Piotr Bernat.

jmr

sobota, 14 lipiec 2018 09:00

Jakiem za żelazną kurtynę

24 października 1983 roku, o godzinie 11.26, Leszek Piłat wystartował z lotniska świdnickiego aeroklubu w najważniejszy lot swojego życia. Oficjalnie jego celem było Leszno. W rzeczywistości berlińskie lotnisko Tempelhof, miejsce, w którym dla lotniczych straceńców, uciekinierów z komunistycznej Polski zaczynała się wolność. 35 lat później, Grzegorz Linkowski, reżyser wielu dokumentalnych obrazów o najnowszych dziejach Polski, postanowił utrwalić niezwykłą historię na taśmie filmowej.

- Z pomysłem przyszedł do mnie Krzysztof Załuski pracujący dla Dziennika Wschodniego. Leszka Piłata znałem jeszcze ze studiów na UMCS. Zabrał mnie raz nawet w 1982 roku, wraz z moją przyszłą małżonką, na wycieczkę samolotem. Decyzja nie była więc trudna. Jesienią ubiegłego roku zaczął powstawać scenariusz, ruszyły poszukiwania uczestników lotu i funduszy na realizację filmu. Z pomocą przyszli: samorząd Świdnika, przy szczególnym zaangażowaniu burmistrza Waldemara Jaksona, Urząd Marszałkowski w Lublinie i Telewizja Polska, na której zamówienie film powstaje - opowiada G. Linkowski.

Leszek Piłat, który osiadł na stałe Stanach Zjednoczonych, po trzydziestu pięciu latach wciąż uważa, że ucieczka była najważniejszym wydarzeniem w jego życiu. Dlatego film oparty jest na emocjach. Jakich?

- Nie chcę tego zdradzać, ponieważ nie chcę odzierać filmu z tajemnicy. Powiem tylko, że motywy ucieczki były bardzo ciekawe i wolnościowe. Reszty widzowie dowiedzą się w czasie premiery godzinnego obrazu, która mam nadzieję, nastąpi późną jesienią, na antenie TVP1 - tłumaczy G. Linkowski.

Ekipa jest na etapie wykonywania zdjęć w Świdniku, Lublinie, Radawcu, Warszawie i Berlinie. Samolotu Jaka 12A SP KLA, którym Leszek Piłat wykonał najbardziej karkołomny lot w swojej karierze, szukali w Stalowej Woli. Okazało się, że maszyna była w remoncie. Może to i lepiej, bo otrzymała już nowoczesne malowanie i nie przypominała stanu z 83 roku. Niemal identyczna znalazła się natomiast w Aeroklubie Lubelskim i ta odegrała rolę bohaterki ucieczki.

Po zakończeniu zdjęć przyjdzie czas na postprodukcję i animacje, które są bardzo drogie. Animowana będzie część filmu pokazująca na mapie trasę przelotu Piłata. Dokument jest również fabularyzowany. Wszystko to bardzo podraża koszty produkcji. G. Linkowski nie narzeka jednak, chociaż, jak mówi, na razie finansowo jest pod kreską.

- Nie podjąłbym się realizacji filmu, gdyby historia, którą opowiada, nie była wyjątkowa. Nie pracuję na zamówienie. Wszystkie moje prace są, pod każdym względem autorskie, robione z pełnym przekonaniem, że mówią o ludziach i wydarzeniach niezwykłych. Przyznam, że jestem pod wrażeniem Świdnika. To miasto, które żyje jeszcze krótko, ale niesamowicie intensywnie. To również miejsce, w którym działo się wiele historycznych wydarzeń i działali w nim wyjątkowi ludzie. Historia Świdnika jest coraz lepiej dokumentowana i słusznie stanowi powód do dumy jego mieszkańców. Nie wszyscy wiedzą, że opowieść o Świdnickich Spacerach, które zaszokowały świat, składa się na cały rozdział publikacji Steve'a Crawshawa, dziennikarza brytyjskiego The Guardian, który wydał książkę pod tytułem „The small acts of resistance”. Opowiada ona o lokalnych rewolucjach prowadzonych w imię wolności i praw człowieka.

jmr

piątek, 13 lipiec 2018 09:58

Kruk polsko-włoski

Grupa Leonardo i Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. podpisały w środę list intencyjny, określający zasady współpracy w ramach programu AW249. Zakłada on zaprojektowanie i budowę najnowszego śmigłowca bojowego. Ma on powstać również z myślą o przetargu na ten typ maszyny dla Wojska Polskiego, w ramach programu „Kruk”.

Leonardo i PGZ formułują w nim zasady przyszłej współpracy w projektowaniu, produkcji, montażu końcowego, sprzedaży oraz wsparcia posprzedażnego śmigłowca AW249.

Dzięki tej współpracy polski przemysł obronny będzie miał wyjątkową okazję uczestniczenia w programie rozwoju zupełnie nowego śmigłowca, stanowiącego jednocześnie wkład w plan modernizacji polskich sił zbrojnych w postaci nowej, supernowoczesnej platformy.

Gian Piero Cutillo, dyrektor zarządzający Leonardo Helicopters powiedział: - Ta umowa to kamień milowy w historii współpracy włoskiego i polskiego przemysłu obronnego, włączający polski przemysł w najważniejszy program rozwoju śmigłowca bojowego. Grupa Leonardo - za pośrednictwem spółki PZL-Świdnik - współpracuje od lat z polskim Ministerstwem Obrony Narodowej, a ta umowa otwiera nowe możliwości zaangażowania się w rozwój programu Kruk. Dzięki temu możemy wspólnie z PGZ budować przyszłość polskiego przemysłu obronnego.

Jakub Skiba, prezes PGZ S.A. dodał: - Współpraca z włoskim przemysłem we wspólnym opracowywaniu rozwiązań dla naszych sił zbrojnych, w ramach programu „Kruk”, pozwoli nam poszerzyć kompetencje oraz włączyć nasze spółki - w ścisłej współpracy z należącymi do Grupy Leonardo zakładami lotniczymi PZL-Świdnik - w program AW249. Ten zaawansowany technologicznie projekt, będzie promowany także na rynkach całego świata.

Udział w programie AW249, to nie tylko szansa dla PZL-Świdnik na produkcję i sprzedaż, przez co najmniej 30 lat, nowoczesnego śmigłowca. Niektórzy uważają, że otworzyłby on również furtkę do repolonizacji fabryki.

- Jeśli mówimy o potencjalnej repolonizacji, to jest ona, możliwa tylko przy realizacji wspólnego, europejskiego programu śmigłowca szturmowego. Za chwilę staniemy przed wielkim dylematem, czy realizować taki projekt z wykorzystaniem europejskich środków obronnych, we współpracy grupy Leonardo z Polską Grupą Zbrojeniową, co jest perspektywą bardzo atrakcyjną z punktu widzenia Świdnika. Nasz kraj nigdy do tej pory nie produkował takich śmigłowców. Alternatywa to zakup maszyn, które już są na rynku i są bez żadnej wątpliwości dobre, czyli amerykańskich. Mój pogląd jest taki, aby zawsze włączać w podobne zamówienia, w jak największym stopniu, polski przemysł zbrojeniowy. Byłaby to zupełnie nowa jakość biznesowa i kapitałowa - mówił Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju, podczas spotkania ze Stanisławem Karczewskim, marszałkiem Senatu RP.

Nowoczesność pod śmigłami

AW249 ma zawierać wszystkie najnowsze rozwiązania technologiczne i spełniać wymogi współczesnego pola walki. Jego maksymalna masa startowa ma się mieścić w przedziale 7-8 ton, ładowność sięgać powyżej 1800 kg. Śmigłowiec ma być szybki, a długotrwałość lotu pozwalać na przetrwanie w najtrudniejszych warunkach. AW249 będzie dysponował nowoczesnymi systemami komunikacji i kierowania misją.Będzie pełnił również rolę centrum zarządzania bezzałogowymi statkami powietrznymi. Zastosowane w nim rozwiązania mają zmniejszyć obciążenie pilota pracą i poprawić jego bezpieczeństwo. AW249, w porównaniu z poprzednią generacją śmigłowców, ma być również bardziej oszczędny w eksploatacji.

Poza działkiem zamontowanym w wieżyczce, będzie wyposażony w sześć zasobników zamontowanych na skrzydłach, zawierających różne kombinacje pocisków powietrze-ziemia lub powietrze-powietrze, jak również rakiet. Dwa silniki o dużej mocy pozwolą maszynie działać w każdych warunkach klimatycznych i środowiskach.

Jeśli oferta Leonardo zostanie wybrana przez polskie MON w nowych przetargach śmigłowcowych, spółki PGZ mają uczestniczyć w produkcji oraz serwisowaniu tych maszyn.

jmr

czwartek, 12 lipiec 2018 09:12

W hołdzie poległym

W środę, w kościele pw. NMP Matki Kościoła, podczas mszy świętej świdniczanie uczcili pamięć ofiar rzezi wołyńskiej. W tym roku przypada 75. rocznica tego tragicznego wydarzenia.

W niedzielę 11 lipca 1943 r. rozpoczęła się masowa akcja przeciwko ludności polskiej, przeprowadzona przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na Wołyniu i określana mianem rzezi wołyńskiej. Tego dnia zaatakowano ludność blisko 100 polskich miejscowości. Według szacunków polskich historyków ukraińscy nacjonaliści zamordowali w latach 1943-1945, na Wołyniu i w Galicji Wschodniej, ok. 100 tys. Polaków.

- Nie możemy pozwolić, aby ofiary rzezi wołyńskiej umarły dwa razy - powiedział podczas uroczystości burmistrz Waldemar Jakson. - A umrą powtórnie, kiedy stracimy o nich pamięć. Właśnie po to zebraliśmy się dzisiaj. Chcemy, aby cierpienie bestialsko pomordowanych naszych braci, Polaków, nie poszło na marne.

słs

poniedziałek, 09 lipiec 2018 14:54

W hołdzie poległym

W najbliższą środę świdniczanie oddadzą cześć Polakom zamordowanym przez Ukraińców, podczas masowych akcji eksterminacji ludności polskiej na Wołyniu w lipcu 1943 roku.

11 lipca przypada 75. rocznica akcji ukraińskich nacjonalistów, którzy dokonali skoordynowanego ataku na 99 polskich miejscowości, głównie na Wołyniu i Podolu.

Miejskie uroczystości rozpoczną się mszą świętą, o godz.18.00, w kościele pw. NMP Matki Kościoła. Zaraz po niej nastąpi złożenie wiązanek przy pomniku ks. J. Hryniewicza.

poniedziałek, 09 lipiec 2018 10:00

Upamiętnili Świdnicki Lipiec

8 lipca pod pomnikiem „Solidarności” na terenie PZL-Świdnik spotkali się uczestnicy słynnego „strajku o kotlet”, czyli pamiętnych wydarzeń z 1980 roku, które zapoczątkowały falę protestów pracowniczych w całej Polsce. W jej wyniku, już za półtora miesiąca powstał pierwszy w bloku wschodnim wielki, wolny związek zawodowy NSZZ „Solidarność”. Świadkom lipcowego strajku towarzyszyli przedstawiciele władz samorządowych, dyrekcji PZL-Świdnik, Instytutu Pamięci Narodowej oraz delegacje organizacji związkowych NSZZ „Solidarność” spoza naszego miasta.

- 8 lipca, 38 lat temu, rozpoczął się, jak każdy zwykły dzień pracy, po którym wraca się do domowych i rodzinnych obowiązków. Nikt nie przypuszczał, że wpisze się on w najnowszą historię Polski i przyczyni do przemian społeczno-politycznych w naszym kraju. 38 lat temu stali tutaj, ramię w ramię, pracownicy, bez względu na wykonywany zawód, staż pracy, wykształcenie czy pochodzenie. Stali, bo odważyli się upomnieć o swoją godność i prawa pracownicze. Chociaż minęło tyle lat, to przekaz ten jest ciągle aktualny. Życie zmusza nas do tego, żeby walczyć z niesprawiedliwością społeczną czy wyzyskiem pracowników, żeby walczyć o nasze miejsca pracy. Jeszcze do niedawna troska państwa o pracowników kończyła się na etapie sprywatyzowania firmy, dzisiaj jest nieco inaczej. Ale ciągle jeszcze nie jest dobrze. Nie żyjemy tylko historią, ale przy takich okazjach, musimy o historii pamiętać. Ona jest częścią naszej tożsamości. Dbałość o dobro wspólne, jakim jest zakład pracy, musi mieć wymiar nie tylko ekonomiczny, ale i społeczny, w ramach którego mieszczą się wzajemny szacunek i godne warunki pracy - mówił Andrzej Kuchta, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” PZL-Świdnik.

O znaczeniu protestu pracowników WSK mówił też Waldemar Jakson, burmistrz Świdnika: - to było najbardziej pozytywne wydarzenie na terenie Lubelszczyzny w całym XX wieku. Możemy być dumni z tych, którzy kontynuowali później niepodległościową walkę. Przypomnijmy obronę zakładu po wprowadzeniu stanu wojennego, aresztowania i internowania, Świdnickie Spacery, radio „Solidarność” i wiele innych dowodów na niezłomność świdniczan.

Marian Król, przewodniczący Regionu Środkowo-wschodniego NSZZ „Solidarność” odniósł się do współczesności: - Życie w naszym kraju jest dzisiaj o wiele łatwiejsze, niż przed 38 laty. Co do tego nie ma wątpliwości. Przed nami stoi jednak ciągle zadanie wprowadzenia w Polsce jednolitego, europejskiego prawa pracy.

W trakcie jubileuszowych uroczystości Krzyżem Przyrzeczenia, nadawanym przez burmistrza W. Jaksona, odznaczono osoby zasłużone dla ruchu Solidarności w latach 80. Byli nimi: Marcin Krzysztofik, Marcin Dąbrowski, Bożena Pietrzyk, Lidia Popiel, Elżbieta Wilhelm, Zygfryd Grundzik, Józef Żelazowski, Stefan Żmurek, Teresa Bachanek, Zbigniew Szlązak, Tadeusz Witkowski, Władysław Kuś oraz Edward Prażmo.

jmr

niedziela, 08 lipiec 2018 08:40

Rewolucja na Słowackiego

Jeszcze w tym miesiącu dojdzie do zmiany organizacji ruchu na ulicy Słowackiego i w jej otoczeniu. W większości stanie się drogą o ruchu jednokierunkowym. Jednocześnie pozostanie strefą zamieszkania.

Sprawa ma kilkuletnią historię. Ulica, budowana w realiach lat 50., obliczona była na znacznie mniejsze natężenie ruchu pojazdów. Z czasem jednak okazała się za ciasna. Zrodził się więc pomysł, by ją poszerzyć i wybudować dodatkowe parkingi. Nie zgodziły się jednak na to wspólnoty mieszkaniowe budynków stojących po północnej stronie drogi. Podobnie, na przebudowę nie wydali zgody mieszkańcy bloków przy ul. Tuwima.

Problem więc zarzucono, a Słowackiego robiła się coraz trudniejsza do przejazdu i zaparkowania auta. Wpłynęło to negatywnie na tendencje kierowców do parkowania niezgodnego z przepisami.

W końcu rozwiązanie kłopotu stało się nieuniknione. Powstały dwie koncepcje. Obie przewidywały wprowadzenie ruchu jednokierunkowego. Jedna w części, druga na całej długości ulicy.

- Przedstawiliśmy je do zaopiniowania policji, która podobnie jak my uznała za bardziej sensowne wprowadzenie częściowego ruchu jednokierunkowego - tłumaczy Przemysław Kozień, kierownik referatu infrastruktury komunalnej Urzędu Miasta.

Pozytywnie zaopiniowana koncepcja została również poddana konsultacji wspólnot mieszkaniowych. Dziesięć wypowiedziało się pozytywnie, jedna przeciw, a jedna miała podzielone zdanie. Etapem końcowym było zatwierdzenie rozwiązania przez starostwo powiatowe.

Po przeprowadzonej zmianie organizacji ruchu, ul. Słowackiego będzie traktem jednokierunkowym od ul. Tuwima do Mickiewicza. Od wjazdu z ul. Kard. Stefana Wyszyńskiego będzie się można po niej poruszać w obu kierunkach. Dotyczyć to będzie również parkingu przy budynkach ul. Słowackiego 3,5,7, z którego będzie można skręcać zarówno w prawo, jak i w lewo.

Niezmieniony pozostanie porządek poruszania się ulicami Tuwima, Konopnickiej i Kochanowskiego. Cały rejon pozostaje strefą zamieszkania. Oznacza to, że wszystkie skrzyżowania są równorzędne, a parkować można tylko w miejscach do tego wyznaczonych. Jedną z głównych korzyści reorganizacji będzie precyzyjne i jednoznaczne oznaczenie ulic, zarówno pionowe, jak poziome. Ułatwi ono życie kierowcom, ale również służbom pilnującym porządku.

- W skutek zwężenia ulicy do jednego pasa ruchu powstanie kilkanaście miejsc parkingowych po jej północnej stronie - mówi Mariusz Leniak, z referatu infrastruktury komunalnej UM.

Wprowadzone zmiany organizacji ruchu stanowią kompromis oczekiwań ze strony kierowców zamieszkujących w obszarze tego osiedla, z jednoczesnym poszanowaniem oczekiwań i przywilejów pieszych, poruszających się w obszarze strefy zamieszkania. Jakie będą skutki lipcowej rewolucji na Słowackiego, pokaże czas.

jmr

niedziela, 08 lipiec 2018 08:36

Pożegnanie z Polską

fot. Dary zebrane wśród mieszkańców Świdnika i gminy Mełgiew wypełniły po brzegi luk bagażowy autobusu, który odwoził dzieci do granicy. W workach znajdowały się, między innymi, odzież i buty. Piętnaścioro dzieci z Solecznik odbarowano wyprawkami szkolnymi, z których ucieszyły się nieprawdopodobnie. Bagaże osobiste pasażerowie musieli zabrać ze sobą do kabiny. Było ciasno, ale radośnie.

Były łzy, pożegnania i obietnice, że spotkamy się za rok. Po półtora tygodnia pobytu w Świdniku dzieci z partnerskich miast, białoruskiego Radunia i litewskich Solecznik wróciły do domu.

- Z Białorusi przyjechała grupa dwudziestoosobowa, z Litwy piętnaścioro dzieci. Wszyscy pochodzą ze skromnie uposażonych środowisk. Dzieci z Solecznik to w części wychowankowie domu dziecka lub rodzin pozostających pod opieką Wspólnoty Miłosierdzia Bożego prowadzonej przez Tadeusza Romanowskiego - mówi Anna Broda z Miejskiego Ośrodka Kultury, który wraz z Urzędem Miasta organizował pobyt dzieci w Polsce.

Organizatorzy starali się, żeby młodzi Polacy zza Wschodniej granicy nie tylko wypoczęli, ale zobaczyli jak najwięcej ciekawych miejsc. W Świdniku spędzili zaledwie dwa dni. Zwiedzili całe Roztocze wraz z Zamościem, odwiedzili Dolinę Rumianku, gdzie poznali jak od ziarnka do bochenka powstawał chleb w dawnej Polsce. Korzystali z basenu w Szkole Podstawowej nr 5. W Strefie Wysokich Lotów cały dzień spędzili skacząc na trampolinach, co było dla nich ogromną atrakcją. Hitem pobytu było również planetarium zainscenizowane w MOK. Część młodzieży z grupy białoruskiej odwiedziła Polskę już szósty, a nawet ósmy raz. Dlatego organizatorzy starali się nie pokazywać im miejsc, w których byli już wcześniej, na przykład Lublina czy Kozłówki.

- Dzieci gościły u 23 rodzin ze Świdnika i gminy Mełgiew, które szybko zorientowały się, że zwłaszcza młodzi Polacy z Litwy pochodzą z bardzo ubogich domów. Niektórzy przyjechali z całym dobytkiem zapakowanym w reklamówce. Żaden nie miał ze sobą plecaka. Dlatego szybko zorganizowaliśmy zbiórkę odzieży i artykułów szkolnych. Spotkała się ona z niesamowitym odzewem i zabierający dzieci do domu duży autobus wypełniony był workami z darami po brzegi - opowiada A. Broda.

Burmistrz Waldemar Jakson pożegnał dzieci obietnicą spotkania za rok. Halina Żegzdryn, opiekująca się grupą z Radunia przewodnicząca Rejonowego Oddziału Związku Polaków na Białorusi, odebrała z rąk burmistrza 563 złote zebrane z myślą o nich podczas obchodów święta Konstytucji 3 Maja.

Tegoroczna, 16. już akcja pokazuje, że rodzą się potrzeby nowych form pomocy, jakiej powinniśmy udzielić, często nawet niewielkim kosztem. Są to potrzeby bardzo podstawowe, zwłaszcza w przypadku polskich dzieci z Litwy, które pomimo, że żyją w kraju Unii Europejskiej, cierpią prawdziwą biedę, o jakiej w Polsce już zapomnieliśmy. Napiszemy o tym szerzej za tydzień.

jmr

sobota, 07 lipiec 2018 08:33

Plażówka w porcie

Miłośnicy siatkówki plażowej, podobnie jak w ubiegłym sezonie letnim, otrzymali szansę realizacji swojej pasji na dwóch piaszczystych boiskach przy świdnickim porcie lotniczym.

Na mocy porozumienia Portu Lotniczego Lublin i MKS Avia Świdnik można będzie z nich korzystać do końca wakacji.

- Wystarczy zadzwonić do klubu i uzgodnić godziny korzystania z boiska. Chodzi wyłącznie o to, żeby nie wejść w terminową kolizję z ewentualnymi zajęciami siatkarzy MKS Avia - tłumaczy Łukasz Reszka, prezes klubu.

Oba place wyposażone są w słupki i siatki, wystarczy więc zebrać dwie drużyny, zorganizować piłkę i grać do woli. W przypadku upalnej pogody na zmęczonych siatkarzy czeka również letnia strefa z leżakami, z których będzie można podziwiać startujące i lądujące samoloty.

jmr

czwartek, 28 czerwiec 2018 08:15

Spotkanie z S. Karczewskim

W najbliższą niedzielę do Świdnika przyjedzie marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski.

W ramach kampanii „Polska jest jedna”, politycy Prawa i Sprawiedliwości odwiedzają dziesiątki miast, aby przedstawić swoje propozycje dla Polaków i wysłuchać opinii na temat obecnej sytuacji w kraju. Na mapie spotkań z politykami PiS znalazł się również Świdnik.

- Do udziału zachęcamy wszystkich świdniczan, jak i mieszkańców całego powiatu - mówi wiceminister Artur Soboń.

Początek spotkania w niedzielę, o godz. 12.00, w sali kameralnej Centrum Kultury.


Stanisław Karczewski urodził się 14 listopada 1955 roku w Warszawie. W 1981 roku ukończył II Wydział Lekarski Akademii Medycznej i rozpoczął pracę w Szpitalu Rejonowym w Nowym Mieście nad Pilicą. W 1989 roku był jednym z założycieli Komitetu Obywatelskiego w Nowym Mieście nad Pilicą. Przez wiele lat przewodniczył Zakładowej Komisji NSZZ „Solidarność” w Zakładzie Opieki Zdrowotnej w tym mieście. W latach 1998-2002 był radnym Powiatu Grójeckiego z listy AWS. W latach 2002-2005 radnym Sejmiku Województwa Mazowieckiego, z listy Prawa i Sprawiedliwości. W wyborach parlamentarnych w 2005 roku został senatorem RP VI-tej kadencji. W wyborach w 2007 roku ponownie został wybrany senatorem RP. Od kwietnia 2010 roku pełnił funkcję przewodniczącego części senackiej Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Był zastępcą przewodniczącego Komisji Zdrowia. W wyborach do Sejmu i Senatu w 2015 roku został po raz czwarty senatorem RP. W dniu 12 listopada 2015 roku, podczas pierwszego posiedzenia Senatu RP, został wybrany Marszałkiem Senatu RP IX kadencji. Należy do Prawa i Sprawiedliwości. Zasiada w Komitecie Politycznym i jest członkiem Komisji ds. Etyki. Był szefem sztabu wyborczego PiS w wyborach parlamentarnych w 2015 roku Jest żonaty, ma dwie córki i pięciu wnuków.

artykuł sponsorowany

Strona 1 z 12

Najczęściej czytane

  • dsc_0586
  • mural-4
  • dsc_0043
  • DSC_0587
  • DSC_0559
  • DSC_0645
  • DSC_0621
  • DSC_0600
  • mural-1
  • DSC_0579
  • DSC_0575