Wydrukuj tę stronę
sobota, 09 wrzesień 2017 09:14

Canto podbija Europę

Napisał 

Dziewczęta z miejskiego chóru Canto, działającego w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 pod dyrekcją Ewy Bieniek, miały niezwykle udane zakończenie wakacji. Zajęły drugie miejsce w Ohrid Choir Festival w Macedonii. Rywalizowały tam z 28 zespołami, między innymi z Białorusi, Turcji, Włoch, Serbii i Rosji. Świdniczanki otrzymały również nagrodę specjalną, przyznaną przez żonę kompozytora Tomisława Zagrafskiego.

Informację o nominacji do festiwalu chórzystki otrzymały w maju. Przygotowania do 15-minutowego występu rozpoczęły się trzy miesiące wcześniej.

- Po lipcowej przerwie musiałyśmy wrócić do trybu wokalnego. Na szczęście nie było z tym problemu. Dziewczęta były bardzo zaangażowane, ambitnie podeszły do zadania, dopasowały nawet swoje rodzinne wyjazdy do prób, za co należą im się ogromne podziękowania. Podczas festiwalu chciałyśmy godnie reprezentować Polskę i Świdnik - mówi Ewa Bieniek.

W Macedonii świdniczanki wykonały: melodię ludową „Wdycki, wdycki”, „W zielonym gaiku” Józefa Świdra, „Kyrie” Piotra Jańczaka, „Wiosna niech trwa” Macieja Małeckiego, „Od Beskidów” Bernarda Tronta, a także obowiązkowy utwór macedońskiego kompozytora. Wybrały „Nois” Tomisława Zagrafskiego. Jego zaśpiewanie nie było łatwe, głównie ze względu na język, z którym do tej pory nie miały do czynienia. Występy oceniało międzynarodowe jury.

- Sympatyczne grono, w którym najbardziej sroga była Alicja Szeluga, dyrygentka z Poznania - śmieje się E. Bieniek. - Rozumiemy jednak, że jurorzy musieli wiele wymagać od uczestników. Poziom był naprawdę wysoki, a konkurencja olbrzymia, bo udział brały zarówno chóry młodzieżowe, jak i akademickie. Trzeba dodać, że polskie grupy zajęły czołowe miejsca. Grand Prix trafiło do Chóru Kameralnego AM im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy.

Wyjazd był także doskonałą okazją do integracji oraz obejrzenia ciekawych miejsc. Plażowanie, rejsy po jeziorze, zwiedzanie miasteczka Ohrid z pięknym zamkiem, cerkwiami, stanowiskami archeologicznymi, wieczór kultury i kuchni macedońskiej - to tylko niektóre z atrakcji, jakie czekały na świdniczanki. W drodze powrotnej chórzystki odwiedziły również Budapeszt.

- To były niezapomniane dni i chętnie tam wrócimy. Duże brawa należą się organizatorom festiwalu, którzy bardzo o nas dbali. Dziękujemy również Gminie Miejskiej Świdnik za wsparcie finansowe, bez którego ciężko byłoby zorganizować ten wyjazd - podkreśla dyrygentka Canto.

Teraz przed świdniczankami kolejne wielkie emocje. 17-19 listopada wystąpią w Ogólnopolskim Konkursie Chórów a Capella Dzieci i Młodzieży w Bydgoszczy. Planują też udział w lubelskim Konkursie Poezji, Prozy i Pieśni Patriotycznej im. Ryszarda Kaczorowskiego. W Świdniku usłyszymy Canto podczas uroczystości niepodległościowych.

Chór, chociaż liczy już prawie 50 osób, nie zamyka swoich podwoi. Cały czas mogą się zgłaszać dziewczęta, które chciałyby spróbować sił w tego rodzaju śpiewie.

- Zapraszamy do ZSO nr 1, gdzie mamy próby we wtorki i czwartki, w sali 102c, w godz. 17.30 - 19.00. Być może zorganizuję również przesłuchania w szkołach - dodaje E. Bieniek.

aw

Czytany 545 razy