• Repertuar
  • Idzie sobie Grześ...
  • Wirtualny spacer po Strefie Historii
  • Załatw sprawę w Urzędzie
  • Schronisko w Krzesimowie
  • Slajd Wirtualny Spacer
  • rodzinka
  • SH
  • Zdrowy Świdnik
  • Schronisko w Krzesimowie

Wywiady

Podróżują, spełniają marzenia, prowadzą guesthouse Casa Antonia na Teneryfie. Założyli bloga miniomki.pl i opisują tam swoje poczynania. O kim mowa? To Weronika i Damian. Oni są bohaterami dzisiejszego wywiadu w ramach programu Dystrykt Young.

Mateusz Wszelaki: Dlaczego Teneryfa?

Weronika: Raczej względy czysto praktyczne. Jest to Unia Europejska, jest łatwiej załatwić całą papierologię. Poza tym jest to jedyne miejsce w strefie Schengen gdzie przez cały rok jest ciepło. Ale od początku kierowało nami marzenie – zamieszkać na ciepłej wyspie.

Ile trwał proces otwarcia Casa Antonia?

Damian: Projekt Casa Antonia rozpoczął się tak naprawdę 15 lipca 2015 roku, bo wtedy po raz pierwszy polecieliśmy na Teneryfę. Po miesiącu dostaliśmy doła, wróciliśmy do Polski. Po roku polecieliśmy znowu, był to styczeń 2016 roku, i wtedy poczuliśmy, że Teneryfa jednak jest tym wymarzonym miejscem. Przez rok (do stycznia 2017 roku) stworzyliśmy cały team ludzi, cały tak jakby system biznesu i konsekwentnie wypełnialiśmy kroki z listy.

Weronika: Ostatecznie podpisaliśmy umowę 8 marca tego roku. Tak wyglądało całe przebrnięcie przez wszystkie etapy począwszy od znalezienia lokalu, oszustwo, znalezienie kolejnego lokalu i ostateczne podpisanie umowy. Co najciekawsze pojechaliśmy tam bez znajomości języka hiszpańskiego i wcale nie stało to nam na przeszkodzie, aby cokolwiek załatwić.

Top 5 Waszych marzeń.

Weronika: Numer 1. to zdecydowanie odwiedzić cały świat. Trudne jest to do zdefiniowania, więc określiliśmy, że odwiedzimy wszystkie państwa świata. To jest to co chyba najbardziej nas nakręca i pcha do działania, po to żyjemy.

Damian: Czego akurat pięć? (śmiech) Docelowo o takie marzenia przyziemne typu ładne hotele, super samochód, fajny zegarek to jest ich wiele. Ale w młodym wieku, po wejściu w dorosły świat, chciałem osiągnąć założone cele, żyć według określonej idei. I tak najbardziej chcemy z Weroniką osiągnąć wolność finansową, nie martwić się o pieniądze. Daliśmy sobie czas do 40-stki z tymi dwoma marzeniami i jeśli uda się nam to spełnić to będziemy szczęśliwi. A potem zastanowimy się co dalej. Weronika: Wolność to jest słowo klucz. Nie oczekujemy wielkich pieniędzy, oczekujemy od życia po prostu wolności, swobody, żeby móc żyć tak jak tego pragniemy.

Chcecie napisać książkę – autobiografia czy inna kategoria?

Weronika: Mi osobiście marzy się wiele książek. Chciałabym wydać jakąś autobiografię, opisywać w niej nasze podróżnicze przygody. I chciałabym, żeby po przeczytaniu naszej książki ludzie byli zainspirowani, zmotywowani i uwierzyli, że każdy z nas może coś osiągnąć. Bez względu na to co już w życiu przeżył.

Damian: Tematów na książkę jest wiele, ale nie chcemy mówić kiedy to będzie. Myślę, że to jest kwestia kilku lat. Temat książki raczej póki co jest jakimś projektem, układamy sobie to w głowie i dopiero za jakiś czas przejdziemy do realizacji.

Jakie największe trudności napotkaliście w spełnianiu Waszych marzeń?

Weronika: Muszę się zastanowić bo tego było sporo...

Damian: Są sobie ludzie, toczy się życie. Ktoś żyje w swoim środowisku i nagle chce się wyróżnić z tego tłumu. I wtedy ludzie zaczynają strasznie kpić, mało jest otuchy i wsparcia. Najgorsze, że często jest to rodzina, bliskie osoby. I z każdym krokiem jest co raz więcej tych osób. To jest chyba największy problem, z którym spotykają się ludzie, którzy coś chcą w życiu osiągnąć.

Weronika: Przywykliśmy do tego, że słuchamy utartych szablonów. „Nie zostaniesz prezydentem, papieżem, itp., itd” - rodzice, nauczyciele karmią nas tym od najmłodszych lat. I wtedy największym ograniczeniem staje się nasza własna głowa i to z nią musimy zrobić największy porządek, pozbyć się tych utartych szablonów.

Damian: Myślę, że ludzie mają marzenia, ale boją się je spełniać. Nie siądą, nie zaplanują, nie rozpiszą wszystkiego na kartce. Boją się, że jednak może się to stać, a to już wykraczałoby poza ich wygodny świat. Dla mnie problemy są punktami, które trzeba wykonać, aby marzenie mogło się spełnić. Jak jest ciężko to znaczy, że idziecie w dobrą stronę.

Wasze rady dla tych, którzy mają opory przed pójściem do przodu. Szczególnie dla młodych.

Weronika: Przede wszystkim uwierzyć w siebie, to jest najważniejsze. Jeśli nie uwierzysz, że można no to nie będzie można. A potem jak już w siebie uwierzysz to trzeba się nastawić na 99 porażek i 1 sukces. Jeżeli będziemy na to gotowi to żaden upadek nas nie zaskoczy i będziemy trwale dążyli do naszych celów.

Damian: Ja uważam, że osoba, która chce coś osiągnąć, która czuje, że budzi się w niej ten olbrzym to powinna coś zmienić. Nie wiem, może wyjechać na tydzień, dwa do innego miasta czy miejsca, bo dzięki zmianie otwieramy sobie miejsca w głowie i mamy nowe doznania. I na fali tych nowych doznań możemy bardziej w siebie uwierzyć. Jeżeli masz rozterkę przed studiami to zrób sobie rok wolnego, wyjedź gdzieś, zaangażuj się w jakąś akcję – pozwoli ci to otworzyć umysł. Najgorsze co można zrobić w młodości to zamknąć się w jakąś szufladkę i przez 30 lat iść tym samym schematem.

Weronika: Możecie wszystko. Nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej. Odwaga i determinacja.

Weronika i Damian znają się od 9 lat. Weronika przerwała studia prawnicze, Damian zrezygnował w ostatnim roku z technikum. Postanowili, że będą spełniać swoje marzenia bez względu na wszystko. Bywały różne momenty w ich życiu, nawet stany depresyjne. Podźwignęli się i obiecali sobie, że do takiego stanu już nigdy w ich życiu nie dojdzie. Oboje uczą się od siebie nawzajem, a co najważniejsze – bije od nich ogromne poczucie miłości. To w młodym życiu jest najważniejsze. Ten wywiad jest maciupkim urywkiem z ich życia. Czytajcie ich bloga, z pewnością zaczerpniecie garść inspiracji. Niech ta rozmowa będzie dla Was katalizatorem i pobudzeniem. Dziękujemy Weroniko i Damianie za Waszą odwagę i życzymy powodzenia.

Wywiad zrealizowali: Mateusz Wszelaki, Maja Biała i Kacper Kozłowski.

 

 

 

  • DSC_0617
  • DSC_0567
  • mural-2
  • mural-7
  • mural-3
  • DSC_0643
  • dsc_0586
  • DSC_0587
  • DSC_0575
  • mural-5
  • DSC_0622