nat - Świdnik - wysokich lotów

piątek, 10 styczeń 2020 15:05

„Ubyło” na liczniku

Wczoraj około południa, policjanci ze świdnickiej drogówki zatrzymali do kontroli samochód marki Audi. Kierował nim 23-letni świdniczanin. Funkcjonariusze szybko zauważyli nieprawidłowości na liczniku pojazdu.

– Początkowo mężczyzna został ukarany mandatem karnym za niekorzystanie z pasów bezpieczeństwa. Następnie policjanci zwrócili uwagę na licznik samochodu. Wskazywał on o prawie 20 tysięcy kilometrów mniej niż zanotowano w trakcie ostatniego badania technicznego w marcu ubiegłego roku. Kierowca nie potrafił wytłumaczyć powodu tej rozbieżności – mówi podinspektor Paweł Leśny z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku.

Sprawa jest w trakcie wyjaśniania. Mundurowi przypominają, że zmiana wskazań drogomierza lub ingerencja w prawidłowość pomiaru jest traktowana jak przestępstwo. Grozi za nie do 5 lat pozbawienia wolności.

piątek, 10 styczeń 2020 14:13

Ruszają zimowe wojaże (film)

Dziś uczniowie z Lubelszczyzny po raz ostatni przed zimowymi feriami wyruszyli do szkoły. W tym roku dzieci i młodzież z naszego województwa mają pierwszeństwo do dwutygodniowej laby. Pomysłów na jej spędzenie jest wiele… wyjazd w góry, odwiedziny dziadków albo zabawa z najlepszym przyjacielem.

Jak ten czas spędzą młodzi świdniczanie? Na to pytanie odpowiedzieli uczniowie Szkoły Podstawowej nr 4.

piątek, 10 styczeń 2020 12:45

Karnawałowe pląsy (foto)

Po jednej stronie sali był policjant i wampir. Po drugiej można było dostrzec księżniczkę, Indianina, a nawet pluszowego misia. Dziś dzieciaki ze Szkoły Podstawowej nr 5 bawiły się na balu karnawałowym.

Na imprezie królowały wszystkie rodzaje tańca. Były wspólne pląsy w kółeczku. Najodważniejsi zaś pokazali swoje solowe choreografie. Niektórzy zaprosili do tańca swoje nauczycielki.

Jeśli ktoś przyszedł bez przebrania, nie musiał się martwić. Na chętnych czekały śmieszne akcesoria. Były wielkie okulary, kolorowe peruki, czapki Świętego Mikołaja oraz piórkowe szale.

niedziela, 12 styczeń 2020 08:00

Liczy się wiedza

Mali i duzi świdniczanie gotowi na pojedynek. Miejsko-Powiatowa Biblioteka Publiczna przygotowała „Rodzinny turniej wiedzy”. W ciągu dwóch dni uczestnicy zmierzą się z pytaniami z wiedzy ogólnej przy pomocy konsoli PlayStation 4 Pro.

Rywalizacja została zaplanowana na 22 i 23 stycznia. Rozpocznie się o godzinie 15.30, w MediaStrefie. Głównymi narzędziami gry będą tablety i telefony komórkowe. Quiz będzie polegać na wybraniu jednej z ośmiu postaci, zrobieniu zdjęcia i odpowiadaniu na pytania w „Piramidzie Wiedzy”.

Liczba graczy jest ograniczona. Zapisy prowadzone są w czytelni multimedialnej w M-PBP.

Patronat honorowy nad wydarzeniem objęli burmistrz Waldemar Jakson oraz starosta Łukasz Reszka.

czwartek, 09 styczeń 2020 09:28

Znaleziono zwłoki kobiety

Wczoraj przed południem, na terenie świdnickiego aeroklubu odkryto zwłoki 73-letniej mieszkanki Świdnika. Zauważył je jeden z pracowników pobliskiej firmy, który przejeżdżał obok wózkiem widłowym. Mężczyzna natychmiast powiadomił ochronę, która zadzwoniła po policję oraz karetkę. Sprawą zajęła się już prokuratura.

– Na miejscu zdarzenia pogotowie stwierdziło zgon kobiety. Ustalona została również jej tożsamość. Po wstępnych oględzinach możemy stwierdzić, że była bezdomna i pod wpływem alkoholu. Jej ubiór nie był stosowny do panujących warunków atmosferycznych, więc możliwe, że zmarła w wyniku wychłodzenia organizmu. Na chwilę obecną wykluczamy udział osób trzecich – mówi Monika Bielesz z Prokuratury Rejonowej w Świdniku. 

Dziś odbędzie się sekcja zwłok. Jej wyniki poznamy za kilka dni.

środa, 08 styczeń 2020 11:30

Filmowa niespodzianka

Wspólne oglądanie filmów, rozmowy na temat aktorów, twórców i produkcji. Przed nami spotkanie miłośników sztuki filmowej. Pierwszy noworoczny seans odbędzie się jutro.

Klubowicze „Filmowego odlotu” spotkają się o godzinie 17.00, w MediaStrefie znajdującej się w Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej. Tym razem dla uczestników seansu przygotowano niespodziankę.

- To oni wybiorą film, który obejrzą. Do dyspozycji mają pięć ekranizacji, które nie były dotąd dostępne w bibliotece. Będzie to: „Kogel Mogel 3”, „Zabawa zabawa”, „Yesterday”, „Kurier” oraz „Wilcze echa” – mówi Katarzyna Tabaczyńska z MPBP. 

Wstęp na wydarzenie jest wolny.

czwartek, 09 styczeń 2020 15:08

Wykonaj badanie piersi

Mammografia efektywnie wykrywa nowotwór piersi. W tym roku LUX MED ponownie zachęca do darmowej profilaktyki. Po raz pierwszy będą mogły je wykonać kobiety z rocznika 1970.

Badanie odbędzie się 22 stycznia, w godzinach od 13.00 do 16.00, w mobilnej pracowni mammograficznej LUX MED. Mogą skorzystać z niego kobiety w wieku 50 - 69 lat, które posiadają ubezpieczenie, nie są leczone z powodu raka piersi, nie miały wykonanej mammografii w ramach programu w ciągu ostatnich 24 miesięcy lub są w grupie ryzyka, a w roku poprzedzającym otrzymały pisemne wskazanie do wykonania ponownego badania po upływie 12 miesięcy. Na badanie należy zabrać ze sobą zdjęcia z poprzednich mammografii.

Jak wziąć udział w badaniu?

Zainteresowane nie muszą posiadać skierowania lekarskiego. Aby przystąpić do badania należy dokonać wcześniejszej rejestracji pod numerem telefonu: 58 666 24 44 lub przez stronę internetową www.mammo.pl/formularz. W celu weryfikacji uprawnień przed połączeniem telefonicznym należy przygotować dowód osobisty.

Badania wykonywane są w ramach Populacyjnego Programu Wczesnego Wykrywania Raka Piersi, nadzorowanego przez Ministerstwo Zdrowia i refundowanego przez NFZ.

wtorek, 07 styczeń 2020 09:30

12 dni pomocy

Przed nami nowy rok oraz ogrom dobroci. Klub Honorowych Dawców Krwi im. bł. ks. J. Popiełuszki przy PZL Świdnik przygotował roczny harmonogram poboru krwi. Chętni będą mogli również zarejestrować się jako potencjalni dawcy szpiku kostnego.

Pierwsza akcja odbędzie się 10 stycznia, w punkcie medycznym przy PZL Świdnik, przy ulicy Lotników Polskich 1, w godzinach 8.00 – 12.30. Kolejne zaplanowano 7 lutego, 6 marca, 10 kwietnia, 8 maja, 5 czerwca, 10 lipca, 7 sierpnia, 4 września, 9 października, 6 listopada  oraz 4 grudnia.

Pamiętajmy, aby przyjść zdrowym i wypoczętym. Dzień przed akcją powinniśmy wypić ok. 2 litry płynów oraz zjeść lekki posiłek. Przed oddaniem krwi nie wolno spożywać alkoholu. Na akcję należy się zgłosić z dokumentem potwierdzającym tożsamość.

sobota, 04 styczeń 2020 09:59

Kreskówkowy świat tatuaży

Jego prace przepełnione są kolorem i dynamiką. Za stworzone projekty zdobywa wiele nagród na poziomie krajowym oraz międzynarodowym. Mowa o Florianie Applevine ze Świdnika, który stworzył salon tatuażu „Pod Złotym Lisem”. W rozmowie z nami opowiedział o początkach pracy, twórczości oraz procesie tatuowania.

- Jak rozpocząłeś swoją przygodę z tatuażem?

- Po skończeniu studiów filozoficznych przyszedł czas na znalezienie pracy. Niestety ten kierunek nie dawał mi wielu możliwości zarabiania pieniędzy. Pomyślałem o malowaniu, chciałem rysować grafiki do gier komputerowych. Jestem jednak osobą, która potrzebuje do życia drugiego człowieka. Wybrałem więc tatuowanie – pracę w towarzystwie, w tym przypadku klienta. Kupiłem pierwszą chińską maszynkę i podjąłem próby tatuowania. Na początku uczyłem się na jabłkach, później na świńskich skórach.

- Aż przyszedł czas na skórę człowieka…

- Dokładnie pamiętam ten tatuaż. Był to tribal na nodze. Bardzo się stresowałem. Na początku nie wiedziałem, gdzie wlewa się tusz do maszynki. Pot spływał mi po twarzy, telepały się ręce i prawie wybiłem sobie  oko maszynką.

- Można powiedzieć, że jesteś samoukiem.

- Gdy rozpoczynałem swoją przygodę, nie było kursów tej profesji. Na początku tatuowałem klientów w ich domach, później podjąłem staż, ale niczego mnie tam nie nauczyli… Kolejne 9 lat spędziłem w studiu Valhalla w Lublinie. W ubiegłym roku otworzyłem własny kąt w Świdniku, przy ulicy Racławickiej. Teraz poszerzam wiedzę dzięki konwentom. Podglądam prace innych ludzi, którzy robią to dobrze.

- Co Cię skłoniło do założenia własnego salonu?

- W poprzednich miejscach nie miałem możliwości rozwoju. Potrzebowałem zmiany, nie chciałem już być pracownikiem komercyjnego salonu tatuażu.

- Każdy tatuażysta ma styl, który go charakteryzuje. Jak określisz swój?

- Nazwałem go „Psycho Narko Porno”. Jest to zarejestrowana nazwa i funkcjonuje w mojej branży. To odłam stylu „Newschool”, forma kreskówki, która opiera się na tradycyjnym tatuażu amerykańskim. Są w niej zaburzone proporcje i przestrzenie, występuje specyficzna perspektywa. Tatuaże są bardzo soczyste, kolory wędrują od czerni do bieli, zawsze jest podniesiony kontrast. Do tego dochodzi dynamiczna kreska, grubsza bądź cieńsza, falująca po obrazkach. W swoich pracach przedstawiam rzeczy, które nie odnoszą się do rzeczywistości. Są pełne symbolizmu, często umieszczam w nich swoją postać.

- Twój styl wyróżnia się na tle prac innych artystów.

- Często spotykam się z takim stwierdzeniem. Niestety, brakuje takich tatuatorów. Wielu robi podobne do siebie wzory albo bazuje na pobranych z internetu. Ja biorę kartkę i po prostu rysuję.

- Jakich wzorów nigdy nie zrobisz?

- Nie mogę wytatuować klientowi swastyki, ponieważ zabrania mi tego polskie prawo. Nigdy nie zrobię też kopii innych rysunków albo obraźliwych tatuaży.

- Jak wygląda proces tworzenia tatuażu?

- Zaczynamy od pomysłu. Czasem proces twórczy trwa chwilę, innym razem spędzam nad nim więcej czasu. Projektuję na zlecenie albo proponuję gotowy wzór. Warto zaznaczyć, że projekt zawsze robię przy kliencie. Po wybraniu wzoru kalkuję obrazek. Czyszczę skórę, golę miejsce, w którym będę rysował. Później przychodzi czas na dobór sprzętu. Dobieram igłę do wielkości wzoru, a potem pozostałe elementy. Po naklejeniu kalki na skórę, klient może zobaczyć jak wzór będzie wyglądał w rzeczywistości.

- I zaczynasz tatuować.

- Na początku robię krótkie kreski, żeby nie zszokować człowieka. Szczególnie podczas pierwszego tatuażu. Zwykle obrysowuję kontur, a następnie wypełniam tatuaż. Jednak każdy tatuażysta ma swoją technikę.

- Na końcu pozostaje proces gojenia.

- Bywa tak, że ludzie zgłaszają mi, że tatuaż źle się goi. Musimy pamiętać, że jest to otwarta rana. Nie możemy jednego dnia zrobić tatuażu, a drugiego iść do pracy na budowę. Bakterie w łatwy sposób mogą dostać się w wytatuowane miejsce i może dojść do zakażenia. Musimy przestrzegać zasad, na przykład nie pić alkoholu po zrobieniu rysunku oraz odpowiednio go nawilżać.

- Co nas ogranicza w zrobieniu tatuażu?

- Nie mogą się na niego zdecydować osoby, które mają problemy z gojeniem ran, na przykład cukrzycy. Eliminuje się też ludzi z chorobą zakaźną, chorobami skóry, takimi jak, np. atopowe zapalenie. Istotną  kwestią jest też wiek. W tym roku obsługiwaliśmy 15-latków, legalnie, za zgodą rodziców. Rodzice zagwarantowali, że ich dzieci już nie rosną. Zgodziłem się, ponieważ wiem, że tatuaż się nie rozciągnie i będzie wyglądał prawidłowo.

- Zdarzają się starsi klienci?

- Kiedyś miałem okazję malować na skórze mężczyzny, który miał 75 lat. Skóra seniorów jest jak bibuła. Bardzo dobrze się na niej pracuje.

- Jakie pytania zadają klienci przed zrobieniem tatuażu?

- Najczęściej pytają o gojenie i jak tatuaż będzie wyglądać za kilka lat. Pytają także o ból. Jeśli tatuujemy blisko kości, ból może promieniować na inne części ciała. Podczas malowania na obojczyku, czujemy go nawet w uszach. Jednak najbardziej bolesnymi miejscami są te, które dają nam możliwość ruchu: stawy, łokcie, nadgarstki, palce, pachwiny, kolana i kostki.

- Czy każdy klient jest odporny na ból?

- Zdarza się, że ktoś podczas tatuowania mdleje. Jest to szok dla organizmu. Są też osoby, które nie czują bólu. Przed sesją boją się, słuchają opowieści innych ludzi. Później kładą się na leżance, dają rękę, zaczynam wbijać igłę i… zero bólu. Ciśnienie spada bardzo szybko i człowiek zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością. Kiedyś miałem klientkę, która w połowie pracy powiedziała, że już nie wytrzyma. Szybko opuściła studio, jednak po kilku sesjach udało nam się dokończyć projekt.

- Znasz osoby uzależnione od tatuażu?

- Tak, często klienci przychodzą do mnie tylko po to, aby  posłuchać dźwięku maszynki podczas pracy.

- Zdarzają się niezadowoleni klienci?

- Kilka lat temu miałem taką sytuację. Mężczyzna złożył reklamację do mojego szefa. Zadzwoniłem do niego i zapytałem, dlaczego nie podoba mu się praca, którą dla niego wykonałem. Okazało się, że nie skonsultował tatuażu ze swoją żoną i to jej zdanie było powodem reklamacji. Była to dla mnie dosyć nietypowa sytuacja. Obecnie selekcjonuję klientów. Nie wykonuję również projektów, których nie jestem w stanie zrobić.

- Co zrobić z tatuażem, którego już nie chcemy?

- Możemy go zakryć innym. Wielu klientów zgłasza się do mnie w tej sprawie. Bardzo dobrze się w tym sprawdzam. Mało jest specjalistów w tej dziedzinie.

- Bierzesz udział w wielu konwentach.

- To dla mnie okazja do nauki. Przekazują tam wiedzę na wysokim poziomie. Wyjazdy na takie wydarzenia pozwalają się rozwijać. Wymieniamy się informacjami na temat sprzętu i wzorów. Możemy również podjąć współpracę z innymi artystami. Odwiedzić ich w innym mieście bądź kraju, popracować w ich salonie, z innymi ludźmi. Konwenty wpływają też na wzrost liczby klientów. Wystawiamy swoje stoisko, jest nasze logo, adres, telefon kontaktowy. Pokazujemy też katalogi z naszymi pracami.

- Jak można się z Wami skontaktować?

- Preferujemy rozmowy telefoniczne, pod numerem 604 418 590. Osoby zainteresowane mogą nas również odwiedzić w studiu, które mieści się przy ulicy Racławickiej 9, w godzinach od 11.00 do 18.00. Nasze przykładowe prace dostępne są na stronie na Facebooku: Pod Złotym Lisem Tattoo& Piercing.

wtorek, 31 grudzień 2019 13:42

Nowy rok nadchodzi... (film)

… a wraz z nim podsumowanie minionych dwunastu miesięcy. To właśnie w tym okresie powstaje lista noworocznych postanowień. Jakie wyzwania stawiają sobie mieszkańcy naszego miasta i jakie mają życzenia na kolejne 366 dni?

Strona 8 z 28