To może być początek nowej drogi

To może być początek nowej drogi

Styczeń przyniósł dobre wiadomości dla działaczy i piłkarzy Avii Świdnik. Z PZL-Świdnik podpisano nową umowę sponsorską, zwiększającą wpływy do klubowej kasy.

Natomiast władze miasta zapowiedziały, że najpóźniej w lutym ogłoszą przetarg na budowę stadionu. Po dwóch latach zaciskania pasa (w 2010 r. PZL-Świdnik znacznie obciął dotację dla klubu), można zacząć myśleć o odbudowaniu drużyny, która z powodzeniem będzie walczyć nie tylko na trzecioligowym froncie. Rozmawiamy z Markiem Maciejewskim, prezesem GPTS Avia Świdnik.

- Nowy rok rozpoczął się dla Avii znakomicie. Klub podpisał umowę sponsorską, coraz bliżej rozstrzygnięcia jest kwestia modernizacji stadionu…

- Pod koniec ubiegłego roku mieliśmy spotkanie z przedstawicielami PZL-Świdnik, na którym zapadły wstępne decyzje, co do wsparcia finansowego klubu. W styczniu dopięliśmy wszelkich formalności i możemy cieszyć się z parafowania umowy. Rozmowy toczyły się w miłej, przyjaznej atmosferze. Dzięki nowej umowie, do kasy klubu wpłynie nieco więcej pieniędzy, niż w ubiegłym roku. Chcę z tego miejsca gorąco podziękować władzom fabryki. Ich pomoc, jest dla nas nieoceniona. Dobrą wiadomość usłyszeliśmy także na ostatniej sesji Rady Miasta. W budżecie na 2012 rok znalazły się pieniądze na modernizację miejskiego stadionu. Mam nadzieję, że prace rozpoczną się jak najszybciej. Nie zapominajmy również o wsparciu finansowym ze strony miasta, które przekazuje nam pieniądze na szkolenie młodzieży i dla pierwszego zespołu.

- Tadeusza Łapa ma za sobą pierwsze zajęcia z drużyną. Jak pan ocenia jego wejście do zespołu?

- Widziałem tylko kilka treningów pod okiem nowego szkoleniowca Avii. Na pewno trener Łapa jest wymagający w stosunku do swoich podopiecznych. Poświęca wiele uwagi przygotowaniu fizycznemu piłkarzy.

- W tym roku zespół w przerwie zimowej nie wyjedzie na zgrupowanie. Wiemy jednak, że obóz przygotowawczy odbędzie się we własnych obiektach.

- Musimy dobrze gospodarować pieniędzmi i stąd taka decyzja. Od 30 stycznia drużyna, przez dwa tygodnie, będzie trenować dwa razy dziennie, na Orlikach, w siłowni, hali sportowej i na sztucznym boisku w Łęcznej.

- Trener zapowiadał włączenie do kadry pierwszego zespołu najzdolniejszych juniorów. Jednak Avia potrzebuje napastnika, który da gwarancję strzelania goli. Czy zimą jest szansa na sprowadzenie snajpera?

- Nie zakładaliśmy żadnych wzmocnień w przerwie między rundami. Odejście z zespołu Sławomira Skorupskiego zweryfikowało jednak nasze plany. Szukamy gracza, na którego będzie nas stać i wniesie świeżość do gry przedniej formacji. Działamy bez zbędnego pośpiechu. Czy są już jacyś kandydaci? Pod koniec rundy jesiennej rozmawiałem z Wojciechem Białkiem. Zawodnik wyraził chęć gry w naszym klubie. W Stalowej Woli doszło jednak do zmiany szkoleniowca i nowy trener Stali nie wyraził zgody na odejście piłkarza. Ostatnio pojawił się także temat Łukasza Gizy z Wisły Puławy. Napastnik czeka na rozwiązanie kontraktu z drugoligowcem. Umówiliśmy się, że jeżeli wyjaśni się jego przyszłość w Puławach, to będziemy rozmawiać o jego ewentualnym transferze do Avii.

- Po rozwiązaniu umowy z Tomaszem Wojciechowskim, mówiło się, że były trener żółto-niebieskich znajdzie pracę w klubie ze Świdnika. Czy coś wiadomo już w tej kwestii?

- Na posiedzeniu zarządu padły propozycje, odnośnie dalszej roli Wojciechowskiego w Avii. Chcieliśmy, aby zajął się szkoleniem bramkarzy pierwszej drużyny, ale nieco inne zdanie na ten temat miał obecny trener zespołu. Druga propozycja jest taka, żeby stworzyć w Avii rocznik 2005 i powołać na stanowisko trenera tej grupy Tomasza Wojciechowskiego. To rozwiązanie jest najbardziej prawdopodobne i mamy nadzieje, że już od 1 marca szkoleniowiec będzie mógł podjąć się nowego zadania.

- Pod koniec lutego, w klubie odbędą się wybory nowego zarządu. Będzie się pan ubiegał o ponowny wybór na stanowisko prezesa?

- Nie podjąłem jeszcze decyzji w tej sprawie. Jeżeli moja dotychczasowa praca uzyska poparcie, to nie wykluczam, że znów będę ubiegał się o to stanowisko. Szkoda byłoby teraz odchodzić z klubu. Lada moment ruszy budowa stadionu i infrastruktury sportowej wokół niego. To przepustka do stworzenia w Świdniku odpowiednich warunków, nie tylko dla pierwszego zespołu, ale i dla młodszych grup młodzieżowych Avii. W planach mamy też stworzenie drugiej drużyny. Jeżeli wszystko ułoży się po naszej myśli, to już od czerwca moglibyśmy mieć taki zespół. Jestem zwolennikiem tej idei.

-Dziękuję za rozmowę.

Głos Świdnika